Tydzień 186 – Pogadajmy o LiveChat

W ostatnim tygodniu z posiadanych przez nas aktywów wyróżniła się jedna spółka. Spółka, która jest z nami od zaledwie dwóch tygodni, a która to zdążyła już wypracować +4,00% zysku brutto. I to w momencie, w którym raczej nikt nie typował jej na lidera wzrostów. Przez ostatnie pół roku LiveChat, bo o nim mowa, zanotował na giełdzie ogromne, ponad 30-procentowe spadki, czym zniechęcił do siebie bardzo wielu inwestorów. Tam gdzie jednak jedni liczą straty i tracą nadzieję na wzrosty, inni szukają okazji i czekają na zyski. I właśnie do tej grupy można zaliczyć nas, gdyż w tej jakże trudnej dla spółki sytuacji zdecydowaliśmy się jej zaufać i zainwestować w nią nasz kapitał. Z jakim efektem? Zobaczymy. Jest jeszcze zbyt wcześnie, by to ocenić. Już teraz możemy jednak stwierdzić, że początki LiveChata w naszej portfelowej drużynie nie były łatwe. Po zaledwie 7 dniach od zakupu kurs zdążył zaliczyć poziom 22,80 zł, a wartość naszego pakietu stopnieć o ok. 9%.  Można więc powiedzieć, że LVC leżał na deskach już po 1 rundzie. Druga z nich była już jednak zdecydowanie lepsza i nasza spółka zaczęła punktować. +8,56% w ciągu ostatniego tygodnia to wynik, który zdeklasował kolegów z drużyny, i który w dużej mierze przyczynił się do tego, że cały portfel zamknął się na plusie (+329,00 zł). Procentowo jednak, co wynika z czysto technicznych zapisów przyjętych w strategii, jesteśmy niżej niż tydzień temu. Wszystkiemu „winna” kolejna wpłata kwartalna, która powiększyła nasz mianownik (zainwestowany kapitał) 🙂 Wartość portfela wynosi 38.066,69 zł. Nasz zysk netto to +87,98%.

LiveChat – co my w nim widzimy?

W dzisiejszym podsumowaniu, korzystając z bardzo udanego tygodnia LiveChata, poopowiadamy Wam trochę o tej spółce. Przyglądamy się jej już od dłuższego czasu. Pierwszy raz na naszych radarach pojawiła się na początku lipca. Później swoje zainteresowanie okazaliśmy jej umieszczając ją na naszej karcie dań Restauracji Giełdowej. Wtedy można ją było kupić po 41-procentowej przecenie (32,00 zł). Nie zrobiliśmy jednak tego. Minęło 1,5 miesiąca, w trakcie którego na LiveChata wciąż nie było chętnych. Skutek był taki, że cena zjechała do 25,00 zł. Musieliśmy sobie wtedy odpowiedzieć na pytanie, czy jest to poziom, który nas satysfakcjonuje? Jaka była nasza odpowiedź to już sami wiecie. Nabyliśmy pakiet 100 akcji. Co nas do tego przekonało? Czym się kierowaliśmy podejmując taką, a nie inną decyzję? Na co liczyliśmy?

LiveChat przykuł naszą uwagę swoim dosyć ciekawym profilem działalności. Działa on w branży technologicznej i zajmuje się produkcją oprogramowania zwanego livechat’em. Jest to narzędzie, które służy do internetowej obsługi klientów oraz marketingu online. Pozwala on na komunikowanie się w czasie rzeczywistym z użytkownikami odwiedzającymi stronę. Rozwiązanie wykorzystywane jest przede wszystkim do prowadzenia działań customer service oraz sprzedaży online. Obecnie livechaty są powszechnie stosowane przez tysiące firm na całym świecie. Prawdę mówiąc chyba nie ma wśród nas osoby, która się z nimi jeszcze nie zetknęła w swoim prywatnym życiu? 🙂 A jeśli jeszcze takie rodzynki są, to zapewne długo już nimi nie zostaną 😀 Rynek oprogramowania Saas (software as a service), w którym oferowany jest livechat, jest bowiem bardzo dynamicznie rozwijającym się rynkiem. Analitycy szacują, że w ciągu 3 najbliższych lat podwoi on swoją wartość. I my to kupujemy, gdyż sami widzimy jak nowe technologie zmieniają model świadczenia usług, a obsługa klienta coraz częściej przybiera formę zautomatyzowaną. Sami mieliśmy również możliwość korzystania z takich rozwiązań w załatwianiu swoich prywatnych spraw i bardzo sobie tego typu formę komunikacji cenimy. Tak więc widzimy w tej branży bardzo duży potencjał wzrostów.

Co do samej spółki to ostatnio zanotowała ona potężne spadki. W ciągu roku kurs akcji spadł o ponad 40%! Prawdopodobnie była to reakcja rynku na wejście w rynek livechatów tak potężnego gracza jakim jest Facebook. Co ciekawe LiveChat nie postrzega FB jako swojej konkurencji. Widzi tu bardziej szansę na wzrost całego segmentu oraz dodatkowy kanał dystrybucji swoich produktów, w tym np. BotEngine.  Dodatkowo spółka wskazała, że bardzo dużą część rynku rozwiązań livechat stanowią produkty typu freemium, z którymi produkt spółki nie konkuruje. Pozycjonujemy się w segmencie premium, jako najdroższy produkt na rynku. Oferujemy w zamian bardzo dużo zaawansowanych funkcjonalności, analitykę a także świetnie ocenianą obsługę klienta – podał Livechat. My również analizowaliśmy problem dotyczący facebooka, a nasze wnioski napisaliśmy już wcześniej w komentarzu jako odpowiedź do pytania DarkaP: „[…]faktycznie jest to pewne ryzyko, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że LVC jako firma specjalizująca się w livechatach ma przewagę nad facebook’iem i będzie miała produkt od niego po prostu lepszy. Ponadto uważamy, że facebook skupi się na innych rozwiązaniach, bo ostatnio zaczął się brać za wszystko (livechaty, randki), a jak coś jest od wszystkiego to jest do niczego.

Uważamy również, że przecena na akcjach spółki była zbyt mocna i nieadekwatna do jej obecnej sytuacji ekonomicznej. Ok, przyrost klientów spada, ale jednak cały czas mówimy o wartościach dodatnich 😀 A w związku z tym, że na produkcie LVC mamy do czynienia z abonamentem, to rosną też przychody i zyski. To nie są zakupy na zasadzie jednorazowej opłaty, że w lipcu produkt kupiło 500 klientów, w sierpniu 300, a we wrześniu 100. Tutaj mamy do czynienia z kumulacją, czyli mamy łącznie 500 klientów, którzy zapłacili w pierwszym miesiącu, 800 w drugim i 900 w trzecim. Spółka na dzień dzisiejszy obsługuje łącznie ponad 25.000 aktywnych i płacących klientów. Wydaje nam się więc, że dopóki nie nastąpi jakiś gwałtowny odwrót klientów od LiveChata i ich ogólna liczba nie zacznie spadać, to nie ma powodów do paniki. Tym bardziej, że spółka regularnie notuje zyski (na koniec czerwca miała aż 43 mln zł gotówki) i może sobie od 2014 r. pozwolić na ich wypłatę w formie dywidendy. Pomóc powinien również umacniający się dolar, w którym spółka księguje większość swoich przychodów.

Źródło: LiveChat – raport kwartalny Q1 2018/2019

Jeszcze na koniec może o marzeniach Zarządu spółki. Docelowo celuje on w 1000 nowych klientów netto miesięcznie. Dosyć ambitnie biorąc pod uwagę, że we wrześniu mieliśmy ich zaledwie 156. Ostatnie spadki LiveChat tłumaczy zmianami w funkcjonowaniu internetowych porównywarek (Capterra i GetApp), z których spółka pozyskiwała aż kilkanaście procent klientów. Portale te zostały jednak przejęte przez firmę Gartner, która znacząco podniosła opłatę za swoje usługi. Przestało to się więc wpisywać w strategię LVC, która mówi o bardzo niskim koszcie promocji i pozyskania klienta. Zarząd twierdzi jednak, że najgorsze czasy już za nami i powinniśmy wrócić do wzrostów. Ok, powiedzmy, że im wierzymy i chcemy sprawdzić, czy tak rzeczywiście będzie. Liczymy, że przyrosty klientów nie będą może tak spektakularne jak mówi Zarząd (1000/msc), a na pewno nie w najbliższym czasie, ale wciąż powinniśmy iść do przodu i zwiększać bazę klientów. A nie zapominajmy, że każdy wzrost, nawet ten najmniejszy, to jednak wzrost 🙂

Zbierając to wszystko do kupy, będąc świadomymi pewnych ryzyk, postanowiliśmy, że chcemy mieć LiveChat w swoim portfelu. Ciekawa, dynamicznie rosnąca i perspektywiczna branża, fajny produkt oraz spora przecena, która w ostatnim czasie dotknęła akcje tej spółki. Do tego ambitne plany Zarządu, których wiarygodność chcemy sprawdzić 😀 My jesteśmy na TAK. W dalszej części podsumowania prezentujemy jeszcze sytuację spółki w ujęciu technicznym.

PROGNOZA: POZYTYWNA

Farm 51 – lepiej mieć, czy nie mieć?

Do startu wczesnego dostępu (early acces) gry World War 3 pozostały już niecałe 2 tygodnie. Mimo to wciąż mamy do czynienia z marketingową ciszą. W ostatnim tygodniu rozpoczęła się już 5. faza testów, a my nadal, z powodu NDA (umowa poufności), musimy zadowolić się tylko wrażeniami testerów. Całe szczęście, że już niebawem zniesiony zostanie także zakaz publikacji screenshot’ów, filmów oraz streamowania. Weekend umiliły nam także 2 filmy rosyjskich youtuberów, którzy dostali zgodę od spółki na puszczenie swoich materiałów z gry. Oto one: 3 МИРОВАЯ ВОЙНА с читами… World War 3 oraz WORLD WAR 3 – ЭКСКЛЮЗИВ в ЧЕСТЬ ИГРОМИРА. Jeśli ktoś jeszcze nie widział to zachęcamy do obejrzenia.

Wydaje nam się, że WW3 z każdym dniem prezentuje się coraz lepiej. Świadczy to o tym, że spółka narzuciła sobie zawrotne tempo prac i wprowadzania poprawek. Do tego możemy w końcu zobaczyć jak wygląda rozgrywka na mapie Moskwy. Dla nas bomba 😀 I co najlepsze przed nami PGA i duże prawdopodobieństwo, że F51 wystawi się tam z Warszawą w roli głównej. Skoro na targach Gamescom w Niemczech był Berlin, na Igromir w Rosji była Moskwa, to w Poznaniu chyba wybór jest oczywisty? 😛 Tym bardziej, że będzie to impreza przedpremierowa, więc spółka zapewne będzie chciała narobić trochę szumu. A na polskich targach chyba nie można bardziej zainteresować fanów FPS-ów jak dając im możliwość walk na terenie ich ojczyzny?

Opinii testerów nie będziemy już komentować, bo każdy z Was może ich pełno znaleźć w sieci i wyrobić sobie własne zdanie. Jeśli jednak mielibyśmy podsumować to, co mieliśmy okazję zobaczyć i przeczytać: „to jest wręcz niesamowite, jak dobre recenzje zbiera ta gra!„. Bardzo często jako ogromny atut gracze wymieniają customizację, która podobno powala, i przy której można spędzić, dobrze się bawiąc, od kilkudziesięciu minut do nawet kilku godzin. My jednak dzisiaj chcemy zwrócić uwagę na jeszcze jeden element, który może zrobić furorę na rynku. Chodzi nam o moduł mapy strategicznej. Ostatnio więcej na ten temat mówił Dyrektor Kreatywny Farm 51 – Kamil Bilczyński (wywiad – link tutaj). Dla nas pomysł ten wydaje się być mega trafiony. Doda on dodatkowego sensu toczonym bitwom. Nie będzie to tylko na zasadzie wejść na pole walki, zrobić swoje i tak w kółko. Każda bitwa i każdy punkt znajdzie swoje odwzorowanie na mapie świata w skali globalnej. I co jakiś czas jej wyniki będą resetowane (sezony), by nie dopuścić do nudnej sytuacji, w której jedna frakcja zdominowała drugą i taki stan rzeczy utrzymuje się przez dłuższy czas. Pojawią się również nagrody dla graczy. Bardzo nam się podoba cała idea i widzimy w niej spore możliwości dalszego rozwoju 😀 Jesteśmy bardzo ciekawi jak ten pomysł ewoluuje w EA.

Nie zapominajmy również o skrzętnie ukrywanym przez F51 trybie rozgrywki zwanym Recon. Jest to własna interpretacja spółki doskonale wszystkim znanego trybu Battle Royale. Prawdopodobnie zostanie ujawniony on jeszcze przed startem early access. Przedstawiciele spółki twierdzą, że daje on dużo więcej frajdy niż Warzone. A skoro Warzone zbiera tak pozytywne opinie, to co będzie w przypadku Recon? Aż strach się bać! 🙂

I teraz zadajemy sobie pytanie: Patrząc na te wszystkie pozytywne opinie jakie zbiera gra, na to jakie są jej plusy i czym wyróżnia się na rynku, czy 200 mln to jest drogo jak na firmę, która ma taki produkt w swoim portfolio? Nasza odpowiedź brzmi NIE. I mając do wyboru: mieć akcje i nie mieć akcji w nadchodzących tygodniach – wybieramy to pierwsze 😀

Giełda przed kolejną falą wzrostów – number of negative articles!

Nadal obstawiamy grę przeciwko „tłumowi” 🙂 Choć indeks WIG20 w minionym tygodniu minimalnie się obsunął my czujemy, że to tylko chwilowa korekta. Podtrzymujemy również nasze założenia, że żadnej formacji RGR nie będzie. Natomiast znaleźliśmy nowy wskaźnik na rynku – „number of negative articles”!!! Jest to nietypowa forma analizy, której jednym z głównych filarów jest bardzo mocna psychika gracza, inwestora 🙂 Czyli jeżeli podjąłeś decyzję o inwestowaniu na giełdzie, ta metoda jest dla Ciebie. Dlaczego? Bo ciężko jest pójść na studia z mechaniki budowy maszyn, jeżeli cała rodzina to lekarze i ciąży nad nami niewidoczna presja studiowania medycyny 🙂 Analogicznie jeżeli ciągle widzimy artykuły dotyczące problemów w gospodarce, w naszej głowie nasilać się będzie podejście pesymistyczne i prędzej znajdziemy potwierdzenie w grze na spadki niż na wzrosty. Chodzi o to, że ciężko jest podjąć decyzję na grę przeciwko rynkowi. W ostatnim podsumowaniu zaprezentowaliśmy popularność sformułowania „kryzys na giełdzie” w wyszukiwarce GOOGLE. Wniosek był taki, że za często słyszymy o potencjalnym kryzysie, więc ignorujemy tę informację. Dziś zrzut ekranu z portalu bankier.plAbsolutnie nie krytykujemy tej witryny, bardzo często sami z niej korzystamy, ale ocenę zostawiamy każdemu z osobna.

Źródło: bankier.pl. Kliknij, aby powiększyć

Próbując wyodrębnić tematy, które mogą mieć wpływ na zachowanie giełdy udało nam się ustalić, że przeważa liczba negatywnych artykułów.  Tylko jeden miał pozytywny wydźwięk. Czy to ważne? Próbując „manipulować” zachowaniem tłumu, tak. Bo przeglądając i czytając takie teksty, podświadomie możemy (jako ludzie, nie tylko inwestorzy) budować w sobie negatywne przekonanie co do potencjalnych wzrostów na giełdzie. Jak można przełożyć to na giełdę?! Jeżeli mieliśmy już kryzys Grecji, Brexit, jesteśmy w trakcie „wojny” USA z Chinami, a rynki nadal rosną to znaczy, że inwestorzy wciąż widzą potencjał do wzrostów.

prognoza wzrostówWIG20 przez długi czas oscylował w rejonach ~2200,00 punktów. W końcu pojawił się impuls wzrostowy, w naszej ocenie jest to początek formowania się nowego ruchu wzrostowego, który pokonał ten poziom i walczy o utrzymanie wzrostów. W krótkim terminie okolice ~2250,00 punktów, obecne poziomy cenowe, są strefą silnego wsparcia. Kurs kilkukrotnie kończył spadki właśnie na tym poziomie. Potwierdzeniem naszej teorii dalszych wzrostów będzie przełamanie oporu w punkcie 1 i 2. Punkt 2 to krótkoterminowy opór wynikający z zachowania i kształtu świecy w ujęciu tygodniowym. Natomiast poziomy w punkcie 1 to średnioterminowa strefa reakcji ceny.

Siła IJ: 

Wzrosty na LIVECHAT

21 września 2018 roku po cenie 25,00 zł zakupiliśmy mały pakiet akcji LVC. Po wzrostach w ostatnim tygodniu, nasza pozycja jest już 4% na plusie. W tym samym dniu co kupiliśmy akcję, opublikowano informację o zakupie domeny chatbot.com. Chat bot jest usługą opartą na sztucznej inteligencji, która może komunikować się z klientami na stronie internetowej, niezależnie i bez udziału przedstawiciela firmy. W komunikacie dotyczącym zawarcia umowy, możemy przeczytać: „(…) W ocenie Zarządu podjęte działania są zgodne ze strategią realizowaną przez Spółkę i w długim okresie przełożą się na zwiększenie liczby klientów Spółki.” Dodatkowo w minionym tygodniu spółka zaraportowała kolejny wzrost liczby klientów. Wszystkie informacje zbiegły się w momencie, w którym ceny akcji formowały lokalny dołek. Kurs akcji spada od czerwca 2017 roku. Zniżka ta jest skorelowana ze spadkami na indeksie „macierzystym” jakim jest MWIG40. Obecnie czekamy na powrót ceny ponad strefę 25,00~26,00 zł. Będzie to kolejny z pozytywnych sygnałów, który utwierdzi nas w przekonaniu, że kurs zakończył mikro bessę. Pierwsze kłopoty mogą pojawić się w rejonie 30,00~35,00 zł, ale pożyjemy, zobaczymy 🙂

Siła IJ: 

Analiza techniczna dla Czytelników – T-BULL

Kolejna spółka z segmentu producentów gier 🙂 W ankiecie zdobyła mocną przewagę punktów, co świadczy o tym, że popularność growych firm nadal nie maleje.

Jednak zainteresowanie omawianym podmiotem wzrosło dopiero niedawno. Widać to po zachowaniu ceny oraz wolumenu. Dołek spadków, które trwają od listopada 2017 roku uplasował się w dniu 18 września 2018 r. Tego dnia miała miejsce premiera gry „Tank Battle Heroes: World of Shooting”. Kurs w ciągu trzech dni wzrósł o ponad 100%! Gratulacje dla tych, którzy załapali się na ten spektakularny ruch 🙂 W minionym tygodniu pojawiły się kolejne komunikaty. Spółka poinformowała o rozpoczęciu kolejnego etapu rozwoju poprzez znaczącą intensyfikację działań związanych z promocją jej gier oraz podzieliła się wynikami finansowymi. Wygląda na to, że przyszedł czas na przełamanie złej passy i inwestorzy powalczą o wykreowanie trendu wzrostowego. Przedział cenowy pomiędzy 21,00~32,00 zł powinien zatrzymać ewentualny test siły podaży. Najwyższy przedział cenowy, po którym handlowano akcjami sięgał okolic 150,00~200,00 zł. Rynek NewConnect jest specyficzny i nieprzewidywalny, dlatego jeżeli fundamenty spółki nie uległy pogorszeniu, a pojawiają się pozytywne informacje dotyczące jej rozwoju, to można przyjąć założenie, że potencjał wzrostów sięgnie zakresu konsolidacji z przedziału 150,00~200,00 zł za akcję.

Kurs: 33,00 zł

C/Z: 8,60

C/WK: 2,55

Kapitalizacja:  37,1  mln zł

EM-Score Altmana:  9,88 (ryzyko bankructwa: niskie)

F-Score: 

Siła IJ: 

 

48
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
40 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
InvestJourneySlawekzenekDominikRobert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wolny
Gość
wolny

Szkoda, ze nie naskrobaliscie paru zdan i wykresu o Cdp. Troche sie dzialo ostatnio 🙂

wolny
Gość
wolny

Chociaz tydzien temu sporo poswieciliscie cdp i pewnie nic w nastawieniu sie nie zmienilo wiec nie bylo tematu, sorki 🙂

wolny
Użytkownik
wolny

O ostatnie mocne spadki, jak Wy to widzicie? Czy to poklosie wyprzedazy Szwedow, afera z Sapkowskim czy po prostu ta korekta ktora sie „nalezala”? Gdzie kurs moze dojsc, gdzie wypada 200-sesyjna? Przy jakich poziomach warto sie ustawiac?
Pozdrawiam 🙂

Slawek
Użytkownik
Slawek

Ij wygląda na to , że we wcześniejszych wpisach mieliście rację, że CDP jest za wysoko wyceniany. Przy obecnej wycenie rynkowej musieliby zarabiać około 0,5 mld rocznie aby to miało sens . Na plus jest oczywiście gotówka w kasie. Tak więc 5-10 mld wartości akcji powinna być cena bez Cyberpunka czyli pomiędzy 80-120 zł za akcję. Więc do górnej granicy nie jest tak daleko od wczoraj.

jarek1111
Użytkownik
jarek1111

witam . ja bez akcji stoje z boku gieldy juz od jakiegos czasu .nie czuje weny by trzymac papiery .pozdr i zycze duzych zyskow

zenek
Gość
zenek

widzę cisze o 11bit, chyba ta cisza potrwa dłużej z rok 🙂

RobertU
Gość
RobertU

Chłopaki, T-BULL od kilku tygodni już jest spółką z rynku głównego 🙂

RobertU
Gość
RobertU

Dodatkowo, poproszę o komentarz do waszej analizy WIG20 po dzisiejszej sesji, bo jest gorąco 😉

Maciek
Użytkownik
Maciek

Kompletnie nie rozumiem waszej inwestycji w Livechat. Spółka, która była długo wycenianiana z dużą premią ze względu na dynamikę wzrostu przychodów, od jakiegoś czasu wyraźnie zwalnia i nie widać wcale perspektyw na jakąś poprawę. Bardzo życzeniowo do tego podeszliście (oczywiście moim zdaniem).

Robert
Gość
Robert

Tak negowany i krytykowany RGR jednak doszedł do skutku, niestety….też oberwałem, pytanie co dalej? Jak to widzicie?

https://stooq.pl/chart.html?id=6615&nr=01

Dominik
Użytkownik
Dominik

Wydaje mi sie że najprawdopodobniejszy scenariusz to chwila oddechu a potem dociśnięcie w dół. Jeśli chodzi o ‚nasz ulubiony sektor’ czyli gamedev to ciężko powiedzieć – farm51 i cd projekt maja premiery na dniach, ale czy dzięki temu kursy oprą się globalnemu sentymentowi? Chciałbym powiedzieć że dadzą radę, ale tak naprawdę to nie jestem przekonany. Inwestorzy zazwyczaj mają taktykę kupowania masowo i podbijania kursu tuż przed premierą, ale teraz nie do końca to działa. Wojna Krwi nie jest widziana jako coś pod co warto grać – kurs tylko raz zareagował na informacje o premierze. Farm za to jest o tyle… Czytaj więcej »

Slawek
Użytkownik
Slawek

Ij poniżej link do waszego tematu. Zawsze to poszerza spektrum widzenia. http://www.gazetagieldowa.pl/2018/10/nwz-livechat-wyszedem-zdegustowany.html A właśnie , co myślicie o udziale w walnych zgromadzeniach spółek , które macie w portfelu ? Myślę , że mógłby się zawsze ktoś znaleźć jak nie Wy to ktoś z czytelników , który mógłby podejść na WZ jeśli mieszka w pobliżu i puścić relację u Was na blogu. Takie miękkie informacje zawsze są mile widziane. Wiem , że zwracacie uwagę na zachowanie osób kluczowych w spółce i chyba mogłoby to zdać egzamin. Byłby to jeszcze jeden punkt widzenia ale w relacji „na żywo”. Myślę , że to… Czytaj więcej »

trackback

[…] które przemawiały za słusznością tej transakcji, a większość z nich ujawniliśmy w jednym z podsumowań.  Niestety 23 października nasza przygoda z tą spółką dobiegła końca. Wszystko za sprawą […]