Tydzień 122 – Dzieje się w CDR

Ostatnio o CD Projekt zrobiło się troszeczkę ciszej. Daliśmy więc Redom wolne i nie publikowaliśmy zbyt wielu informacji na ich temat. W zaistniałej sytuacji w komentarzach wyrażaliście wręcz swoje rozczarowanie, że „nie ma nic o perełce” 😀 CD Projekt, mimo, że jest naszą najbardziej medialną spółką, to, jak wszyscy wiemy, lubi pracować w ciszy i nie zawsze chce się dzielić publicznie ze światem swoimi nowymi dokonaniami. Tym razem jednak nie powinniście być zawiedzeni. W ostatnim tygodniu pojawiło się kilka bardzo interesujących informacji, zarówno na temat Gwinta, CyberPunka, jak i działalności firmy, które tylko utwierdzają nas w przekonaniu, jak świetna jest to spółka. Z naszym 40%-owym pakietem akcji śpimy więc spokojnie 🙂 Więcej szczegółów w dalszej części podsumowania. Co do minionego tygodnia to po króciutkiej przerwie ponownie wracamy do wzrostów. Dorzucamy do portfela 143,65 zł i tym samym na chwilę obecną posiadamy aktywa warte 18 124,81 zł. Nasz zysk netto to +34,36%. Wynik indeksu WIG to +17,50%.

CD Projekt gotowy na Chiny 🙂

Ostatnio pojawiły się wątpliwości, czy w związku z zaostrzeniem przepisów odnośnie gier wideo w Chinach certyfikacja Gwinta przebiega zgodnie z planem. Wszelkie wątpliwości rozwiane zostały na oficjalnym forum CD Projekt, gdzie firma wypowiedziała się w następujący sposób: „elektroniczna rozrywka, jak każdy inny sektor gospodarki, podlega regulacjom prawnym. CD PROJEKT posiada lokalne przedstawicielstwo w Szanghaju i renomowanego chińskiego partnera, firmę GAEA, m.in. po to, aby wiedzieć jakie regulacje prawne obowiązują na danym rynku i jak powinniśmy się do nich dostosować. Dzięki temu GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana, jest tworzony w taki sposób, aby spełniać wszystkie chińskie wymagania, łącznie z systemami przeciwdziałającymi zbyt długiemu czasowi rozgrywki u nieletnich.” Tak też właśnie myśleliśmy, stwierdzając w ostatnim podsumowaniu, że czekamy na zakończenie procesu certyfikacji już w tym miesiącu. Powodem, który również skłaniał nas do takich wniosków, była wypowiedź wiceprezesa ds. finansowych – Piotra Nielubowicza, który przy omawianiu wyników finansowych wspomniał o targach w Chinach pod koniec lipca. No i wiemy już, o jakie targi chodzi 🙂 Mowa o ChinaJoy 2017, które odbędą się w Szanghaju w dniach 27-30 lipca. CD Projekt wysyła na nie całkiem niezłą pakę. Otóż spółkę reprezentować będą współzałożyciel i największy akcjonariusz CDR oraz wiceprezes ds. międzynarodowych – Marcin Iwiński, współtwórca gry Gwint – Rafał Jaki, zwycięzca turnieju Gwent ChallengerLifecoach oraz progamer SuperJJ. Jak tylko zobaczyliśmy ten skład to w naszej głowie pojawiła się myśl – nie wysyłali by takiej ekipy dla samej kampanii marketingowej i reklamy gry na nowym terenie. To musi być coś więcej. Certyfikacja? Stawiamy, że tak! To idealny czas i miejsce na publiczne ogłoszenie takiej informacji. Tym bardziej, że cały czas obstawiamy, że premiera tuż tuż 🙂 Być może poznamy ją już pod koniec sierpnia na targach Gamescom. Tak byśmy to właśnie widzieli. Zobaczymy co na to CD Projekt 😀

Nowe frakcje w Gwincie!

To raczej dla znających temat żadna niespodzianka, ale jednak mimo wszystko uznaliśmy, że warto o niej wspomnieć. Ostatnio bowiem częściej mówiło się o nowych liderach, a nie o samych frakcjach. Wątpliwości rozwiał jednak Community Specialist – Paweł Burza, który potwierdził, że w grze będą nowe stronnictwa (podkreślamy liczbę mnogą). I to takie, których wiele osób się nie spodziewa 🙂 Ze strony graczy od razu posypały się propozycję. Kilka z nich jest bardzo ciekawych (jeśli ktoś zna wiedźmiński świat z książek), np.: Zerrikania, Toussaint, Ofir, a nawet CyberPunk 😀 Ogromnym atutem Gwinta jest właśnie to, że wiedźmińskie uniwersum daje ogromne możliwości poszerzania gry o nowe frakcje, postacie, bohaterów, liderów, umiejętności specjalne, itp. 😀 A CD Projekt doskonale wie jak ten atut w pełni wykorzystać. I to zarówno w trybie Single Player, jak i Multiplayer. Przypominamy, że w chwili obecnej w grze mamy do dyspozycji 5 frakcji: Królestwa Północy, Nilfgaard, Scoia’tael, Skellige i Potwory.

Coraz głośniej o CyberPunk 2077

Wokół CyberPunk’a robi się coraz głośniej. W jednym z ostatnich podsumowań pisaliśmy: „Twórca systemu Cyberpunk – Mike Pondsmith – który swoją drogą aktywnie uczestniczy w pracach nad grą, podzielił się z graczami taką oto wypowiedzią: There are a lot of very tall, dangerous Polish guys who would kill me without a second thought if I talked now. But here’s what I can tell you. I just got back from Warsaw and what I saw was incredibly awesome. We’re pulling out the stops on this sucker. Tym razem Mike udzielił bardzo ciekawego wywiadu dla portalu eurogamer.net. Dowiadujemy się z niego m. in. o sposobie nawiązania współpracy z CD Projekt, o tym, jak ta współpraca wygląda oraz jakie są jej obecne efekty 🙂 Co ciekawe Mike leciał na rozmowę do Polski z przekonaniem, że odrzuci ofertę Redów. Ci jednak zaskoczyli go swoją ogromną wiedzą na temat CyberPunk’a, znając szczegóły, o których zapomniał nawet sam Mike, będąc twórcą całego systemu 😀 Pasja – właśnie to jest to coś, co wyróżnia CDR na tle konkurentów. Oni naprawdę kochają gry i chcą je tworzyć najlepiej jak potrafią, kierując się prostą, ale sprawdzoną zasadą „od graczy dla graczy”. Z wywiadu dowiadujemy się również, że w grze ogromny nacisk położony jest na realizm. I mimo, że świat CyberPunk’a jest światem ponurym to nie oznacza to, że nie można się w nim dobrze bawić. Pamiętać jednak należy, że nie jesteśmy tu bohaterami i nie ratujemy świata. Ratujemy siebie. Podejrzewamy, że podobnie jak w Wiedźminie, nie będzie tu sytuacji czarno-białych, czyli albo coś jest dobre, albo złe. Będą tu odcienie szarości. Wskazuje na to nawet sam system ulepszania postaci – każdy „upgrade” w jedną stronę, to „downgrade” w drugą. Prawdopodobnie nie będziemy mogli wziąć broni laserowej i z niej strzelać, jeśli najpierw nie nauczymy się jej obsługiwać. Świetna sprawa. Dzięki takiemu podejściu w Wiedźminie udało się uzyskać efekt, którego brakuje konkurentom – Twoje decyzje się naprawdę liczą i wpływają na dalszy bieg wydarzeń. Przed ich podejmowaniem powinniśmy się więc dobrze zastanowić, a nie bezmyślnie klikać „opcji pozytywnej”. Mike podkreślił również, że obecna wizja gry w wykonaniu CD Projekt jest zbieżna z tą, którą sam ma w głowie. Patrząc na gameplay stwierdza, że powstaje coś naprawdę fajnego. Oj czujemy, że ta gra zrobi furorę, oj zrobi…

Pułapka na blue – chipach

Kurs WIG20Na „naszym” parkiecie powiało optymizmem. Wtorkowe notowania ujawniły pierwszy przejaw siły kupujących od około dwóch tygodni. Jeszcze przed otwarciem wtorkowych notowań, na naszym Facebookowym profilu, przedstawiliśmy naszą wizję na najbliższe sesje. Niestety w dalszym ciągu przyszłość kierunku ruchu nie jest pewna. W ostatnim podsumowaniu zaprezentowaliśmy podejście cykliczność na giełdzie na przykładzie analizy lokalnych ekstremów indeksu WIG20. Koniec minionego tygodnia miał skutkować właśnie jednym z nich. Spójrzmy więc na czwartkowe i piątkowe świece. Nasza prognoza ma duże szanse na realizację. Fakt ten potwierdza silny opór w okolicach obecnych poziomów cenowych czyli ~2350,00 punktów. Ponadto można wykreślić linie kanałów wzrostowych i spadkowych, które cena wydaje się respektować. A świadczyłoby to o pojawieniu się  kolejnego oporu. Mimo więc silnej sesji wtorkowej, której towarzyszył wzrost obrotu, w naszej opinii nie można jeszcze powiedzieć, że korekta dobiegła końca. Kluczowe rejony są właśnie „rozgrywane”. Jeżeli cena pokona zdecydowanym ruchem ~2350,00 punktów wtedy ruch wzrostowy powinien być kontynuowany. Powrót jednak słabość w najbliższym tygodniu może skutkować spadkami w okolice ~2200,00 punktów. Co robić?! Kluczowe dni to poniedziałek i wtorek. One powinny pokazać które siły, popytu czy podaży, będą dominować w najbliższych dniach. W ocenie Risk/Reward, bardziej opłaca się przyjąć „niedźwiedzie” podejście.

Niesforna Vistula

Kurs akcji VistulaWizja pozytywnego efektu fuzji odzieżowych gigantów, Vistuli oraz Bytomia, skłoniła nas do zwiększenia zaangażowania w „odzieżówkę”.  Argumentów dostarczyła również analiza potencjalnych korzyści, którą przygotowaliśmy. Od naszego zakupu kurs spadł jednak o około 4%. Analiza wykresu tygodniowego Vistuli pokazuje jednak ogromny potencjał. Skąd się on bierze? Głównie z analizy wolumenu. Całościowy obrót akcjami w zakończonym tygodniu wyniósł ledwie 53 746 sztuk! Czyli około 180 tys. zł. Sprawdźcie sami, ale na podstawie naszego śledztwa tak niski wolumen widoczny był w marcu 2008 roku 🙂 W obecnym układzie, taka wielkość obrotu świadczy o minimalnej chęci do wyzbywania się akcji. Uwzględniając fakt, że obecne rejony to silna strefa wsparcia występująca w całym ruchu konsolidacyjnym oraz pojawienie się 50% zniesienia Fibonacciego, można przy niskim ryzyku otworzyć pozycję. Takie sygnały mają szansę na pozytywną realizację.

Sezon obuwniczy 🙂

Kurs CCCAnalizując indeks WIG20 oraz przeglądając spółki wchodzące w jego skład, naszą uwagę przykuła spółka CCC. Głównie pod względem technicznym. Piątkowa oraz czwartkowa sesja ukształtowały siną formację świecową. Silna świeca popytowa z piątku, na dużym wolumenie, poprzedzona mocną sesją spadkową w trakcie której obrót był najniższy spośród całego tygodnia, to przejaw zmiany nastrojów na rynku. Z negatywnego na pozytywny. Całość odbywa się w okolicach wsparcia wynikających ze zgrupowania zniesień Fibonacciego oraz panującego trendu wzrostowego. Jest to punkt o dużym potencjale skuteczności.

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
investjourneyPat Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pat
Gość
Pat

Wkońcu artykuł jakiego brakowało od dawna ! gj!