Tydzień 193 – Zrozumieć PlayWay

Wybierz datę analizy: 

Czas zdmuchnąć kurz z nieco zapomnianej już przez nas spółki, o której ostatnio zbyt wiele nie pisaliśmy 🙂 W dzisiejszym wpisie na łamy naszego bloga w pełnej chwale powraca PlayWay 😀 Inspiracją była dla nas premiera ich najnowszej gry – Thief Simulator oraz bardzo ciekawy wywiad z Prezesem Krzysztofem Kostowskim. Pamiętacie nasz artykuł pt.: „Czas na PlayWay„? Zastanawialiśmy się w nim w czym tkwi siła tej spółki i dlaczego jest ona tyle warta? Analizowaliśmy również jej potencjał i szanse na przyszłość. Już wtedy spodobała nam się osoba Prezesa, który wydał się być „gościem, który miał pomysł na biznes” i wiedział jak go spieniężyć. Kilka tygodni później mieliśmy okazję obejrzeć i posłuchać go w akcji w wywiadzie udzielonym dla Parkiet TV. Napisaliśmy wtedy „Pan Krzysztof Kostowski dał się bowiem poznać od jak najlepszej strony, jako osoba, która wie czego chce i wie jak to zdobyć. Osoba, która twardo stąpa po ziemi, ale jednocześnie nie boi się sięgać gwiazd. W rozmowie z dziennikarzem parkietu biła od niego pewność siebie i przekonanie, że przed PlayWay najlepsze dopiero przed nami. Kupujemy to!” Tak więc swoje akcje trzymaliśmy i nie zamierzaliśmy tak łatwo oddawać. I w najbliższym czasie raczej nie będziemy tą opcją zainteresowani, gdyż w ostatnim tygodniu pojawił się kolejny wywiad. Wywiad, który pozwolił nam jeszcze bardziej zrozumieć PlayWay 🙂 Wartość portfela na chwilę obecną wynosi 33.848,25 zł. Nasz zysk netto to +67,15%.

Jeśli ktoś z Was nie zna jeszcze za bardzo spółki PlayWay, a chciałby się z nią zapoznać to pozwolimy sobie przywołać na początek kilka linków z naszego bloga. Nasza historia z tą spółką zaczęła się od wpisu naszego Czytenika Michała na forum – link. Pytał on „Czy ktoś potrafi mi w prostych, chłopskich słowach wytłumaczyć, dlaczego ta firma jest warta więcej, niż 11B?„. No i się zaczęło 😀 Dwa miesiące później PlayWay trafił do naszego portfela (zakup – link), a pod koniec lipca przedstawiliśmy Wam naszą analizę wraz z wydaniem dla spółki pozytywnej prognozy. W połowie sierpnia podzieliliśmy się z Wami naszymi przemyśleniami z wywiadu z Prezesem Krzysztofem Kostowskim (link tutaj) i… o Playway zrobiło się na naszym blogu bardzo cicho. W ostatnim czasie wyszła jednak gra, która przypomniała nam o potencjale PLW.

Symulator Złodzieja

Thief Simulator to gra, w której wcielamy się w rolę złodzieja. I chyba bardziej szczegółowy opis jest już zbędny, bo zapewne sami jesteście w stanie sobie wyobrazić jak wygląda rozgrywka 😀 Tak, tak, włamujemy się do domów naszych przemiłych sąsiadów, wykradamy im cenne przedmioty, które następnie sprzedajemy w lombardzie, bądź też na czarnym rynku. Po drodze oczywiście doskonalimy swoje rzemiosło i nabywamy coraz to lepszy sprzęt. Wykonując to wszystko nie możemy dać się złapać wymiarowi sprawiedliwości. Gra może nie jest jakimś arcydziełem klasy AAA, ale nie oczekujmy cudów w przypadku czegoś, czego koszt wytworzenia oraz marketingu wyniósł 300.000 zł. Budżet można wręcz powiedzieć śmieszny. Zyski ze sprzedaży już jednak śmieszne nie są, gdyż zwróciły koszty gry i jej reklamy w zaledwie 24 godziny! Po 3 dniach Symulator Złodzieja trafił do 36.000 nabywców zaliczając po drodze 1 miejsce globalnych bestsellerów steama. A tego zaszczytu nie jest tak łatwo dostąpić. Nie to jednak jest w naszej ocenie najlepsze. Bo 1 miejsce owszem – było, ale niezbyt długo. To, co jednak jest już godne odnotowania i co zwróciło naszą uwagę, to utrzymująca się wciąż bardzo wysoka, wręcz rewelacyjna jak na grę z takim budżetem, sprzedaż. W pierwszych dwóch tygodniach ThiefSimulator nie wypadł chyba nawet poza TOP50 najlepiej sprzedających się gier. Obecnie jest w TOP150, co również jest fantastycznym wynikiem biorąc pod uwagę fakt, iż mamy obecnie do czynienia z Autumn Sale, podczas którego ogromna większość gier jest przeceniona o kilkanaście/kilkadziesiąt procent. Utrzymanie się więc w czołówce nie jest łatwe. A Thief Simulator daje radę. I to daje radę z niezmienioną ceną! Jak na grę za 300.000 zł… wynik FENOMENALNY. Jak dla nas jest to sukces porównywalny do House Flippera. Może gra nie zarobi aż tyle co symulator remontów, ale ślad po sobie w wynikach spółki na pewno pozostawi. A obie produkcje kosztowały grosze, zwróciły się w kilkanaście godzin i są w stanie zarabiać na większą część działalności PlayWay. I o to właśnie chodzi w biznesie tej spółki 😀

Co do samej gry to może nie będziemy oceniać wykonania, bo wiadomo zasoby były ograniczone. Zakładamy, że zostały one wykorzystane na maxa. Przy okazji tego tytułu chcemy jednak pochwalić PlayWay za kolejny już bardzo ciekawy pomysł na grę. Wydaje nam się, że właśnie tutaj jest jedna z mocnych stron PLW, dzięki której potrafi on zdobywać rynek. Gry spółki nie mają jakiejś rozbudowanej fabuły, nie mają przypominającej rzeczywistość grafiki, nie mają wielomilionowego budżetu. Ale mimo to, potrafią sięgać do głęboko zakorzenionej w graczach ciekawości. Ciekawości tego, jak to jest być mechanikiem, znajdować stare graty na złomowisku, naprawiać je, przywracać im dawny blask, robić z nich cudeńka i do tego jeszcze na nich zarabiać. Ciekawości tego, jak to jest kupować zrujnowane domy, remontować je, meblować, wyposażać, dekorować i sprzedawać po dużo wyższej cenie. A gdyby tak móc przez chwilę być złodziejem? Jak to jest móc skradać się na posesję różnych osób, włamywać się im do mieszkania, „pożyczać” różne cenne przedmioty, sprzedawać je na czarnym rynku i uczynić sobie z tego stałe źródło dochodów? A jak to jest być żulem? Jak to jest nocować w kartonie, żebrać na ulicy, atakować policjantów armią gołębi i za nic mieć sobie wszelkie zasady życia społecznego? Oczywiście jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi – to wydaje nam się, że właśnie w tego typu pomysłach tkwi sukces symulatorów PLW 😀 Pozwalają one ludziom robić rzeczy, których w rzeczywistości nigdy by nie robili, a dodatkowo dają jeszcze na tym zarabiać. Zaspokojona ciekawość – jest, dobra zabawa – jest, bycie biznesmenem – jest, kasa – jest. Wszystko się zgadza 😀

Symbioza wydawcy i dewelopera

I jeszcze kilka najważniejszych naszym zdaniem rzeczy, które wyłapaliśmy z wywiadu udzielonego przez Krzysztofa Kostowskiego dla TOK FM (link tutaj). Prezes wyjaśnia w nim model funkcjonowania spółki, jej politykę marketingową, produkcyjną i sprzedażową. Przedstawia też kilka ważnych informacji związanych z premierą gry, na którą z niecierpliwością czekamy! Nasi stali Czytelnicy bez wątpienia wiedzą o jakie cacko chodzi 😀 Ogólnie Prezes kolejny raz zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Konkretnie, na luzie, szczerze i prostymi słowami. Parafrazując słowa Prezesa PZPN Zbigniewa Bońka powiedzielibyśmy: „jawi się Pan dla mnie mężczyzną fascynującym” 😀 No ale do rzeczy:

  • Marketing nie jest dla spółki najważniejszy. Zaoszczędzone na nim środki Zarząd woli przeznaczyć na nowe projekty z nadzieją, że któryś z nich okaże się nowym „Minecraftem”.
  • Przy prowadzeniu spółki bardzo przydatne jest doświadczenie Krzysztofa Kostowskiego z czasów, kiedy był właścicielem hurtowni oprogramowania i gier komputerowych. Dzięki temu widział jakie są kierunki zainteresowań graczy, wiedział co się sprzedaje, a co nie.
  • Prezes biznesowo związany jest z branżą gier od wielu lat, więc doskonale zna ten rynek. Osobiście wymyślił takie gry jak Thief Simulator, Gold Rush, House Flipper, czy Car Mechanic Simulator.
  • Prezes zwraca uwagę, że deweloper i wydawca często mają sprzeczne interesy i nie zawsze muszą grać w 1 drużynie. W PlayWay udało się ten problem wyeliminować. Symbioza wydawcy i dewelopera osiągnięta dzięki temu, że spółka w większości zespołów jest właścicielem i zajmuje się całym procesem produkcyjno-wydawniczym. Wraz ze swoimi zespołami stoi więc „po jednej stronie barykady„.
  • Weryfikacja pomysłów na grę następuje poprzez facebooka. Potencjał jest badany poprzez ok. 240.000 „userów”, którzy opiniują utworzoną wcześniej wizualizację gry. 2/3 pomysłów trafia do kosza. Pozwala to jednak oddzielić gry z potencjałem, od tych niewartych dalszego finansowania. Dzięki temu zespoły mogą tworzyć projekty w oparciu o sprawdzone pomysły.
  • Na 40 pomysłów, do wizualizacji/preprodukcji trafia ok. 10-12, z czego zaledwie 3 są bazą do stworzenia gry.
  • Zespoły z własnym pomysłem, które trafiają do PlayWay, stanowią ok. 5%. Częściej są to zespoły, które chcą po prostu zrobić fajna grę wspomagając się doświadczeniem i pomysłami spółki.
  • Celem Krzysztofa Kostowskiego jest to, by każda wydana przez spółkę gra znalazła się na 1 miejscu bestsellerów steama.
  • BUM Simulator nie jest symulatorem bezdomnego, a symulatorem żula. Gra ma być skierowana, podobnie jak Goat Simulator, do gracza nastawionego na prześmiewczą/relaksującą rozgrywkę. Symulator Kozy sprzedał się w milionach egzemplarzy (2,5 mln szt. – dane na 2015 r.).
  • Pod kątem zainteresowania BUM Simulator jest na drugim miejscu spośród wszystkich gier PLW, które dopiero będą miały premierę.
  • Spółka utworzyła „campus playwayowy” pod Warszawą, w którym powstają nowe gry. To właśnie w nim narodził się pomysł na BUM Simulator. Mieszkają tam i pracują „w luźnej atmosferze” zespoły PLW. Wprowadzają się też nowe.

Każdy niech wyciąga swoje wnioski. Jeśli o nas chodzi, to im bardziej poznajemy biznes spółki, to tym bardziej nam się on podoba 😀

WIG20 – walka o utrzymanie wzrostów

Analiza indeksówOd końca października do dnia dzisiejszego na rynku rozgrywane są dwa poziomy cenowe. Mimo tego iż pomiędzy nimi dochodzi do różnych impulsów, korekt i krótkoterminowych wahań, to w naszej ocenie póki jedna ze stref nie zostanie pokonana to kurs będzie tkwić w „marazmie”. Najmocniejsza strefa podaży, która jest obecnie w grze i jednocześnie stanowi furtkę dla nowych wzrostów, to przedział 2250,00~2310,00 punktów. Przynajmniej dolne ograniczenie tej strefy powinno zostać naruszone w nadchodzącym tygodniu. Wskazuje na to m.in. układ cenowy w punkcie 1. Jest to miejsce zgrupowania się świec świadczących o potencjalnej akumulacji. Dni spadkowe były częściowo wybronione co sygnalizują dolne cienie oraz pojawiły się sesje wzrostowe z zamknięciem na poziomach max z danego dnia. Jeżeli dodatkowo przeanalizujemy wielkość wolumenu, to widać jego wzrost w trakcie formowanie się omawianego „dołka”. Świece te tworzą również  krótkoterminowy poziom wsparcia na wysokości 2150,00~2180,00 punktów.

Siła IJ:

Przewidzieliśmy punkt zwrotny na FARM51, co dalej?

F51Cena na wykresie F51 ukształtowała punkt zwrotny w miejscu, w którym się tego spodziewaliśmy. Dlaczego więc nie zdecydowaliście się na zakup? – zapytacie. Jednym z czynników jest skala spadków, która miała miejsce na tej spółce w ostatnim czasie. Po części takie odbicie się należało i można było polować na dołek korekty, ale to nie w naszym stylu. Super, że kurs odbił na wysokości ~20,00 zł za akcję. Siła odbicia, wielkość wolumenu pokazują, że jest na rynku spora ilość graczy, którzy traktują te poziomy jako atrakcyjne cenowo. Teraz czas na nasze zagrania. Chcemy zobaczyć potwierdzenie tego ruchu. Idealny scenariusz to spokojne zejście kursu ponownie w okolice ~20,50 zł. Wtedy będziemy czekać na odpowiedni układ cenowy, aby otworzyć pozycję. Obecne rejony cenowe czyli przedział 28,10~33,40 zł stwarzają okazję do realizacji zysków wynikających z ostatniego impulsu wzrostowego. Ponadto w tych rejonach znajdują się poziomy cenowe, które silnie wpłynęły na kontynuację zniżki formując w przeszłości lukę spadkową. Znaczenie oporu na tej wysokości to również rezultat funkcjonowania zmienności ludzkiej psychologii na giełdzie, czyli zmiana historycznej strefy wsparcia (strefa 1), w wyniku jej przebicia, na obecny poziom oporu. Do tego można dorzucić zgrupowanie poziomów Fibonaccigo w okolicach 33,00 zł. Nie podejmujemy transakcji na ślepo, czekamy na potwierdzenie danej strefy przez zachowanie ceny w jej obszarze.

Siła IJ:

Jak i kiedy kupować akcje – analiza 11B

11BJeżeli widać reakcję ceny na wykreślony przez inwestora poziom wsparcia/oporu, a jego zagrania nie są spekulacyjne i chce bezpiecznie otworzyć pozycję to powinien wcześniej wiedzieć, jak grać. Chodzi o przygotowanie scenariusza pod np. zakup akcji przed sesją, a nie uleganie emocjom w trakcie jej trwania. Jak to zrobić pokażemy na przykładnie 11 Bit Studios. Wykres zaprezentowany w ujęciu jednogodzinnym. Samo skalowanie, podejmowanie decyzji zależy od strategii inwestora. Jedni podejmują decyzję tylko na bazie wykresy dziennego, inni stawiają na pierwszym miejscu analizę szerokiego horyzontu (tygodniowy, miesięczny), a decyzję o otwarciu decyzji podejmują w ujęciu dziennym. W analizowanym przypadku, sposób rozegrania idealnie widać na skali D1/H1. Na wykresie dziennym cena dotarła do jednego z poziomów silnego wsparcia. W momencie dojścia ceny do tej strefy pojawił się bardzo duży wolumen. Może to świadczyć o bliskim wyczerpaniu wyprzedaży. Schodzimy na interwał jednogodzinny. Świeca nr 1 to silna kontynuacja spadków, na bardzo dużym wolumenie, ale z pierwszą oznaką obrony widocznej poprzez dolne cienie. Po tej świecy nastąpił lekki wzrost kursu. Punkt 2 to kontynuacja spadków, bardzo mocna świeca, ale wolumen bardzo niski. Kolejne potwierdzenie słabnącej podaży. Mamy więc argumenty przemawiające za szansą wystąpienia odbicia ceny na tym poziomie. Po świecy nr 2 pojawiła się świeca mocno popytowa na rosnącym wolumenie. Kolejny punkt 4 to potwierdzenie obrony poziomu wsparcia i potencjalna akumulacja.  Punkty 5 i 6 to wejście popytu i marsz na północ. Jeden ze scenariuszy zakłada częściową realizację zysków, która spowoduje lekką korektę. Okolice ~250,00 zł za akcję są dla nas idealną strefą do kupowania akcji. Oczywiście chcemy zobaczyć również w tym miejscu aktywność inwestorów, która potwierdzi nasze założenia.

Siła IJ:

Analiza techniczna dla czytelników – KRUK

KRUBardzo ciekawa spółka. W bardzo silnym trendzie wzrostowym praktycznie od dnia jej „premiery” na parkiecie. Rozegranie wydaje się więc być prawie banalne. Określenie poziomu wsparcia, końca korekty i otwarcie pozycji w oczekiwaniu na kontynuację wcześniej uformowanego trendu. Aktualnie widzimy jedną ze stref 140,00~160,00 zł, która może zatrzymać panującą obecnie wyprzedaż. Są to poziomy określone na bazie analizy wykresów miesięcznych oraz tygodniowych. Pierwsze potwierdzenie autentyczności tych rejonów powinno nastąpić na wykresie w układzie dziennym. Potencjalne zagrożenie tkwi na wysokości 200,00~250,00 zł, gdzie nastąpiły mocne spadki potwierdzone wysokim wolumenem. Z jednej strony wąski zakres cenowy, ale z drugiej, jeżeli kurs w okolicach ~150,00 zł zacznie się bronić, to potencjał wzrostów sięga około 50%. Jest o co walczyć 🙂 A patrząc na wcześniejsze odbicia – impuls wzrostowy może być gwałtowny, trwający nawet jeden tydzień.

Kurs: 168,50 zł

C/Z: 11,20

C/WK: 1,87

Kapitalizacja: 3,18 mld zł

EM-Score Altmana: 11,22 (ryzyko bankructwa: prawie żadne)

F-Score: 
Siła IJ:

This poll is closed! Poll activity:
Start date 24-11-2018 13:43:49
End date 30-11-2018 23:59:59
Poll Results:
Analizę techniczną jakiej spółki chciałbyś zobaczyć?

 

13
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
7 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
DarekPMarcosInvestJourneyzenekDarekP Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roki
Gość
Roki

Hej co myslisz o sytacji na GTN i reszcie spolek LC?
czy nie wydaje sie, ze jest to okazja zycia?
Ja zaryzykowalem malym % kapitalu, moze byc calkiem ladny zysk…zakladam ze w razie wtopy trace wszystko…wszedlem za 2 % portfela…pozdrawiam

Michał
Użytkownik
Michał

Heh, minęło ponad pół roku od naszej dyskusji o PLW, a ja nadal nie rozumiem fenomenu tej spółki 😉 Nadal jestem zdania, że w tej branży lepiej wydać jeden „wypoliszowany” produkt, niż 100 przeciętnych. Podtrzymuję również swoją opinię, że akcjonariusze wyceniają na miliard złotych de facto jednoosobową firmę oraz że nieświadomie ponoszą ogromne ryzyko związane z wypadkami losowymi typu półroczna rekonwalescencja prezesa po wypadku czy tym podobne. Z Waszego wpisu wynika, że prezes stoi osobiście za sukcesami największych (czyt. jedynych) sukcesów spółki, bez niego tych sukcesów by nie było, co się zatem stanie, gdy go zabraknie w firmie? Niezastępowalność kluczowych… Czytaj więcej »

balrog
Gość
balrog

@Michał, problem w tym, że wypuszczenie jednego, „wypoliszowanego” produktu nie jest takie proste. Tak naprawdę z polskich spółek potrafią to jedynie CDR i 11 Bit, reszta wypuszcza produkty mniej lub bardziej zabugowane. A nawet wypuszczenie gry dobrze ocenianej nie gwarantuje przecież sukcesu (vide np. Wojna Krwi czy w mniejszym zakresie, Observer od bloobera). Poza tym polityka wypuszczania jednego produktu na parę lat jest ryzykowna, bo co jeśli produkt się nie sprawdzi? Dlatego dla wielu taki Playway jest zdecydowanie stabilniejszą spółką. Choć nawyki z innych spółek growych wśród akcjonariuszy PLW są obecne, co pokazała nieudana premiera Agony i w dużej mierze… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Oglądając gry PW na screenach zastanawiałem się co to za dziwna, archaiczna grafika. Oglądając te gry na streamach, patrząc jak ludzie grają i komentują na żywo, wiem, że grafika nie ma tutaj znaczenia liczy się frajda, a gracze mieli straszną frajdę robiąc włamy, czy remontując rudery. Gra nie musi mieć dużego budżetu by być hitem. Przykro mi to mówić, ale już chyba wiemy, że Gwint od CDR hitem nie będzie, a w stajni PW czeka jeszcze kilka ciekawych premier…

Grigori
Gość
Grigori

Cześć,
Jak od strony technicznej oceniacie dzisiejszą reakcję kursu na wyniki PLW? Długi górny cień i niezamknięta luka wzrostowa, a w tle duży wolumen. Do tego w przyszłym tygodniu interesująca premiera.

DarekP
Użytkownik
DarekP

Witam, zakładam, że analizując wykres Farm51, pisząc o spokojnym zejściu do poziomu 20,50 zł, mieliście co innego na myśli ??

trackback

[…] Lubię to0Nie lubię  Odpowiedz30/07/2018 23:07Tydzień 193 – Zrozumieć PlayWay […]