PKN Orlen – analiza

Jakiś czas temu w komentarzach mogliście się spotkać ze stwierdzeniami, że mamy na oku pewną spółkę, którą być może będziemy chcieli przeanalizować. Dodaliśmy również, że chodzi o jedną z największych polskich firm. Po kilku tygodniach naszych obserwacji nadszedł moment, w którym wyciągnęliśmy swoje lupy fundamentalno-techniczne i przyjrzeliśmy jej się bliżej. Kto padł naszą ofiarą? 😀 Tę spółkę zna każdy z Was. PKN Orlen to największy podmiot branży rafineryjno-petrochemicznej w Polsce i jeden z największych tego typu w Europie. Podstawowym przedmiotem działalności Grupy jest przerób ropy naftowej oraz produkcja paliw, wyrobów petrochemicznych i chemicznych, jak również sprzedaż hurtowa i detaliczna produktów. Spółka od ponad osiemnastu lat notowana jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

ANALIZA FUNDAMENTALNA

Działalność operacyjna Grupy Orlen prowadzona jest w ramach:

– segmentu Downstream, który obejmuje zintegrowane obszary produkcji i sprzedaży rafineryjnej, petrochemicznej oraz działalność w obszarze energetyki,

– segmentu Detal, który obejmuje działalność prowadzoną na stacjach paliw,

– segmentu Wydobycie, który obejmuje działalność związaną z poszukiwaniem i wydobyciem zasobów mineralnych.

Warto tutaj zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. Mogłoby się wydawać, że PKN Orlen korzysta na wzroście cen ropy, gdyż za tymi wzrostami idą podwyżki cen paliwa, a to z kolei oznacza, że do kasy spółki wpływa coraz więcej pieniędzy z każdego zatankowanego przez nas litra. Błąd. Orlen to przede wszystkim przetwórstwo, dystrybucja i sprzedaż produktów rafineryjnych (downstream), tak więc niska cena ropy to dla nich niższy koszt „niezbędnego do życia” surowca. Tym bardziej, że jako lider rynku, wraz z taniejącą ropą, wcale nie musi od razu ciąć cen paliwa. Te dostosowują się do spadającego kursu „czarnego złota” dużo wolniej, niż w przypadku kursu rosnącego. Dzięki temu Orlen może maksymalizować swoje zyski przy dużo niższych kosztach prowadzonej działalności. Jak to jednak w życiu i na giełdzie bywa: nic nie jest tak proste i przedstawiona powyżej teoria nie zawsze znajdzie odzwierciedlenie w kursie 🙂 Niemniej jednak warto mieć ją na uwadze przy analizie spółki Orlen.

PKN Orlen jak już wcześniej wspominaliśmy z udziałem 34,1% jest liderem rynku paliwowego w Polsce. Obecnie na terenie naszego kraju posiada 1776 stacji. Jest to również spółka, w której głównym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. I jest to wreszcie spółka, która (ciekawe dlaczego :D) bardzo dobrze przygotowała się do wejścia w życie ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Prawdę mówiąc dzięki swojemu zasięgowi i planowanemu poszerzeniu działalności o sprzedaż owoców, warzyw, czy mięsa może się ona okazać głównym beneficjentem wprowadzonych zmian. Dodatkowo w ostatnim czasie spółka odnotowała bardzo dużą przecenę spadając w ciągu niecałych pięciu miesięcy aż o 25%. A żeby było jeszcze ciekawiej to Orlen ma w planach przejęcie innego dużego gracza z polskiej branży paliwowej – Lotosu. Tak więc pomyśleliśmy, że chcemy mieć ją na oku.

Zanim jednak przejdziemy do plusów i minusów spójrzmy jeszcze na wskaźniki giełdowe. Kapitalizacja spółki, przy kursie 98,80 zł, wynosi 42,3 mld zł. Wskaźniki giełdowe to: C/Z = 6,31, a C/WK = 1,31.

PLUSY:

Najcenniejsza Polska Marka. PKN Orlen według rankingu Rzeczpospolitej znalazł się na pierwszym stopniu podium, przed Biedronką i PKO BP.  Tym samym obronił swoją pozycję z poprzedniego roku. Samo logo Orlenu warte jest ponad 4,7 mld zł.

Rekordowe wyniki. Przychody ze sprzedaży Grupy Orlen za 12 miesięcy 2017 roku wzrosły o 15,8 mld zł (r/r) do poziomu 95,4 mld zł, a zysk netto o 1,4 mld zł do poziomu 7,2 mld zł. W 2017 roku spółka osiągnęła rekordowe wolumeny sprzedaży we wszystkich segmentach operacyjnych. Było to pokłosie wprowadzenia w Polsce pakietu regulacji ograniczających wpływ tzw. szarej strefy w handlu paliwami oraz korzystnych dla spółki warunków makroekonomicznych obserwowanych w pierwszym półroczu 2017 r., m. in. niskich cen ropy. W przyszłym roku spółka nadal będzie korzystać z pakietu regulacji – w 2018 r. planowane jest rozszerzenie systemu monitorowania przewozu towarów na transport kolejowy.

Orlen jest spółką dywidendową, a rekordowe wyniki pozwalają sądzić, że rekordowa może być również wysokość wypłaty dla akcjonariuszy. Sugerował to zresztą sam wiceprezes Orlenu Mirosław Kochański. Tyle tylko, że już na tym stanowisku nie pracuje 😀 Systematyczny wzrost wskaźnika DPS (kwota dywidendy na jedną akcję) jest jednak celem strategicznym spółki, który w warunkach tak dobrych wyników finansowych powinien zostać osiągnięty. Będzie więc to nie lada gratka dla fanów inwestowania w spółki dywidendowe.

Połączenie z Grupą Lotos. PKN Orlen i Skarb Państwa przed dosłownie kilkoma godzinami podpisały list intencyjny w sprawie przejęcia 53% akcji Lotosu. W komunikacie napisano, że celem transakcji jest stworzenie silnego, zintegrowanego koncernu zdolnego do lepszego konkurowania w wymiarze międzynarodowym, odpornego na wahania rynkowe m. in. poprzez wykorzystanie synergii operacyjnych i kosztowych. Inwestorzy na powyższy komunikat zareagowali bardzo entuzjastycznie momentami windując w górę kursy obydwu spółek nawet o 8-9%. Jeśli o nas chodzi to do tego typu doniesień na chwilę obecną podchodzimy na chłodno. Owszem fuzja bez wątpienia byłaby korzystna dla Orlenu, jednak zanim do niej dojdzie minie jeszcze sporo czasu. Prezes Orlenu Daniel Obajtek twierdzi, że cały proces będzie trwał ok. roku, tak więc spokojnie można założyć, że będzie trwał minimum 1,5 roku. Dodatkowo do jego finalizacji potrzebne są zgody już nie tylko UOKiK’u, ale również Komisji Europejskiej i urzędów antymonopolowych wszystkich krajów, na terenie których działają zainteresowane spółki. Dodatkowo protest w tej sprawie zapowiedziały już władze Gdańska, które obawiają się sprowadzenia Lotosu do roli zakładu produkcyjnego i podwykonawcy, a przez to marginalizacji znaczenia roli Gdańska i Pomorza w Polsce. Tak więc sukces całego przedsięwzięcia stoi na dzień dzisiejszy pod bardzo dużym znakiem zapytania. Jeśli jednak dojdzie do połączenia Orlenu z Lotosem to powstanie nam potężny gracz z ok. 40-procentowym udziałem na polskim rynku. Ponadto nowy podmiot poprawi swoją pozycję negocjacyjną przy zaopatrzeniu w ropę, a także uzyska szereg synergii w zakresie logistyki, planowania produkcji i nakładów inwestycyjnych.

– Od 1 marca wchodzi ustawowy zakaz handlu w niedzielę. Większość sklepów początkowo będzie mogła pracować tylko w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Później zakaz ma zostać rozszerzony na wszystkie niedziele. Stacje benzynowe są jednak z tego przepisu wyłączone. Tam handel będzie mógł trwać bez żadnych ograniczeń. Orlen wie już jak tę przewagę nad konkurencją wykorzystać 🙂 Ba, podjął już ku temu bardzo istotne kroki, o których piszemy poniżej.

Poszerzenie profilu działalności. Spółka na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy zaproponowała wprowadzenie następujących zmian. Obejmują one rozpoczęcie sprzedaży hurtowej owoców i warzyw, mięsa i wyrobów mięsnych, mleka, wyrobów mleczarskich, jaj, olejów i tłuszczów jadalnych, cukru, czekolady, wyrobów cukierniczych i piekarskich, herbaty, kawy, kakao i przypraw, a nawet ryb, skorupiaków i mięczaków. Spółka chce także handlować obuwiem, odzieżą, zegarkami, farmaceutykami, wyrobami porcelanowymi, ceramicznymi, szklanymi, perfumami, kosmetykami, a także środkami czyszczącymi. W skrócie – pełny serwis 😀 W związku z takimi działaniami Orlenu pojawiły się już bardzo humorystyczne komentarze, w tym jeden z naszych ulubionych – klient znajdujący się na stacji Orlenu pyta innego klienta „gdzie tu można zatankować?” 😀 Ale prawdę mówiąc spółka jako lider rynku paliwowego i posiadacz największej liczby stacji może na tego typu dostosowaniu się do zmian prawnych skorzystać. Tym bardziej, że sklepy convenience (handlujący głównie towarami na potrzeby bieżące), a tego typu sklepami są punkty O!Shop, których Orlen ma już 180, rosły dwukrotnie szybciej, niż cały polski rynek spożywczy. Prognozy zaprezentowane w raporcie PMR „Handel detaliczny artykułami spożywczymi w Polsce 2017” wskazują, że taka tendencja będzie utrzymywać się co najmniej do końca okresu objętego prognozą (lata 2017–2022). Format convenience jest więc uznawany za bardzo przyszłościowy. Jest to więc jakaś szansa dla Orlenu, jednak nie popadalibyśmy tutaj w jakiś huraoptymizm. Z badania przeprowadzonego przez firmę ARC Rynek i Opinia, na które powołuje się Rzeczpospolita – zaledwie 9% z nas ma zamiar wybrać się na stację benzynową w celu zrobienia niedzielnych zakupów. Tak więc ok, sklepy convenience rosną w siłę, a oferta Orlenu istotnie się poszerza, co w jakimś stopniu przełoży się na wzrost obrotów, jednak stacje benzynowe są na tyle małym segmentem rynku, że nie ma co liczyć na jakiś ogromny skok w zyskach Orlenu. Niemniej jednak każdy dodatkowy zysk rozpatrujemy jako plus 🙂

Niskie wskaźniki giełdowe. C/Z i C/WK Orlenu znajdują się poniżej średniej dla branży paliw. Kierując się więc „czysto teoretycznym” podejściem można by uznać, że na tle konkurencji i całego rynku jest całkiem tania 🙂

MINUSY:

Rosnąca cena ropy naftowej, która przekłada się na wyższe koszty działalności operacyjnej spółki. Co gorsza spółka w swojej prezentacji sama spodziewa się dalszych wzrostów w wyniku przedłużenia do końca 2018 r. porozumienia krajów OPEC dotyczącego ograniczenia produkcji ropy o 1,8 mln bbl/d. To z kolei spowoduje spadek marży downstream w porównaniu ze średnią za 2017 r. Spółka wprawdzie liczy, że czynnikiem ograniczającym będzie wzrost konsumpcji paliw i produktów petrochemicznych w efekcie dalszego wzrostu gospodarki światowej, ale my mamy co do tego pewne wątpliwości.

– Niestety, jak to często bywa w spółkach Skarbu Państwa, PKN Orlen narażony jest na ryzyko „gry politycznej”. Doskonale było to widać, przy okazji ostatniej wymiany Zarządu. W tle całej tej operacji cały czas znajduje się wizja zaangażowania się spółki w budowę  elektrowni atomowej. Doświadczenia PGE, Taurona czy Enei, które weszły w rządowy plan ratowania sektora węglowego w Polsce, dobitnie pokazują, jak inwestorzy reagują na tego typu pomysły naszych polityków. Pieniądze przeznaczane na ratowanie kopalń zostały przez rynek potraktowane jako stracone, a kursy wszystkich wymienionych powyżej spółek do dnia dzisiejszego nie mogą nawet zbliżyć się do swoich wycen sprzed „politycznych decyzji”. Obawiamy się, że w przypadku Orlenu i elektrowni atomowej może być niestety podobnie.

Wątpliwy Unipetrol. Orlen jakiś czas temu rozpoczął procedurę ogłoszenia dobrowolnego warunkowego wezwania na akcje Unipetrolu, w którym posiadał blisko 63-procentowy udział. Dzięki temu chciał osiągnąć minimum 90% w akcjonariacie czeskiej spółki, a docelowo kupić wszystkie akcje i wycofać ją z praskiej giełdy. Były Prezes Orlenu Wojciech Jasiński decyzję tę tłumaczył brakiem możliwości osiągnięcia przy obecnej strukturze własnościowej pełnych korzyści z inicjowanych przez spółkę w Czechach działań, takich jak doskonalenie efektywności produkcyjnej, sprzedażowej czy inwestycje w obszarze petrochemicznym. Dodatkowo ze strony akcjonariuszy mniejszościowych pojawiały się odmienne oczekiwania w zakresie polityki dywidendowej. No i Orlen dopiął swego. W  wyniku rozliczenia transakcji posiada obecnie 170.507.091 akcji Unipetrolu, stanowiących ok. 94,03% kapitału zakładowego odpowiadających za ok. 94,03% głosów na walnym zgromadzeniu. Ok, transakcja zapewniła Orlenowi rolę lidera w Czechach. Pojawia się jednak wątpliwość co do jej ceny. Całość kosztowała spółkę aż 3,5 mld zł i została pokryta gotówką pochodzącą ze środków własnych oraz z kredytu konsorcjalnego. Należy mieć tutaj na uwadze, że sam Unipetrol jeszcze na początku 2017 roku był dwukrotnie tańszy, niż cena z wezwania. Pojawia się więc pytanie czy aby na pewno Orlen nie przepłacił? Czy nie kupił na szczycie rafineryjnej hossy? Obecnie ciężko stwierdzić, ale ryzyko jest całkiem spore.

Podsumowując PKN Orlen jest na chwilę obecną bardzo ciekawą spółką, którą bez wątpienia warto mieć na uwadze. Naszą uwagę przykuła rekordowymi wynikami i możliwością zostania jednym z głównych beneficjentów wprowadzenia ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Obiecująco wyglądała również wizja połączenia spółki z Grupą Lotos. Gruntowna analiza stonowała jednak nasze fundamentalne oczekiwania. Okazało się bowiem, że do fuzji jeszcze daleka droga, a obok szans, które stoją przed spółką, bardzo mocno odznaczają się również potencjalne zagrożenia. W związku z powyższym na dzień dzisiejszy wolimy wstrzymać się z decyzją o zakupie. Bacznie będziemy się jednak przyglądać Orlenowi i jego poczynaniom na polskiej giełdzie 🙂


ANALIZA TECHNICZNA

PKN Orlen to jedna z największych spółek wchodzących w skład indeksu WIG20. Według stanu na dzień 23.02.2018 roku, udział w tym indeksie wyniósł 11,68 %, co plasuje ją na drugim miejscu. Warto dodać, że trzy pierwsze spółki czyli PKOBP, PKNORLEN oraz PZU stanowią około 39,41% całego indeksu! Mają one więc ogromny wpływ na kształtowanie się kursu blue chipów. To co należy mieć na uwadze, wybierając akcje firmy której jednym z akcjonariuszy jest Skarb Państwa, to bardzo duża możliwość wystąpienia niewyjaśnionych ruchów, zmian ceny spowodowanych informacją polityczną. Taki akcjonariusz to jednak w pewnym sensie „bezpieczeństwo”, które wynika z niskiego ryzyka bankructwa firmy.

Grupa ORLEN zarządza największą siecią 2 700 stacji paliw w Europie Środkowej (Polska, Niemcy, Czechy i Litwa). Stale również prowadzi i rozwija segment poszukiwań i wydobycia różnych złóż. Obecnie jednak głównym pionem działalności jest rafineria. W naszej analizie chcemy więc doszukać się zależności pomiędzy ceną ropy (bazując na Crude Oil Futures), a kursem spółki. W teorii niska cena ropy na światowych rynkach, powinna przełożyć się na wzrost zysków spółki. Dzieje się tak dlatego, że kurs ropy stanowi główny czynnik w kształtowaniu się cen na stacjach paliw. Obserwując zmianę tych wartości w podobnych przedziałach czasu, można dojść do wniosku, że są one ze sobą w pewnym stopniu skorelowane. Aby to udowodnić, przygotowaliśmy analizę zmian ceny Crude Oil Futures vs PKN Orlen od czerwca 2016 roku.

Analiza PKN OrlenW październiku 2017 roku kurs akcji PKN Orlen osiągnął swoje historyczne rekordy. Za jedną akcję płacono wtedy ponad 130 zł. Sam trend wzrostowy, który doprowadził do ukształtowania się szczytu, rozpoczął się około rok wcześniej. Początek można ustalić na przełom sierpnia i września 2016 roku. Cena akcji wynosiła wtedy około 60,00 zł. Patrząc dziś na wykres kontraktów na ropę oraz PKN, można zauważyć, że w okolicach 21 czerwca 2017 roku nastąpiła pewna zmiana. Była to zmiana nastrojów wśród inwestorów, która doprowadziła do odbicia cen kontraktów. Stało się to po kilkumiesięcznej konsolidacji w przedziale 46,00~56,00$. W tym samym czasie nastąpił opisany wcześniej trend wzrostowy na Orlenie.  Przypadek? Gdyby nie uwzględniać żadnych innych czynników, które mogłyby mieć wpływ na kurs akcji PKN, a jedynie wycenę kontraktów na ropę, to da się to w pewnym stopniu logicznie wytłumaczyć. Od połowy 2014 roku cena ropy rozpoczęła silny ruch spadkowy. Do lutego 2016 roku kurs spadł z okolic 100$ aż do około 30$. Taka wyprzedaż na pewno sporo namieszała na rynkach. Ukształtowała również pewien sentyment, przekonania inwestorów. Stąd też wybicie z konsolidacji w rejonie 46,00~56,00 naszym zdaniem powinno podążać w kierunku południowym (konsekwencją mógł być dalszy wzrost kursu PKN). Po części tak się stało, ale w czerwcu 2017 roku kurs ponownie powrócił ponad poziomy ~46,00 $ i rozpoczął się rajd na coraz wyższe poziomy. Zwróćmy uwagę, że od momentu dołka na ropie z czerwca 2016 roku, kurs akcji PKN miał coraz większe kłopoty ze wzrostem. Lokalny szczyt na wysokości ~123,00 zł został pokonany, ale nie na długo. Wciąż rosnąca cena ropy mogła się przyczynić do wyprzedaży akcji. Dyskontując przyszłość inwestorzy, którzy spodziewają się dalszych wzrostów cen ropy, powinni prognozować spadek kursu akcji PKN Orlen. Naszym zdaniem dla osób, które nie śledzą mocno czynników fundamentalnych (wewnątrz firmy) powinni mieć na uwadze kształtowanie się cen ropy na światowych rynkach. Istnieje bowiem zależność pomiędzy tymi dwoma walorami.

Analiza PKN OrlenJak grać? Szukać okazji do kupna, czy wstrzymać się z decyzją? Innym czynnikiem, który należy uwzględnić przy podejmowaniu decyzji jest analiza indeksu WIG20. Jego słabość powinna wstrzymać inwestora przed zajęciem długiej pozycji. Ale spójrzmy teraz na sam wykres PKN, w ujęciu tygodniowym. Mocny trend wzrostowy widoczny jest już od sierpnia 2014 roku. Cena nadal pozostaje w silnym kanale wzrostowym. Kłopoty pojawiły się jednak podczas zbliżania się ceny do górnego ograniczenia kanału. Był to moment kształtowania się historycznych rekordów na wysokości ~130,00 zł. Popyt nie miał już na tyle siły, aby doprowadzić kurs do górnej linii. Mając na uwadze fakt, że w tle mocno rośnie cena ropy, jest to silny sygnał ostrzegawczy. Po powrocie kursu poniżej poziomów 120,00 zł i chwilowej konsolidacji, nastąpiło przebicie pierwszego z istotnych wsparć w okolicach ~100,00 zł. Tygodniowi, w którym owo przełamanie nastąpiło, towarzyszyła mocna aktywność inwestorów. Może to oznaczać dalszą wyprzedaż. Mimo tego, iż kurs obecnie znajduje się blisko linii trendu, to w naszej ocenie istnieje duże prawdopodobieństwo testu kolejnego wsparcia na wysokości około 80,00 zł. Tak więc nasze przekonania są obecnie bardziej pro spadkowe.

Analiza wykresówNa dzisiejszy komunikat w sprawie przejęcia kontroli nad Lotosem inwestorzy zareagowali natychmiast. Kurs akcji PKN Orlen na zamknięciu wzrósł o ok. 5,2%, a Lotosu aż o 7,3%. Co ciekawe wzrosty na wykresie PKN nie zatrzymały się w przypadkowym miejscu. Kurs dotarł do mocnej strefy oporu. To ona teraz powinna stwarzać największe kłopoty dla strony popytowej. Przebiega tu ograniczenie wynikające z tygodniowej analizy. Choć widać po sesji wtorkowej, że inwestorzy mocno interesowali się tym papierem, to nie uznajemy tego impulsu za początek nowego trendu. Pierwszym z pozytywnych sygnałów byłoby pokonanie lokalnego szczytu na wysokości ~114,00 zł. Sam proces przejęcia może jeszcze trochę potrwać. Stąd też wtorkową reakcję traktujemy na razie jako chwilowy impuls emocjonalny 🙂

PROGNOZA: NEUTRALNA

 

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
InvestJourneyPucekRobert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Jak zwykle świetny wpis Panowie. Jestem posiadaczem Orlenu i zamierzam go trzymać jak najdłużej tj. „do śmierci.” 🙂 Kurs od kilku lat jest zadowalający, firma stabilna, dywidenda płacona. Nie spodziewam się zarobków po kilka tysięcy % jak na ryzykownych aktywach gdzieś na NC. Kilka procent rocznie na czysto plus dywidenda choć odrobinę wyższa niż zysk z lokaty to dla mnie wystarczająco dużo. Uważam, że inwestor długoterminowy, spokojnie może nabyć Orlen w trybie ” kup i zapomnij.” Oczywiście Orlen ma swoje ciemne polityczne strony jak zresztą napisaliscie choćby, kilkunastu prezesów w ciągu ostatnich lat, ale cóż. Nie ma spółek idealnych. Biorę… Czytaj więcej »

Pucek
Użytkownik
Pucek

Witajcie. Przepraszam, że nie na temat ale chciałem znać Waszą opinie na temat zbliżającego się IPO – Novaturas. Czy w ogóle przyglądaliście się kiedykolwiek spółce/sektorowi ?