Tydzień 139 – Stalexport zostaje

W ostatnich tygodniach Stalexport nie jest w najlepszej formie. Akcje tej spółki już od dłuższego czasu mają spory problem ze wzrostami. Sam ostatni miesiąc to spadek kursu aż o -10,24%. W takiej sytuacji postanowiliśmy rozważyć sens dalszej inwestycji w ten autostradowy biznes, o czym pisaliśmy w ostatnim podsumowaniu. Przejrzeliśmy więc raport finansowy opublikowany w czwartek 9 listopada, przeanalizowaliśmy wyniki, a także obecną sytuację techniczną na wykresie i podjęliśmy decyzję. Stalexport zostaje z nami 🙂 Dlaczego? O tym piszemy w dalszej części wpisu. Dodatkowo w dzisiejszym podsumowaniu przeczytacie o naszej prognozie zysków za 3Q dla Vistuli. Odniesiemy się także do ostatnich wypowiedzi prezesów CD Projekt i 11 bit studios o dalszych planach tych spółek. Na koniec porównamy zachowanie posiadanych przez nas akcji na tle polskiej giełdy i jej najważniejszych indeksów. Dzisiejsze podsumowanie jest bardzo obszerne, więc ciepła kawa, herbata, bądź też kakao są bardzo wskazane 😀 Na dzień dzisiejszy wartość naszego portfela wynosi rekordowe 22.778,68 zł. Jesteśmy 53,39% na plusie.

Dlaczego Stalexport zostaje z nami?

Stalexport jest spółką, która ma już na naszym blogu ponad 2-letnią historię. Pierwszy raz zainteresowaliśmy się nią zaledwie pół roku po rozpoczęciu naszej blogowej działalności, dokładnie 23 września 2015 roku, kiedy to przeprowadziliśmy jej analizę, wydając prognozę neutralną. Rok później, 8 grudnia 2016 roku zdecydowaliśmy się na zakup pierwszego pakietu jej akcji, zmieniając jednocześnie prognozę na pozytywną. Naszą transakcję argumentowaliśmy w następujący sposób: „Oczekujemy, że kurs będzie utrzymywać obecną formę i stabilnie zdobywać coraz wyższe poziomy. Jest to spółka, która będzie swojego rodzaju przeciwwagą dla bardzo gwałtownych ruchów na CD Projekt. Od strony fundamentalnej podoba nam się to, że spółka systematycznie zwiększa przychody i zyski, zmniejszając przy tym zadłużenie. Od kilku już kwartałów wyniki finansowe Stalexport prezentują się bardzo solidnie, nie robiąc sobie nic z koniunktury gospodarczej. Uwzględniając powyższe, zgodnie uznaliśmy, że zakup spółki będzie dobrą decyzją.” Minęło kolejne pół roku i postanowiliśmy dokupić drugi pakiet akcji 🙂 Tym razem uznaliśmy, że warto zwiększyć zaangażowanie w Stalexport wykorzystując ostatnie spadki. W tamtym czasie wydawać by się mogło, że była to idealna decyzja, bo mieliśmy akcje kupione po średniej cenie 3,68 zł, a cena gwałtownie zaczęła rosnąć osiągając poziomy grubo powyżej 4,00 zł (szczyt na 4,42 zł). Niestety od sierpnia tego roku coś się zaczęło psuć. Kurs spółki zaczął spadać i na dzień dzisiejszy wynosi „skromne” 3,77 zł. Wciąż jesteśmy więc na plusie, zarówno z powodu samego wzrostu cen akcji, jak i wypłaconej w międzyczasie dywidendy. Ostatnie spadki wywołały jednak w nas pewien niepokój.

Dlaczego więc zdecydowaliśmy się na pozostawienie Stalexport w strukturze naszego portfela? Przede wszystkim musieliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy spółka realizuje to, czego od niej oczekiwaliśmy? A oczekiwaliśmy od niej regularnej poprawy wyników finansowych oraz systematycznych wzrostów na giełdzie. Nie oczekiwaliśmy kokosów. Chcieliśmy stabilnej, bezpiecznej, wręcz nudnej spółki, z przewidywalnym biznesem, która będzie ostoją spokoju w porównaniu do naszego „szaleńca” w postaci CD Projekt. I co? I przeanalizowaliśmy sprawozdanie finansowe za 3Q i Stalexport robi to, co zawsze, czyli bardzo ładnie, systematycznie poprawia wyniki finansowe. Wzrost przychodów r/r o 9,2% i zysku netto o 7,8% to jest właśnie to, czego od niej oczekiwaliśmy. Fundamentalnie naszym zdaniem w spółce nie dzieje się więc nic złego i na ten moment nie widzimy powodów, by się jej pozbywać. Co do wzrostu kursu to oczywiście nie jest to 20%, które było jeszcze w lipcu, ale wciąż mamy na spółce, uwzględniając dywidendę, 3,93% zysku. Szału nie ma, ale też nie możemy mówić o tragedii. Naszym zdaniem spółka cały czas się prawidłowo rozwija i ma jeszcze spory potencjał do wzrostów. Jeśli chodzi o sytuację techniczną to dokładny opis znajduje się w dalszej części podsumowania. Ona również nie daje nam podstaw do sprzedaży posiadanego pakietu akcji. Podsumowując Stalexport na chwilę obecną spełnia zadania, które jej przypisaliśmy decydując się na jej zakup. W związku z powyższym zostaje z nami na kolejne sesje 🙂

Vistula – prognoza zysków za 3Q 2017 r.

Przed nami publikacja wyników finansowych Vistuli za 3 kwartał 2017 r. Do jego prognozy posłużą nam komunikaty spółki z danymi sprzedażowymi za poszczególne miesiące. W lipcu przychody sięgnęły 52,5 mln zł, w sierpniu 52,6 mln zł, a za wrzesień 51 mln zł. Łącznie mamy więc 156,10 mln zł, co oznacza wzrost r/r o 14,23%. Jeśli chodzi o zysk netto to spodziewamy się, że będzie on w przedziale 4-5 mln zł. Stawialibyśmy na jego górną część, z zyskiem netto na poziomie 4,84 mln zł. Ogólnie wydaje nam się, że to był całkiem dobry kwartał dla Vistuli, której powinna sprzyjać bardzo dobra kondycja, zarówno polskiej gospodarki, jak i samej branży odzieżowej, o czym pisaliśmy tutaj.

CD Projekt – CyberPunk 2077 zgodnie z planem

W ostatnim tygodniu pojawiły się bardzo ciekawe wypowiedzi prezesa CD Projekt Adama Kicińskiego w dwóch wywiadach, udzielonych dla serwisu inwestorzy.tv oraz StrefaInwestorow.pl. Bardzo lubimy analizować wypowiedzi Pana Adama, gdyż zawsze jest w nich jakaś ukryta treść, którą staramy się wyłapać 🙂

Jestem zadowolony, zachowajmy dumę na ważniejsze okazje” – tak odpowiedział Prezes na pytanie odnośnie wyników finansowych spółki w pierwszym z wywiadów. Widać więc, że spółka owszem, jest usatysfakcjonowana zyskami generowanymi ze sprzedaży swoich dotychczasowych gier, ale żyje już nowymi projektami, w tym m.in. Gwintem i CyberPunkiem. Skoro Wiedźmin 3, okrzyknięty najlepszą grą w historii, nie jest dla Prezesa jeszcze powodem do dumy, to świadczy to o tym, jak wysoko spółka postawiła sobie poprzeczkę z CP2077. Zapewne to właśnie on będzie dumą dla CD Projekt, a przełomem dla całej branży gier komputerowych. Potwierdzają to słowa Adama Kicińskiego, który mówi, że „To jest cały czas początek, dopiero co nauczyliśmy się robić gry, nasze ambicje związane z przyszłymi projektami są jeszcze większe.[…] Więcej przed nami, niż za nami.” Prezes porusza także aspekt synergii, pomiędzy GoG’iem, a RED’em, który jest efektem zamierzonym, a który będzie generował dla spółki coraz większe przychody. Widać to już było w wynikach za 2Q 2017 r. i zapewne będzie to widać w kolejnych okresach sprawozdawczych. Mowa jest także o tym, że CyberPunk będzie kolejnym dużym krokiem zarówno w wymiarze jakościowym, rozpoznawalności spółki, jak i finansowym. Prezes przypomina również o tym, że Wiedźmin 3 cały czas się bardzo dobrze sprzedaje i jest fundamentem wyników finansowych spółki.

W drugim z wywiadów poruszonych zostało natomiast kilka bardzo ciekawych tematów, o których nie było mowy w rozmowie zaprezentowanej powyżej. Oto naszym zdaniem najciekawsze wypowiedzi Prezesa Adama Kicińskiego:

Robimy stosunkowo niedużo, ale chcemy to robić najlepiej na świecie” oraz „Dla nas największym ryzykiem jest dostarczenie gry, która nie będzie wybitna„. W taki właśnie sposób działa CD Projekt i taki właśnie ma styl pracy. Pod taką filozofią prowadzenia biznesu podpisujemy się rękami i nogami. W związku z powyższym jesteśmy przekonani, że CyberPunk będzie grą wybitną, wręcz przełomową, która zmieni cały sektor gier komputerowych. Technologie, które będą w niej zawarte sprawią, że zarówno gracze, jak i konkurencyjne firmy będą przecierać oczy ze zdumienia. Nie zgadzamy się więc z plotkami, które pojawiły się ostatnio w sieci, że gra stoi pod znakiem zapytania i jest cały czas w początkowej fazie produkcji. Wystarczy zapoznać się z wypowiedziami chociażby twórcy muzyki do Wiedźmina 3 – Marcina Przybyłowicza, który na swoim twitterowym profilu napisał: „Recently I’m getting more and more questions about #cyberpunk2077 development. I know we’re taking our time, but please have patience. There are great things to come.” Twórca całego systemu CyberPunk – Mike Pondsmith twierdzi natomiast, że „There are a lot of very tall, dangerous Polish guys who would kill me without a second thought if I talked now. But here’s what I can tell you. I just got back from Warsaw and what I saw was incredibly awesome. We’re pulling out the stops on this sucker.” Co na to Prezes CD Projekt – Adam Kiciński? „To co już widzimy, ta gra taka jaką jest już dziś, no.. strasznie nas cieszy. Z każdym miesiącem wierzymy jeszcze bardziej, jesteśmy super podekscytowani, już nie możemy się doczekać momentu, kiedy zaczniemy o Cyberze opowiadać, no bo dusimy to w sobie. Ja bym strasznie chciał wszystko opowiedzieć o Cyberze, ale nie mogę.” Nie przejmujemy się więc informacjami, które pojawiają się w internecie, rzekomo od „byłych pracowników” CD Projekt. Dla nas dużo bardziej wiarygodne są wypowiedzi ludzi, których wymieniamy powyżej.

W wywiadzie nie mogło oczywiście zabraknąć pytań odnośnie Gwinta. „Etap takiej pierwszej dojrzałości to zdecydowanie przed nami. […] Myśmy się skupiali na balansowaniu, a nie na tym, żeby ta gra stała się zarabiającym serwisem. Ona oczywiście zarabia, miała momenty, kiedy gracze wręcz rzucali się na karty, ale jeszcze nie została doprowadzona do etapu kiedy ma przyciągać, codziennie, co tydzień, co miesiąc graczy, żeby coś w niej zrobić.” I tutaj mamy kolejny bardzo ciekawy smaczek. Naszą uwagę przykuła bowiem pomijana przez wielu informacja o „rzucaniu się na karty”. Naszym zdaniem jeden z takich momentów przypadł właśnie w 3 kwartale, co może mieć bardzo istotny wpływ na wyniki finansowe. Co mamy konkretnie na myśli? O tym powiemy już za tydzień przy publikacji prognozy zysku netto za 3 kwartał 🙂

Kolejną bardzo ważną rzeczą są słowa na temat akcji marketingowej Gwinta oraz samej formy jego realizacji. „Ta gra ma się zacząć zmieniać w serwis w przyszłym roku. […] Przyszły rok to będzie pierwszy rok, w którym Gwint będzie wychodził na szersze wody, czyli właśnie będziemy zaczynali go promować na masową skalę.Po tej wypowiedzi pod znakiem zapytania staje premiera kampanii single player „Wojna Krwi” w roku 2017. Takie było dotychczasowe stanowisko spółki. Ale powyższa wypowiedź troszeczkę zasiała w nas wątpliwość, czy te plany przypadkiem nie zostały zmienione? Ogłoszenie Thronebreaker’a (angielska nazwa kampanii single player) nastąpiło pod koniec sierpnia. Czy CD Projekt w tak krótkim czasie przestawiłby premierę z tego roku na następny? To by nie było w ich stylu, gdyż wszyscy doskonale wiemy, że ta spółka bardzo niechętnie mówi o oficjalnych datach. Wyjątkiem są tylko te, które CD Projekt wie, że jest w stanie spełnić. Pozostaje więc mieć nadzieję, że Wojna Krwi ujrzy światło dzienne, zgodnie z zapowiedzią, jeszcze w tym roku 🙂

Na koniec przytaczamy informację, która nie jest dla nas zaskoczeniem, a potwierdzeniem naszego stanowiska. „Nie będzie czwartego Wiedźmina, jako części historii, ponieważ ta kwestia się zamknęła. Trudno sobie wyobrazić, że zainwestowaliśmy piętnaście lat życia i nie wiadomo ile dziesiątek milionów dolarów w promocję Wiedźmina i potem nagle tak po prostu o tym zapominamy. Fani by nam tego nie wybaczyli, inwestorzy by nam tego nie wybaczyli. Ale oczywiście musimy wymyślić coś fajnego.” My już taki pomysł na tę grę mamy! Opisaliśmy go w naszej prognozie na lata 2016-2021 w części opatrzonej nagłówkiem Wiedźmin 4. Jeśli ktoś z Was jeszcze się z nim nie zapoznał to zachęcamy do lektury 🙂

11 bit studios – tak trzymać!

Wywiadu, dla serwisu parkiet.com, udzielił również prezes innej posiadanej przez nas spółki z branży gier – 11 bit studios. Grzegorz Miechowski zapytany o 3 kwartał 2017 bardzo szczerze przyznał, że nie był on zgodny z jego oczekiwaniami, głównie za sprawą przełożenia daty premiery gry FrostPunk. Podoba nam się jednak takie podejście, w którym firma dbając o długoterminowe zyski swoich akcjonariuszy, nie boi się podejmować tak trudnych i odważnych decyzji. Zgodnie ze słowami Prezesa najważniejsza jest jakość i to, aby gra była dobra. Data premiery nie jest aż tak istotna. W dalszej części wywiadu przyznaje, że jest spokojny o wydanie gry w I kwartale 2018 r., gdyż jest ona na etapie finalnym i już na dzień dzisiejszy można w nią zagrać od początku do końca. Konkretną datę premiery poznamy w nowym roku. Bardzo ciekawy wydał nam się również sam wątek o zasięgu Frostpunka. Otóż okazuje się, że 11 bit studios, co nas bardzo cieszy, bardzo mocno nastawia się na Chiny. Gra jest już promowana na tamtejszym rynku, ma nawet chińską nazwę. Zapytany o cenę Frostpunka Prezes nie zdradza konkretnych liczb, ale stwierdza, że „konsekwentnie idziemy tą drogą, robimy rzeczy, które są coraz większe, coraz lepsze i dzięki temu możemy je sprzedawać coraz drożej.” W związku z powyższym cena Frostpunka będzie wyższa od tej This War of Mine, czyli będzie wynosić powyżej 20 USD, czy 20 EUR.

Spółka cały czas pracuje również nad swoim nowym dziełem – Projekt 8. Gra najprawdopodobniej zostanie wydana w 2019 roku. Ma ona być zupełnie inna od swoich poprzedniczek – TWoM i Frostpunk. Prezes 11B odnosi się również do segmentu wydawniczego, który do tej pory tylko raczkował. „Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z przychodów gry (BeatCop – przyp. red.), natomiast to są jeszcze małe projekty.W przyszłym roku natomiast wydane zostaną dwie gry, które cieszą się już dużo większym zainteresowaniem (Moonlighter i Children of Morta) i które powinny mieć już w miarę istotny wpływ na przychody spółki. No i na koniec informacja odnośnie dywidendy. Grzegorz Miechowski, na chwilę obecną, woli, by zyski zostawały w spółce i pozwalały jej rosnąć. O dywidendzie będzie myślał, gdy firma nabierze już takiej masy, że potencjał wzrostowy się wyczerpie. A to na pewno nie jest jeszcze ten moment, co powinno być widoczne w kursie akcji w najbliższych latach.

Dodatkowo na forum inwestorskim 11B pojawiła się wypowiedź odnośnie wprowadzenia do Frostpunka mikropłatności: „Jako 11 bit studios S.A. chcemy, żeby kupujący nasze gry otrzymywali pełnowartościowy produkt zapewniający im rozrywkę na najwyższym poziomie. Odbiorcami naszych gier, których tematyka nie jest łatwa (taką grą będzie też „Frostpunk”) są dojrzali gracze. Czy byliby oni zainteresowani przechodzeniem (dzięki mikropłatnościom) gry „na skróty”? Śmiem w to wątpić.  Znacznie łatwiej mogę sobie za to wyobrazić falę negatywnych komentarzy, które zrujnowałaby budowany od lat wizerunek studia, gdybyśmy zdecydowali się na pobieranie dodatkowych pieniędzy od graczy, którzy już raz zapłacili (kupili) nasz tytuł. Gry można jednak skutecznie monetyzować wprowadzając płatne dodatki, które zmieniają przebieg rozgrywki lub wprowadzają nowe scenariusze. „TWoM” pokazał, że potrafimy to robić z niezłym skutkiem. Podsumowując. Jesteśmy dalecy od wprowadzania mikropłatności do naszych produkcji, w tym „Frostpunka”.

Podsumowując 11 bit studios to spółka, której cały czas się uczymy. W swoim portfelu posiadamy ją od zaledwie dwóch tygodni. Przeprowadziliśmy wprawdzie analizę zarówno fundamentalną, jak i techniczną, co pozwoliło nam w pewnym stopniu poznać biznes firmy, ale wielu rzeczy będziemy się dowiadywać na bieżąco. Na bieżąco będziemy również te rzeczy analizować. Idealnie pokazują to powyższe wypowiedzi przedstawicieli spółki. Wiedzieliśmy, że 11B ma bardzo fajny pomysł na swoje gry, a profil ich działalności jest zbliżony do CD Projektu. I tutaj mamy tego potwierdzenie. Bardzo nam się podoba osoba Prezesa – Grzegorza Miechowskiego. Można wręcz powiedzieć, że „kupiliśmy” jego wypowiedzi. Przekonał nas do tego, że spółka ma jeszcze spory potencjał do wzrostów, a w jego osiągnięciu firmie ma pomóc dbanie o najwyższą jakość gry oraz zadowolenie graczy. Tak trzymać!

WIG20 i zapowiedź spadków? Formacja „potrójny szczyt”

potrójny szczytW ostatnim podsumowaniu przedstawiliśmy prognozę, w której naszym zdaniem realne było zrealizowanie +100 pkt. przez WIG20. Do wtorku wszystko wyglądało „pięknie”. Po poniedziałkowych wzrostach indeks mocno ruszył na północ. O setne punkty blue-chipy pokonały ostatni szczyt. I z tego miejsca cały optymizm inwestorów zaczął wygasać. Powolna zniżka do końca dnia ukształtowała bardzo długi górny cień świecy. Jednak luka wzrostowa z tego dnia dawała nadzieję na obronę wzrostów podczas kolejnej sesji. I prawie się udało. W środę notowania otworzyły się po raz kolejny luką wzrostową. Dalszy przebieg sesji jednak pokazał, że na nowe rekordy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Reszta tygodnia jeszcze bardziej oddaliła tę wizję. Nie wygląda to dobrze. Głównie kiedy przeanalizujemy wykres tygodniowy. Wyraźnie widać, że kurs ma ogromny problem z pokonanie poziomu ~2550 punktów. Wszystkie nieudane próby ukształtowały formację techniczną  zwaną „potrójnym szczytem”. Na niekorzyść byków przemawia dodatkowo wzrost wolumenu podczas spadkowych sesji minionego tygodnia. W tym momencie spodziewamy się testu wsparcia w okolicach ~2430,00 punktów. Jego pokonanie może przynieść kontynuację spadków. Warto dodać, że w tym samym momencie światowe indeksy (S&P500, DAX) ustanowiły nowe rekordy, po których również pojawiła się zniżka. Jakiekolwiek decyzje zakupowe odłożylibyśmy w tym momencie do czasu, aż rynek się „wyklaruje”.

Co dalej ze Stalexport? – analiza techniczna

StalexportDalej trzymamy 🙂 Na początku podsumowania, w części poświęconej STX, zadaliśmy sobie pytanie o fundamenty. Czy spółka realizuje zakładany przez nas  scenariusz. Teraz czas zapytać „technikę”, czy na wykresie pojawił się negatywny sygnał, który mocno by nas zaniepokoił. Odpowiedź brzmi nie. Kolejne pytaniem, które warto sobie zadać w momencie rozpatrywania ewentualnej kwestii sprzedaży jest to, czy gdybym nie posiadał obecnie akcji tej spółki, to czy byłbym skłonny w nią zainwestować? Sprawdźmy to.

Pod lupę idzie wykres tygodniowy. Zatrzymaliśmy się na nim poprzez zejście z analizy na wyższym interwale, jakim był okres miesięczny. Z tej analizy uzyskaliśmy kluczowe wsparcie znajdujące się na wysokości ~3,00 zł za akcję. W tych rejonach kurs dość długo się konsolidował. Jeżeli spojrzycie również na interwał miesięczny, to warto odnotować, że spółka ta bardzo często porusza się w kilkutygodniowych trendach bocznych. Przenosząc to na obecną sytuację bardziej niż spadków spodziewalibyśmy się kolejnej konsolidacji. Pamiętajmy, że cena nie zawsze będzie realizować formacje w schemacie książkowym, ani powtarzające się układy na wykresie nie będą identyczne. Dlatego czas od ostatniego szczytu (marzec ~4,50 zł) do dziś traktujemy właśnie jako ruch boczny o większych wahaniach niż można było to zaobserwować dotychczas.

Wracając do „trzech złotych”. Wybicie z tej strefy odbyło się na zwiększonym wolumenie, a korekcie po tym impulsie towarzyszył niski obrót. Jest to mocny sygnał prognozujący nowy ruch wzrostowy. Marsz ceny na północ był spokojny, bez agresywnych wzrostów. Po ustanowieniu szczytu na wysokości ~4,50 zł za akcję pojawiła się korekta. Ważna była reakcja kursu na poziom 3,50~3,70 (zielone strzałki). Widoczne są długie dolne cienie. Aktualnie inwestorzy ponownie testują te poziomy. Za istotne tygodnie uznaliśmy świece, które oznaczyliśmy kolorem czerwonym. Pierwsza z nich obrazuje silną podaż, ale niepotwierdzoną poprzez wolumen. Brak sprzedających. Natomiast obecny spadkowy tydzień to test minimów z poprzedniego tygodnia, w trakcie którego zainteresowanie akcjami było bardzo niskie. Na bazie tych informacji nie czujemy i nie widzimy potrzeby sprzedaży naszego pakietu. Ale pójdźmy dalej. Odnieśmy się do indeksu SWIG80.

Spadki SWIG80Kilkukrotnie wspominaliśmy o tym, że ważna jest analiza sektora, czy indeksu, w skład którego wchodzi badana spółka. W naszym przypadku jest to SWIG80. Indeks, który zachowuje się chyba najgorzej z całego warszawskiego parkietu. Na załączonej analizie przedstawiliśmy relację naszych portfelowych spółek do ich rodzimego indeksu (zachowanie ceny w trakcie 2017 roku). Celem tego jest odszukanie korelacji pomiędzy instrumentami. Do okolic marca indeks, jak i dwie spółki znajdowały się w ruchu wzrostowym. Szczyt Stalexport pokrył się z maksimami SWIG80.  Następnie lokalne extremum, które pojawiło się w maju, ukształtowało dołki na trzech analizowanych papierach.

Wnioski? Vistula jest najsilniejsza. Kurs powoli, ale regularnie wspina się na coraz wyższe poziomy. Stalexport natomiast wydaje się być mocniej skorelowany z indeksem. A na pewno jest to widoczne od okolic lipca. Naszym zdaniem obie spółki są bardzo silne. Opierają się mocnej wyprzedaży, która trwa obecnie na SWIG80. Jednak to własnie ona może hamować wystąpienie silniejszych ruchów wzrostowych. Dlatego też zdecydowaliśmy się wstrzymać ze sprzedażą STX. Obecne poziomy cenowe indeksu SWIG80, mogą sprowokować kupujących do powrotu. Czekamy więc i obserwujemy przebieg wydarzeń.

Nowy szczyt na CD Projekt

Szczyt CDRMiniony tydzień przyniósł pozytywne rozstrzygnięcie dla akcjonariuszy CDR. Kurs ustanowił nowy szczyt, przebijając opór na wysokości ~124,00 zł za akcję. Impulsowi temu towarzyszył wzrost wolumenu (zielone świece + VOL), a ponowny test (czerwone świece + VOL) odbył się na malejącym obrocie. Pozwala to postawić tezę, że kolejny tydzień powinien skutkować odbiciem i kontynuacją wzrostów. Za pierwszy sygnał na niekorzyść byków uznamy przebicie linii trendu wzrostowego (krótkoterminowa).

 

20
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
investjourneyjarek1111drobnyelixirMariusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zenek
Gość
zenek

ciekawi mnie kiedy cd projekt zaatakuje 150zł, co będzie takim czynnikiem ataku na ten poziom czy wyniki czy single player?>

roki
Gość
roki

Piękne podsumowanie, rzeczowo i jak zwykle wysoki poziom!

Grałem_w_Gwenta
Gość
Grałem_w_Gwenta

Oglądalność Gwenta po ostatnim patchu jest gorsza niż po poprzednim patchu na początku września – szybciej spada do poziomu stabilizacji. Czyli raczej miałem rację. Nie widziałem nigdzie runu na karty, skąd te informacje? Statystyki chińskie o raczej żart, więc nie powoływałbym się zbytnio na nie, zresztą nawet ilości lajków na ich stronach nie powalają. Ciekawe są opinie, że żeby znaczyć coś w rankingach, trzeba by grać niemal na pełny etat. To nie tak miało być. Zgadzam się też, myślę, że premiera singla w przyszłym roku, bo nie widzę szans, by zrobili premierę bez akcji marketingowej dla całości, to by się… Czytaj więcej »

strzaua
Gość
strzaua

Jak widzicie wykres dla 11bit na chwile obecna?

Mariusz
Gość
Mariusz

Witam, dla mnie zabrakło o 11 bit studios tylko wykresu. Jakie przemyślenia na najbliższy czas. Za to reszta świetna. Pozdrawiam

jarek1111
Gość
jarek1111

witam. ostatnie dwie sesje na cd red to lekko rzecz ujmujac masakra i to przy stabilnym rynku 🙁 co by nie pisac dobrze to nie wyglada .co do inf z piatku o problemach z gra cyberpunk oraz o skargach jej bylych pracownikow to ogolnie lipa bo znane te newsy juz byly kilka tygodni temu i to nie za tymi rewelacjami kryje sie ta padaka .czy jest to jazda na odebranie papiera od drobnicy ? kurcze troche za duze te obroty na tych spadkach wczoraj okolo 110 mln a dzis juz 180 mln. mozna byloby zalozyc ze ktos wiekszy wychodzi i… Czytaj więcej »