Tydzień 176 – Czas na PlayWay

Wybierz datę analizy: 

Ostatnio sporo pisaliśmy o 11 bit studios, The Farm 51, czy CD Projekt. Wszystkie trzy spółki idą jak burza i dały nam już zarobić od 46% (F51) poprzez 141% (11B) aż do nawet 444% (CDR). Dzisiaj zaglądamy jednak do kolejnej naszej „perełki” z rynku gamedev 🙂 Czas na PlayWay, którego kurs w ostatnim tygodniu wzrósł aż o +26,36%. Postanowiliśmy więc zebrać kilka ostatnich informacji związanych z PLW i podzielić się z Wami naszymi wnioskami na ich temat. Mimo, że w niecałe 2 miesiące zarobiliśmy na akcjach tej spółki +35,83% i zgarnęliśmy po drodze dywidendę, to uważamy, że jeszcze sporo dobrego przed nami 🙂 Wartość naszego portfela na dzień dzisiejszy wynosi rekordowe 42.116,03 zł. Nasz zysk netto to +122,84%. Indeks WIG bijemy o ponad 110 p.p.

Pomysł na biznes 🙂

Może bez zbędnych ceregieli przejdziemy do konkretów, czyli do tego, co nas „ujęło” w PlayWay i co zadecydowało o tym, że zainwestowaliśmy w niego swój kapitał. Zaczęło się dosyć niepozornie, od niewinnie wyglądającego tematu (tutaj) założonego przez naszego Czytelnika i Analityka – Michała. Zastanawiał się on nad wyceną firmy PlayWay, czy aby nie jest ona zbyt wysoka? Zapoznaliśmy się więc z podesłanymi przez niego materiałami i przemyśleniami, po czym uznaliśmy, że działalność spółki wcale nie jest taka głupia 😀 Firma współpracuje z kilkudziesięcioma zespołami deweloperskimi, daje im pełne wsparcie produkcyjne, marketingowe i wydawnicze. Dzięki temu wszystkie studia niezależnie od siebie pracują nad nowymi tytułami. A tych dzięki takiej formule biznesu może powstawać kilkadziesiąt rocznie! Genialne nieprawdaż?Widać gość miał pomysł na biznes, od samego początku prowadził go twardą ręką dbając o trzymanie kosztów w ryzach, co z czasem pozwoliło mu rozwinąć firmę do całkiem fajnych rozmiarów. […] Dużym plusem ich działalności jest to, na co zwróciliście uwagę, czyli wydając kilkanaście gier rocznie mają zapewnioną ciągłość przychodów i zysków. Raz mniejszą, raz większą, ale ważne, że nie tracą płynności. A do tego tak jak piszecie niech raz na te nawet 50 gier trafią hiciora i kurs odlatuje w kosmos. Tak więc jest tu potencjał do zarabiania.” – pisaliśmy.  Taka bardzo powierzchowna analiza i wymiana zdań z Wami sprawiła, że PLW trafił na naszą listę obserwacyjną 😀 Sprawdziliśmy więc dwie nadchodzące duże premiery – Agony i House Flipper. Pierwsza z gier do nas zupełnie nie trafiła. Wydała się nudna, ponura, wręcz depresyjna. Jak się później okazało przeczucie nas nie myliło. Agony okazało się być kompletną klapą, po której kurs PlayWay runął o ponad 30%, a co później wykorzystaliśmy do zakupów.

House Flipper – z małej chmury bardzo duży deszcz

O drugiej z gier napisaliśmy natomiast tak: „To już z kolei gatunek, który dużo bardziej nam leży. Pomysł wg nas ma bardzo fajny potencjał więc ochoczo odpaliliśmy gameplaye, ale… jak spojrzeliśmy na rozgrywkę to wydaje nam się, że początek może zaciekawić i przyciągnąć do komputera na dłuższą chwilę, ale już od środka robi się to jakby trochę monotonne. Kupuje się domy, sprząta się je, maluje, wyposaża i tak w kółko. Trochę brakuje nam wrażeń 😀„. I tutaj już rację mieliśmy tylko w niewielkim stopniu. Patrząc po recenzjach graczy – faktycznie House Flipper robi furorę swoim bardzo prostym, ale unikalnym i bardzo wciągającym pomysłem. Zdarzają się również opinie podobne do naszej, że po pierwszych remontach zaczyna robić się dosyć nudnawo, a nasze możliwości, które w pierwszej chwili wręcz przytłaczają, później wydają się być mocno ograniczone. Nie doceniliśmy jednak najważniejszego, czyli potencjału sprzedażowego. Okazało się bowiem, że gra wyprodukowana za 500 tyś. zł (!!!), od swojej premiery (17 maja 2018) nie schodzi z listy najlepiej sprzedających się gier na świecie. Zgodnie z komunikatem wydanym przez PlayWay na początku lipca sprzedaż House Flippera przekroczyła 400.000 szt.! Wow. No tego to nie przewidzieliśmy.

W czym tkwi sukces tej gry? Postanowiliśmy zgłębić temat. Okazało się, że gracze bardzo często porównują ten tytuł do Simsów, a to już jest bardzo duża zaleta. Kto nie zna Simsów? Każdy zna Simsów! 😀 Do tego House Flipper określany jest jako bardzo realistyczny, zabawny, WCIĄGAJĄCY JAK DIABLI, edukacyjny, relaksujący, satysfakcjonujący, dla całej rodziny i bazujący na bardzo ciekawym i unikalnym pomyśle, który do tej pory nie został jeszcze przez innych „wyeksploatowany” 😀 Czego chcieć więcej? Niby mamy wszystko, a jednak gracze odczuwają niedosyt i cały czas chcą więcej! I wiecie co jest najlepsze? Że Empyrean wraz z PlayWay mogą im to dawać! Gra bowiem jest tak skonstruowana, że można do niej dodawać nowe elementy i ulepszać w ten sposób rozgrywkę praktycznie w nieskończoność! A żeby było jeszcze ciekawiej to przed nami premiera na urządzenia mobilne (3Q 2018) i Xboxa i PS4 (Q1 2019). Prognozujemy więc bardzo dobrą monetyzację tej gry zarówno w tym roku, ale również w nadchodzących latach, bo zapewne czekają nas liczne dodatki oraz sequele 🙂 A wydaje nam się również, że gra, o ile zostanie dobrze zaimplementowana na systemie Android/iOS, to może nieźle namieszać na jakże trudnym rynku komórkowym 🙂

Phantom Doctrine oraz BUM!

Teraz jednak głośno robi się wokół gry Phantom Doctrine, którego premiera planowana jest w roku 2018. Czy gra odniesie sukces? Rzuciliśmy okiem na gameplay (link), który do złudzenia przypomina świetną serię XCOM, tyle, że w klimatach szpiegowskich. Jest to więc strategia turowa, w której dowodzimy kilkuosobowym zespołem agentów. Każdego z nich najprawdopodobniej będziemy mogli rozwijać wedle własnego upodobania (snajper, grenadier, kaemista itd.), a na poszczególne misje zabierać tych, którzy będą nam w niej najbardziej przydatni. Pomysł jest więc bardzo dobry, tylko ciekawe jak z wykonaniem? Czy będzie ono na tyle dobre, że po PD sięgną także fani XCOM-a? Porównań z tą serią na pewno nie unikniemy, a poprzeczka zawieszona jest dosyć wysoko. Zobaczymy, czy CreativeForge Games stanie na wysokości zadania 🙂 My na razie wolimy nie robić sobie jakichś wielkich nadziei co do sprzedaży tej gry. Wolimy być mile zaskoczeni 🙂

W planach PlayWay jest jednak gra, na którą z niecierpliwością czekamy. Cóż to może być?! BUM! A dokładniej Bum Simulator (trailer tutaj), czyli symulator bezdomnego menela, który próbuje przetrwać w jednym z amerykańskich miast. Brzmi nieźle co? 😀 Oczywiście podchodzimy do tego tytułu z bardzo dużą dozą humoru, ale jednocześnie tak jak napisaliśmy na naszym forum: „Słuchajcie to jest lepsze od Agony! Haha 😀 Gra może i jest śmieszna i pewnie się szybko znudzi, ale sporo streamerów może się na nią skusić, czym znacznie zwiększy marketing gry i jej sprzedaż 😀 „. Już symulator kozy (Goat Simulator) pokazał jak dużą popularność mogą zyskać tak absurdalne gry 😀 Czemu więc nie symulator bezdomnego? To musi być HIT!!!

Rynek chiński stoi otworem

Jeszcze tylko tak na koniec, bo chyba wszyscy doskonale wiemy, jak ważnym rynkiem dla producentów gier jest rynek chiński. Zarząd PlayWay tydzień temu poinformował, że w dniu 20.07.2018 r. spółka zawarła umowę na dystrybucję gier z Shenzhen Tencent Computer Systems Company Limited („Dystrybutor”). Pierwszą grą Spółki wprowadzoną do sprzedaży przez Dystrybutora będzie „Demolish & Build 2018”. Chyba ta informacja nie wymaga większego komentarza 😀

Tak więc podsumowując – widzimy przed PlayWay fantastyczne perspektywy rozwoju. Spółka ma bardzo mądry model biznesowy, który pozwala jej zachować płynność nawet w momencie nieudanej premiery gry. Do tego gry są tworzone bardzo niskim kosztem i z reguły bardzo szybko się zwracają, a w momencie sukcesu generują bardzo duże zyski. Dodatkowo o ile nie jesteśmy fanami dywidendy przy tego typu, wciąż młodych i dynamicznie rosnących spółkach, to jeśli PlayWay może sobie pozwolić na podział wszystkiego co zarobił w 2017 r. pomiędzy akcjonariuszy to odbieramy ten komunikat jako – „spoko, 2018 r. będzie tak dobry, że sobie odbijemy z nawiązką. Cały czas dynamicznie rośniemy.” Już nawet nie wspominamy o fantastycznych perspektywach samej branży gier. Jesteśmy na bardzo duże TAK.

PROGNOZA: POZYTYWNA

W drodze po nowe szczyty

Analizy indeksówW ostatnim podsumowaniu prognozowaliśmy kontynuację wzrostów na indeksie WIG20. Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się, że wzrosty będą aż tak silne. Cały tydzień zdominowany został przez popytową stronę rynku. Lekka podaż pojawiła się tylko podczas piątkowej sesji. Opór na wysokości ~2200,00 punktów został pokonany bez większych problemów. Na tej wysokości można więc uplasować najbliższy poziom wsparcia (W). Co jednak dalej z kursem? Wzrost ceny, potwierdzony rosnącym wolumenem, powinien przyczynić się do kontynuacji euforii. Kolejny poziom testu dla inwestorów to strefa 2330,00~2370,00 punktów. Są to okolice historycznej reakcji ceny oraz zgrupowania poziomów Fibonacciego. Dlatego to miejsce jest okazją do wystąpienia większej aktywności podaży. W długim jednak terminie widzimy szansę na powrót do trendu wzrostowego i ponowny atak na 2600,00 punktów.

Problemy Vistuli

Analizy spółekCena wciąż boryka się z wyjściem ze średnioterminowego trendu bocznego. Najlepiej widoczne jest to na wykresie tygodniowym. Zachowanie ceny przed wystąpieniem momentu konsolidacji powinno prognozować wybicie górą i marsz na północ. Jednak patrząc na kształt i układ świec można wywnioskować, że inwestorzy mają pewne obawy co do przyszłości spółki (wyceny). Dobrym miejscem do testu siły kupujących są okolice ~4,09 za akcję. W minionym tygodniu cena po raz kolejny wkroczyła w te rejony. Pierwszy taki test wskazuje jednak na małe zainteresowanie po stronie popytowej. Obecna zniżka może więc doprowadzić do przebicia wsparcia w okolicach ~4,09 zł. Jeżeli pojawi się zainteresowanie wśród inwestorów i zaczną oni skupować akcje, to ich aktywność powinna wywindować kurs ponad poziom 4,50 zł. Potwierdzi to chęć walki o utrzymanie trendu wzrostowego.

Analiza techniczna dla Czytelników – Dino Polska

Rośnie liczba osób biorących udział w cotygodniowych ankietach 😀 Super, że bierzecie udział w naszej inicjatywie i dzięki temu macie wpływ na twórczość naszego bloga 🙂 W ostatniej ankiecie po raz kolejny mocna rywalizacja pomiędzy dwiema spółkami. Tym razem o koszulkę lidera walczyła Vistula z Dino Polska.

Analizy spółekPsychologia jest bardzo ciekawą, ale jednocześnie trudną do zrozumienia dziedziną. Jeszcze trudniej zapanować nad nią podczas inwestowania. Kiedy np. kurs nieprzerwanie rośnie wielu inwestorów liczy na kontynuację rajdu do momentu „uzbierania” na ich marzenia. To jest największa pułapka podczas inwestowania. Nigdy nie można decyzji inwestycyjnych uwarunkowywać innymi motywami, jak tylko analiza np. ceny czy fundamentów (bądź innych metod, strategii gry). Wejście na giełdę z założeniem zwiększenia kapitału, bo chcemy kupić nowe auto, pojechać na extra wakacje doprowadzi tylko do utraty środków lub ogromnego stresu. Kiedy więc widzimy taki rajd cenowy, jaki miał miejsce od debiutu spółki DINO Polska, wielu akcjonariuszy spodziewa się niekończących wzrostów, a Ci którzy dołączyli w trakcie podkręcają tę teorię. Krótka korekta, która ma obecnie miejsce może więc wprowadzić w zakłopotanie. Analizując jednak zachowanie ceny widzimy spore szanse na kontynuację wzrostów. Moment reakcji ceny w punkcie 1 wskazuje na mocną aktywność graczy, raczej o popytowym charakterze. W wyniku tego zejścia ceny, powstała strefa wsparcia w okolicach 95,60~98,30 zł. Zniżka, która zakończyła się świecą oznaczoną cyfrą 2, wskazuje na mocne wejście inwestorów podczas spadkowej sesji. Wsparcie zostało utrzymane. Zachowanie ceny prognozuje chęć kontynuacji wzrostów.

 

12
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
InvestJourneyzenekRobertjarek1111Potencjalny investor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dominik
Użytkownik
Dominik

Skoro WIG 20 wygląda na odbicie w górę, czy jest sens trzymać otwarty kontrakt na spadki PKO ? 🙂 Rozumiem certyfikaty na spadki wigu czy na srebro, do kontrowania ruchów w przeciwną stronę, ale jeden kontrakt na spadki bez żadnego na wzrosty wydaje mi się trochę za mocną formą kontrolowania ryzyka, tymbardziej że ciągle ubywa z bufora gotówki i może związać ręce jeśli będzie jeszcze kilka sesji wzrostowych – pojawi się okazja do kupienia jakiejś super spółki, a tu ręce związane bo trzeba trzymać na depozyt? 😉

Potencjalny investor
Gość
Potencjalny investor

Co z CDR?

jarek1111
Użytkownik
jarek1111

witam. czekalem na wasze podsumowanie tygodnia w glownej mierze pod katem playway 🙂 i co by nie pisac podzielam wasza opinie w 100 proc jesli chodzi o ta spolke .nie bede sie rozpisywal dlaczego bo sami w glownych aspektach poruszyliscie to co najwazniejsze ale powiem tylko tyle : kupic teraz i trzymac bez emocji na ewentualne korekty bo kurs bedzie wyzej i to duzo wyzej w srednim terminie .pozdr

.

Robert
Gość
Robert

Fajne podsumowanie. Merytoryczne, optymistyczne i pozytywne.

zenek
Gość
zenek

https://www.youtube.com/watch?v=oclnlXfEMBM farm51 przyjemny filmik-recenzja

trackback

[…] oraz bardzo ciekawy wywiad z Prezesem Krzysztofem Kostowskim. Pamiętacie nasz artykuł pt.: „Czas na PlayWay„? Zastanawialiśmy się w nim w czym tkwi siła tej spółki i dlaczego jest ona tyle warta? […]

trackback

tamoxifen