Tydzień 174 – Ruszamy z kontraktami

Startujemy na blogu z kontraktami! Wiemy, że sporo osób na to czekało. Niestety z powodu zbyt niskiego kapitału i bardzo dużego ryzyka, które wiąże się z tą grupą instrumentów finansowych, musieliśmy Was prosić o cierpliwość 🙂 No ale w końcu nadszedł ten moment, w którym uznaliśmy, że chcemy dodać kontrakty do naszych aktywów. W minionym tygodniu sprzedaliśmy więc 1 kontrakt na PKOBP. Być może niektórzy zastanawiają się jak to sprzedaliście? Przecież nie kupowaliście wcześniej FPKO. No i tutaj zaczynamy nasz cykl edukacyjny 🙂 Kontrakty charakteryzują się bowiem dosyć odmienną od akcji, certyfikatów, czy też opcji „mechaniką”. Mamy tutaj do czynienia z bardzo dużą dźwignią, depozytem, dziennym rozliczaniem zysków/strat oraz możliwością gry zarówno na spadki, jak i wzrosty. Postaramy się Wam to wszystko przedstawić i wyjaśnić na przykładzie naszych blogowych transakcji, bo teoria teorią, dobrze ją znać, ale najlepiej uczyć się w praktyce 😀 Wartość naszego portfela na dzień dzisiejszy wynosi 40.976,13 zł i jest to nasz nowy kapitałowy rekord bloga. Nasz zysk netto to +116,80%.

Kontrakty – nasza strategia

Na kontrakty zdecydowaliśmy się z kilku powodów. Owszem, było spore zainteresowanie z Waszej strony, ale głównym powodem był fakt, że w końcu doszliśmy do poziomu kapitału, który umożliwia nam inwestowanie w te instrumenty finansowe bez nadmiernego ryzyka. Mamy tutaj bowiem do czynienia z dźwignią finansową. Z takową mogliście się wcześniej u nas spotkać w przypadku certyfikatów RCFS3W20 i RCFL3SILVE. „Trójeczka w nazwie” może już Wam sugerować mnożnik na poziomie 3, czyli przykładowo zmiana ceny srebra ma trzykrotną przebitkę w kursie certyfikatu (nie uwzględniając zmian walutowych). Na kontrakcie PKOBP ta przebitka wynosi 100. Tak więc 1 kontrakt to tak jak 100 akcji PKOBP 🙂 Innym powodem dla którego weszliśmy w kontrakty jest nasza strategia polegająca na stopniowym przerzucaniu zaangażowania w instrumenty „zabezpieczające” nas przed spadkami na rynkach. Sprzedaż kontraktu PKOBP idealnie się więc w to wszystko wpisuje.

Zagrania na kontraktach będą podejmowane głównie na podstawie analizy ceny. Horyzont inwestycyjny będzie „otwarty”, może trwać kilka godzin, kilka dni, ale też tygodni. Wszystko będzie zależało od zachowania kursu. Wykorzystując efekt dźwigni finansowej będziemy oczywiście chcieli uzyskać jak najwyższą stopę zwrotu, ale tak jak już wspominaliśmy wyżej, posiadanym przez nas kontraktom mogą również zostać przypisane inne zadania 🙂 Na początek zaczniemy od kwoty 1.000 zł. Na chwilę obecną nasz target to spółki z WIG20, których kontrakt jest wart max 500 zł. W późniejszym czasie nie wykluczamy inwestycji w dużo droższe instrumenty.

Kontrakty – co, jak i dlaczego?

Zacznijmy od nazewnictwa. Pierwsza z liter F to oznaczenie kontraktu terminowego. Kolejne trzy litery to skrót nazwy instrumentu bazowego. W naszym przypadku jest to PKO. Kolejna z liter to kod miesiąca w którym następuje wykonanie kontraktu, U – wrzesień (trzeci piątek miesiąca). Dwie ostatnie cyfry to rok wykonania kontraktu (18 = 2018 r.). Całość wygląda więc następująco: FPKOU18. Na jeden kontrakt przypada 100 akcji. Proste prawda? 🙂 To teraz robi się ciekawiej!

Jak już napisaliśmy wcześniej sprzedaliśmy 1 kontrakt. Tak, tak, kontrakty można sprzedać, nie posiadając ich w swoim portfelu. Sprzedaż oznacza tutaj grę na spadki. Sprzedając więc 1 kontrakt FPKOBP po cenie 37,60 zł liczymy, że uda nam się go kupić i tym samym zamknąć pozycję po kursie niższym. Ale zanim do tego dojdzie to najpierw musimy przebrnąć przez depozyt zabezpieczający.

Inwestor posiadający otwarte pozycje, zobowiązany jest do utrzymywania na swoim rachunku właściwego depozytu zabezpieczającego (tzw. depozytu utrzymania). Wysokość właściwego depozytu zabezpieczającego, określana jest przez KDPW. W naszym przypadku PKOBP wynosi on ok. 11%. Jak to się ma w praktyce? Sprzedaliśmy 1 kontrakt po cenie 37,60 zł. Wartość takiej transakcji to 37,60 * 100 = 3.760 zł. Dom maklerski od razu zablokował więc kwotę ok. 416,00 zł (~11%).  Wartość depozytu zmienia się w zależności od zmian cen, można go sprawdzić tutaj.

Obecnie kurs FPKOU18 wynosi 37,84 zł. Co to oznacza? Oznacza to, że zmieniła się wartość depozytu zabezpieczającego, który wynosi 420,00 zł. Do tego zanotowaliśmy stratę w wysokości 24,00 zł ((37,60 – 37,84) * 100). Depozyt zostanie nam zwrócony przy zamknięciu pozycji, więc nie wpływa on na naszą stopę zwrotu. Istotny jest on jednak z tego względu, iż zawsze musimy mieć środki, by móc go utrzymać. Jeśli w dniu nabycia kontraktu mielibyśmy np. tylko 416 zł gotówki, które w całości zostałyby zablokowane pod depozyt, to dzisiaj już byśmy tego kontraktu nie posiadali. Zabrakłoby nam 28 zł (24 + 4) do uzupełnienia depozytu do kwoty 420 zł. W takim wypadku biuro maklerskie ma obowiązek zamknąć pozycję inwestora. Przypominamy, że rozliczenie kontraktu następuje codziennie! Każdego dnia po sesji do naszego rachunku kontraktowego dopisywane są zyski, bądź też odpisywane straty. Z naszej gotówki pobierane są również środki na ewentualne uzupełnienie depozytu. Brak gotówki na dopłatę = brak kontraktu. Jest to więc tak jakby automat, taki STOP LOSS, który chroni inwestora przed nadmiernymi stratami, gdy on sam nie potrafi się zdecydować na zamknięcie stratnej pozycji. Czasami może być zbawienny 🙂

Kontraktowy poker

Jak widzicie kurs akcji PKOBP wzrósł o zaledwie 0,64%. Na akcjach byłoby to niemal nieodczuwalne. W przypadku kontraktu natomiast jest to zmiana aż o 5,71% w stosunku do zainwestowanego kapitału (24/420). Jest to więc sposób na wykręcanie trzycyfrowych stóp zwrotu w bardzo szybkim czasie. Niestety równie szybko możemy również zostać bankrutami. Instrumenty pochodne, w tym głównie kontrakty, są uważane bowiem za BARDZO ryzykowne i nie polecamy ich początkującym inwestorom. Jeśli ktoś nie ma odpowiedniego doświadczenia i przygotowania inwestycyjnego to może bardzo łatwo popłynąć. Możemy to porównać do pokera, ale do tego na prawdziwe pieniądze, a nie zapałki 😀 Masz żetony (środki na koncie)? Masz dobre karty na ręce i na stole (Twoja prognoza)? Ale przeciwnik nie chce spasować i ciągle podbija (kurs idzie w przeciwnym kierunku niż byś chciał)? Zwiększasz więc stawkę. „Musi blefować, wygram to” (giełda się myli, a ja mam rację, musi w końcu odbić!). Kończy się na tym, że nie zamykasz pozycji, a wszystkie Twoje pieniądze lądują w głównej puli. Sprawdzam. Przegrałeś. Jednak nie odbiło. Inni mieli rację, a Ty jesteś bankrutem, dziękuję, dobranoc 😀 Jeśli więc zaczynacie to serio, posłuchajcie nas. Nie róbcie z siebie superbohaterów. Podejdźcie do tego z rozwagą, bo chciwość zostanie tutaj bardzo szybko skarcona. Dlatego nie chcieliśmy zbyt wcześnie pokazywać kontraktów na blogu, gdyż z kwotą 10.000 zł, czy 20.000 zł byłoby to po prostu nieodpowiedzialne. My ze swojej strony akceptujemy kilkaset złotych straty, ale w przypadku „kłopotów” bez wahania pasujemy, zanim zrobi się nerwowo i „niewinna zabawa za grosze” przerodzi się w ALL-IN (mamy prawie 8.000 zł w gotówce, więc jest co tracić).

Kontrakty – prezentacja w portfelu

Ze względu na specyfikę kontraktów musieliśmy zastanowić się jak prezentować je w naszym portfelu 😀 I wcale nie było to zadanie łatwe. Nie chcieliśmy codziennie aktualizować historii portfela, bo zrobiłby się spory bałagan. Postanowiliśmy więc, że wartością instrumentu będzie jego aktualny depozyt powiększony o wypracowane zyski, bądź też pomniejszony o dotychczasowe straty. Dlatego też w portfelu zobaczycie, że wartość FPKOU18 wynosi 396,00 zł. Składa się na nią 420 zł depozytu i 24 zł straty. Pomniejszyliśmy również nasze środki gotówkowe o 4 zł, które zostały przetransferowane na uzupełnienie depozytu (początkowo 416 zł, obecnie 420 zł). Kontrakty na spadki będziemy prezentować ze znakiem „minus”, czyli przykładowo „-1”. W momencie zamknięcia pozycji na nasze konto trafia wartość instrumentu pomniejszona o prowizję. Wydaje nam się, że taki sposób prezentacji kontraktów w portfelu będzie najbardziej przejrzysty. Miejcie jednak na uwadze to, iż wartość kontraktu może przyjąć wartość ujemną. Stanie się tak w momencie, gdy kurs FPKOU18 wzrośnie np. do 43,00 zł. Nasza strata wyniesie wtedy 540,00 zł. Podniesie się natomiast depozyt do ok. 473 zł (0,11 * 4300). W naszym portfelu więc kontrakt zostanie pokazany z wartością -67,00 zł. Z gotówki zostanie odjęte 57 zł (473 – 416) celem uzupełnienia depozytu. A ten zostanie nam zwrócony przy zamknięciu pozycji.

Zdajemy sobie sprawę, że dla mniej wtajemniczonych nie są to sprawy proste do załapania. Postaramy się jednak wraz z upływem czasu wytłumaczyć i pokazać działanie kontraktów w sposób jak najbardziej przejrzysty 🙂 Dzisiejszy wpis jest tylko „rozgrzewką” 😀

Ruch boczny utrzymany

Analiza WIG20Inwestorzy nadal nie wiedzą, który kierunek wybrać. W minionym tygodniu tylko w trakcie wtorkowej sesji (2) doszło do próby wybicia ceny i kontynuacji wzrostów. Paliwa jednak zabrakło i dzień ten, mimo zamknięcia na plusie, ma lekko negatywną wymowę. Cena udowodniła, że ma problem z pokonaniem oporu na wysokości ~2180,00 punktów, a to dopiero początek zmagań. Na bazie historycznego zachowania ceny można wykreślić strefę podaży w przedziale 2180,00~2245 punktów. Rejon ten powinien hamować kupujących. Kolejny tydzień widzielibyśmy pod dyktandem sprzedających. Zejście w okolice ~2130,00 pkt., a następnie test lokalnego dołka na wysokości ~2100,00.

Analiza PKO BP, czyli dlaczego gramy na spadki

Analizy giełdoweKurs PKOBP i WIG20 jest mocno ze sobą skorelowany. Oba instrumenty od dłuższego czasu znajdują się w trendzie spadkowym. To pierwszy z argumentów, który przemawia za otwarciem pozycji krótkiej. Strefa oporu na wykresie PKO BP znajduje się w okolicach 39,00~40,15 zł. Widać to po pierwszym podejściu podczas wtorkowej sesji oraz po mocnej reakcji w piątek. Cena tego dnia odbiła się od linii trendu spadkowego LT1 i zanotowała zniżkę o ponad 2%. W tych rejonach można również wykreślić „linię reakcji”, która już kilkukrotnie stanowiła punkt zwrotny dla notowań. Piątkowe spadki doprowadziły do zamknięcia ceny poniżej maksimów z dwóch poprzednich tygodni. To kolejny argument przemawiający na korzyść podaży. Potwierdzeniem dla naszej pozycji będzie zejście ceny poniżej wtorkowych minimów ~37,65 zł. Do tego czasu może jednak wystąpić konsolidacja w opisanej strefie oporu.

CD Projekt niepokonany

Analizy giełdoweMimo tego, iż w długim terminie jesteśmy pozytywnie nastawieni do tej spółki, to krótkoterminowo spodziewaliśmy się wystąpienia chwilowej korekty ceny. Dlatego też 26.062018 r. zredukowaliśmy posiadaną ilość akcji. Ostatnie dni na parkiecie udowodniły jednak, że inwestorzy nie mają zamiaru pozbywać się swoich walorów. Dopiero dzisiaj można stwierdzić, że w punktach 1 i 2 doszło do zbicia kursu w celu akumulacji akcji. Poziomy te wyznaczają więc obecnie najmocniejszą strefę wsparcia na wysokości 140,00~155,00 zł. Wtorkowa sesja (3) mogła sprowokować sprzedających do wydołania większej korekty, ale tak się nie stało. Kolejne dni pokazały, że tak wysoka wycena spółki nadal nie odstrasza inwestorów.

Analiza techniczna dla Czytelników – BUDIMEX

Macie nosa do ciekawych spółek 🙂 Budimex znajduję się na fali mocnej wyprzedaży, stwarza więc potencjalną okazję do „tanich” zakupów.

Analizy giełdoweTak mocna wyprzedaż może mieć podłoże fundamentalne. Warto więc sprawdzić, czy w tym czasie nie doszło do jakiś istotnych wydarzeń, które mogły wywołać obecne spadki. Technicznie cena zbliża się do kombinacji kilku sygnałów, które mogą zatrzymać panującą wyprzedaż. Stosując zewnętrzne zniesienia Fibonacciego, w punkcie C znajduje się poziom 161,8%, który uzyskaliśmy poprzez projekcję od punktu A do B. Kolejny sygnał to psychologiczna wartość 100 zł za akcję. Często okrągłe poziomy stanowią przynajmniej chwilowe punkty zwrotne dla notowań. Ostatni sygnał przemawiający za prawdopodobnym odbiciem kursu to historyczna strefa reakcji ceny. Mamy więc kilka potwierdzeń, które mogą skłonić inwestorów do przetestowania siły popytu w obecnych rejonach.

 

38
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
32 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
InvestJourneyAdamGralem_w_GwentaRobertbob Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

Rozumiem, że teraz technicznie na CDR jest raczej wzrostowo? Możecie powiedzieć, jaki jest ewentualnie zasięg ruchu?

sds
Gość
sds

Sky is the limit…a tak poważnie 400 do premiery albo o 500

Maciek
Gość
Maciek

Jak masz takie rzeczy pisać , to może lepiej się powstrzymać ?

sds
Gość
sds

A co napisalem nie tak? myslisz ze po ile bedzie kurs w dniu premiery/po premierze? Bo co bo 18 mld teraz?
ta spolka zasluguje na duzi wiecej , nie jest postrzegana jako typowy gniot na bananie tylko jak spolka technologiczna rodem z USA…a zreszta zagranica zrobi i robi swoje a bez obrazy ty i pozostali polscy malkontenci wlacznie z autorem bloga tylko mozecie sie zasatwnaic czemu i dziwic sie i nie kupowac…
na to licze! i prosze sie powstrzymac z agresywnymi komentarzami.

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

Widzę, że przywiało przedstawiciela forum Bankiera na bloga.
Typowe – zerowa argumentacja, myślenie życzeniowe, no ataki ad personam.

Skoro ma być 500, to czemu nie 1000? W końcu w Stanach też są takie spółki, niebotyczna wycena, a zysku niewiele albo wręcz straty (choćby Tesla).

sds
Gość
sds

typowe…ocenianie po wpisie..a co to forum bankiera, masz tam swoje konto?
a czemu nie? 1000 rowniez realne, kiedys….

Wilk
Gość
Wilk

Takie komentarze podchodzą pod naganianie i powinny być usuwane. Sam mam akcje CDR i wierzę w dalszy ich wzrost ale rozsądek nakazuje by nie pisać życzeniowo że akcje będą po 500 czy 1000 zł bo to nie ma najmniejszego sensu.

sds
Gość
sds

to po co inwestować nie myśląc o 500 czy 1000?
to o ilu inwetorze myslisz o 210 czy 198 i zwijasz manele?
dramat

Maciek
Gość
Maciek

Poważnie, dla takich wpisów masz forum bankiera. Tam można naganiać do woli w jedną i drugą stronę, a za argument podawać „bo spółka zasługuje”.

sds
Gość
sds

sam idz na forum bankiera …to co napisalem nie ma nic wspolnego z naganianiem wsrod inwestorow z pakietem 20 akcji…
zreszta co ja bede sie pocil i uczyl kogolowiek…od tego jest wasz guru spekulant co wali w rynek po 119 i 164 ostanio

sds
Gość
sds

pozatym w szczycie hossy i jej koncowej fazie na falii euforii wycena moze byc dowolna i oderwana od czegokolwiek..kto przezyl hosse 2005-2007 wie o czym mowie…gdzie tam byl rozsadek?
a mimo to kursy rosly a tutaj dodatkowo mamy hype i fundamenty!

sds
Gość
sds

ciekawe podsumowanie jakze dalekie od prawdy…pokazuje to tylko jakze latwo oceniac w internecie. ok rozumiem ciebieale gdzie i kogo obrazilem? tak samo jak widze cene docelowo(wg swojej metody) na poziomie aktualnie absurdalnym i wydaje mi sie ze mam do tego prawo i nie powinno sie mnie skreslac ani ustawiac w szeregu z nagniaczami z bankiera…sam wiesz ze szczyt hossy to euforia o oderwanei od rzeczystosci… powiedz mi kiedy dales wycene na poziomie ca.216 i po ile byl wtedy kurs? jak cie nazwano? to raczej retoryka postow ktore mi odpisaly wykreowala dalszy przebieg dyskusji… jestem czytelnikiem tego bloga od poczatku powstania… Czytaj więcej »

Zenek
Gość
Zenek
Robert
Gość
Robert

Dobry wieczór. Poza tematem. Swego czasu były memy typu: ” Twoja stara pierze w rzece”.Widzę, że nowa generacja memów wybrzmi: „Twój stary komentuje na forum bankiera”. Każdy z Was po części ma oczywiście rację, bo prawda o kursie CDR leży po środku. Na bankierze można znaleźć historyczne wpisy jak wyśmiewano użytkownika X twierdzącego przy kursie CDR 45, że niebawem pęknie 100 pln.Wcale bym nie śmiał się z myślenia życzeniowego użytkownika sds, że na CDR będzie 400 przed premierą. Może być i to bez fundamentów. Giełda to emocje. Akcje cd projekt kupują już nawet ludzie nie mający pojęcia o giełdzie. Jadę… Czytaj więcej »

sds
Gość
sds

O to to ….to miałem na myśli, nawet próbując tłumaczyć, ale niestety z każdej strony ataki i jakieś porównania…szkoda mi czasu i nerwów na potyczki o leszczach i bankierach a już na koniec podsumowanie IJ 🙁

dzięki
@invest J: mój poprzedni nick to Roki

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

Robert – na monitorach widzisz? Ja rok temu jadąc metrem usłyszałem 2 kolesi stojących obok, z których jeden drugiemu opowiadał, jaką to dobrą inwestycją jest CDR. Ten drugi nie był „giełdowy”. To nie żart, to było na poziomach chyba koło 60 zł. Czyli „ulica” już wtedy o CDR rozprawiała. Mimo tego, urośliśmy 3x, i dalej nie wiadomo, jak się potoczy, ale to co napisałeś, potwierdza, że to nic ponad to, że mamy do czynienia z bańką. Wszystkie cechy charakterystyczne są spełnione. Ja nie widzę żadnego powodu, dlaczego branża growa ma być traktowana w uprzywilejowany sposób. Ryzyka takie jak wszędzie, a… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Ostatnio CDR wyprzedził KGHM. Spółkę strategiczną, jedną z największych polskich spółek skarbu państwa, ogromny producent miedzi, srebra, złota, palladu, platyny, ołowiu, soli kamiennej itp. „Analitykom starej daty” nie mieści się w głowie jak coś co jest molochem, zatrudnia kilkadziesiąt tysięcy ludzi, coś namacalnego i fizycznego, przegrywa wyścig z tworem, którego moc zaklęta jest na serwerach i dyskach twardych. Na naszych oczach pisany jest nowy porządek świata inwestycyjnego. Czy tego chcemy czy nie. Zaryzykuję stwierdzenie , że nie stworzyły się jeszcze metody do trafnej analizy spółek z zakresu rozrywki. Młodzi inwestorzy kochają technologię, są niewolnikami google, ich religią są iphony, chcą… Czytaj więcej »

Maciek
Gość
Maciek

Robert, żeby normalnie dyskutować o przyszłym kursie trzeba podać jakieś normalne argumenty, a te mogą być fundamentalne, techniczne czy nawet spekulacyjne. Ja posiadam CDR znacznie dłużej od użytkownika roki/sds i wzrosty bynajmniej mnie nie martwią. Natomiast naganianie irytuje.
Prognozowanie kursu musi się opierać na jakiejkolwiek analizie przyszłych przepływów lub choćby porównaniu wyceny wskaźnikowej ze spółkami amerykańskimi. Inaczej można się po prostu bawić w przerzucanie nic nie znaczącymi liczbami z kapelusza.

sds
Gość
sds

skad wiesz jak dlugo posiadam walorty danej spolki? masz wglad w moj rachunek? a zresztą pisz sobie co chcesz..

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

Robert – pracujesz może w marketingu? Bez urazy, ale Twój wpis zabrzmiał jak taka marketingowa papka. Jakbym to już gdzieś czytał. W czym widzisz przewagę firm technologicznych? W modzie? Owszem, zgodzę się, że trudno wyceniać takie rzeczy jak wartość księgowa takich firm i co za tym idzie, wskaźnik C/WK. Bo ostatecznie wartości komputerów i mebli w biurze nie są dość imponujące, a wartości intelektualne to coś dość ulotnego i dość dowolnie można tutaj kręcić taką wyceną. Natomiast istnieje dobry wskaźnik, czy spółka jest tania czy droga, stary, dobry C/Z. Ten wskaźnik na poziomie 200 czy 300 jest może dobry w… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Kwestia podejścia do prowadzenia biznesu. Ja uważam, że trudno jest prowadzić nowoczesną firmę pomijając współczesne narzędzia marketingowe. Czy młodzi 20-30 lat są konkurencyjni na rynku pracy to szerokie zagadnienie. Co najmniej na kilka butelek wina:) Ja na szczęscie z nikim nie muszę się już ścigać. Jedno jest pewne. Młodzi mają otwarte głowy i nie grozi im cyfrowe wykluczenie. Jeżeli ktoś ma zmieniać skostniały świat to właśnie oni. Z całym szacunkiem do wszystkich powyższych komentarzy, które są oczywiście merytoryczne i inteligentne – pozostanę przy swoim zdaniu. Analizy spółek technologicznych na ten moment nie mają dla mnie większego znaczenia, a wskaźniki nie… Czytaj więcej »

Michał
Użytkownik
Michał

@Gralem_w_Gwenta @Gralem_w_Gwenta chłopaki, kłócicie się a obaj macie rację 😉 Prawdą jest, że klasyczne metody wyceny dla spółek takich jak nasz CDR czy amerykański Netflix czy Spotify nie nadają się tak dobrze, jak do wyceny KGHMu czy banków. Prawdą jest też, że CDR zaczyna przerastać GPW (ile ostatnich sesji spółka miała najwyższe obroty na parkiecie?) i patrzenie na nią przez ten pryzmat traci sens. Prawdą jest jednak też, że przy stanie Gwinta, premierze CP za dwa lata czy zyskach na poziomie 100-200M rocznie, wycena na poziomie 200PLN jest zbyt wysoka. Ostatnio codziennie na Bankierze jest artykuł o naszej spółce, trochę… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Oczywiście trudno jest kogoś przekonać do swoich racji, ale takie dyskusje są potrzebne, twórcze, pozwalają spojrzeć na sprawy z innej perspektywy, kształtować własne poglądy. Przecież żeby napisać jedno własne zdanie, trzeba przeczytać najpierw tysiące cudzych cytując klasyka.

Gralem_w_Gwenta
Gość
Gralem_w_Gwenta

Dyskusję podsumuję cytatem z Oskara Wilde:

„Starość we wszystko wierzy. Wiek średni we wszystko wątpi. Młodość wszystko wie.”

Każdy, kto przeszedł już etap: „wiem”, rozumie, jak bardzo jest on prawdziwy ;-P.

Waldi
Gość
Waldi

A dżurneja z akcji ogołocili…:(

Robert
Gość
Robert

Panowie i Panie zgodnie z moją zapowiedzią poziom psychologiczny 200 PLN za akcje CDR złamany. Gratuluję wszystkim, kieliszki w górę.

bob
Gość
bob

Może dla niektórych to będzie śmieszne ale mam problem. Chciałem też sprzedać jeden kontrakt później kupić żeby zobaczyć jak to wygląda i ogólnie czegoś nowego się nauczyć jednak nie mogę znaleźć kontraktów. Możliwe, że moje konto maklerskie nie obsługuje kontraktów? może kupuje się je w innym miejscu? konto mbank

Adam
Użytkownik
Adam

@bob Jeśli handlujesz poprzez tylko i wyłącznie swoje konto bankowe, tzn. logujesz się do mbanku na swoje konto i po prostu przechodzisz do Inwestycje -> Giełda to tam nie będziesz miał raczej kontraktów. To konto giełdowe jest podstawowe i bardzo ograniczone. Oni posiadają własny dom maklerski ‚www.mdm.pl’ i synchronizują Twoje transakcje w czasie rzeczywistym. Jeśli chcesz mieć dostęp do wszystkiego to musiałbyś założyć konto w ich domu maklerskim (powiedz przy tym czym chcesz handlować, żeby na pewno wszystko Ci tam udostępnili). Sam o to kiedyś pytałem u eksperta online, więc mogę się podzielić 🙂 FYI: Nie posiadam tego konta więc… Czytaj więcej »

Adam
Użytkownik
Adam

@InvestJourney Dlaczego kontrakty, a nie opcje lub warranty?

trackback

[…] nią nasz cykl edukacyjny związany z tą właśnie grupą instrumentów finansowych (Ruszamy z kontraktami!). Niestety skończyła się ona po zaledwie miesiącu stratą 350 zł. Była to jednak dla nas […]