Tydzień 217 – Co dalej z CD Projekt? #2

W dzisiejszym wpisie wracamy do naszej „pierwszej blogowej miłości”, czyli tak uwielbianego przez Was CD Projektu 😀 Ostatnio troszeczkę go zaniedbaliśmy, skupiając się na naszych pozostałych spółkach, no ale nadszedł czas by w końcu odświeżyć naszą znajomość 😀 A jest to znajomość, która trwa już od bardzo dawna. Nasze wspólne losy możecie śledzić już ponad 4 lata. To właśnie od tej spółki wszystko się zaczęło. 16 marca 2015 r. trafiła ona do naszego portfela po cenie 18,87 zł. Dzisiaj jest warta 11 razy więcej (212,10 zł). A to oznacza, że rocznie można było na niej zarabiać ok. +250% (!!!). Inspiracją do napisania dzisiejszego artykułu była ostatnia konferencja wynikowa (link tutaj) oraz zbliżające się wielkimi krokami targi E3. Porozmyślamy więc sobie o planach CDR odnośnie ich najnowszych gier, ich datach premiery, potencjale sprzedażowym oraz o niespodziankach jakie mogą nas czekać w Los Angeles. Uaktualniamy również naszą wycenę sprzed 2,5 roku 🙂 Wartość portfela na dzień dzisiejszy wynosi 38.211,29 zł. Nasz zysk netto to +66,50%.

Rozliczenie z prognozy

Pamiętacie nasz wpis z listopada 2016 roku pt. „Co dalej z CD Projekt?”. Przedstawiliśmy w nim naszą prognozę na kolejne lata działalności spółki. Dziś już jesteśmy mądrzejsi o nowe, istotne informacje, więc czas się z naszej wyceny rozliczyć oraz ją uaktualnić 🙂

Gwint – nadchodzi chwila prawdy

Zacznijmy od Gwinta. Tutaj niestety nie mamy dobrych wieści. Kierunek w jakim poszła gra oraz jej obecny stan nas po prostu rozczarował. Spodziewaliśmy się już na tym etapie mocnego zawodnika na rynku karcianek, z kwitnącą społecznością e-sportową, która może stanowić realne zagrożenie dla Hearthstone’a. Czy stanowi? Absolutnie nie. Gwint jest na dzień dzisiejszy po prostu „przeciętniakiem”. Wprawdzie wyróżnia się na rynku wieloma elementami, ale jak się okazało to nie wystarcza, by być czymś więcej, niż średnią grą w elektroniczne karty. A szkoda, bo być może pamiętacie jak bardzo byliśmy nią zafascynowani na samym początku. Oglądaliśmy turnieje, przeprowadzaliśmy relacje (Gwent Challenger #1, Gwent Challenger #2), po prostu żyliśmy tą grą i wiązaliśmy z nią ogromne nadzieje. Niestety na dzień dzisiejszy zostały z tego już tylko strzępki 😛

Nasz ogień (ale również i całego świata) do tej gry może jednak rozpalić jeszcze jedna rzecz – Gwint mobilny. I to będzie chwila prawdy dla tego projektu, który to spółka nadal finansuje, mimo rozczarowujących wyników sprzedażowych. Kiedy ona nastąpi? Zgodnie z prezentacją z konferencji – jesień 2019 r. Zgodnie ze słowami Prezesa Adama Kicińskiego, któremu chyba się powiedziało za dużo – końcówka 2019 r. (od razu poprawiona na druga połowę roku) 😛 Czekamy z niecierpliwością, gdyż o potencjale tego rynku chyba nikomu z Was nie trzeba mówić. Jeśli gra „chwyci” to jesteśmy z Gwintem w zupełnie nowej, lepszej rzeczywistości.

Tak więc pozostaje czekać. A w międzyczasie rozliczmy się z naszej prognozy:

Prognozujemy, że pełna wersja Gwinta trafi w ręce graczy w sierpniu 2017 roku.Nope, premiera odbyła się 23.10.2018 (PC), 04.12.2018 (PS4, XBOX)

Poza PC, XBOX i PS4, gra trafi również w przyszłości na urządzenia mobilne i co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Partyjka Gwinta trwa ok. 10-15 minut, więc idealnie wpasowuje się w ramy czasowe mobilnego gracza. – Mamy już potwierdzenie i czekamy na premierę w tym roku 😛

CD Projekt celuje również w e-sport, czyli międzynarodowe rozgrywki najlepszych graczy na świecie w turniejach o wielomilionowe nagrody. Na to naszym zdaniem również są spore szanse, gdyż Gwint jest bardziej widowiskowy od swojego największego konkurenta Hearthstone, a sama rozgrywka zawiera elementy szachów i pokera. A do tych gier chyba nikogo nie trzeba przekonywać. – e-sport jest, ale zdecydowanie nie taki, na jaki liczyliśmy. Do tego Gwint utracił to, co w nim tak ceniliśmy, czyli element szachów i pokera. A w wyniku tego zdecydowanie przegrał rywalizację z Hearthstone, o ile kiedyś w ogóle ją podjął. Tak więc prognozę uznajemy na dzień dzisiejszy za nietrafioną.

Gwint będzie miał bardzo rozbudowany tryb Single Player, czyli coś czego nie mają konkurenci w tym segmencie gier. A CD Projekt ma w swoich szeregach jednych z najlepszych na świecie specjalistów od tworzenia i opowiadania historii. Szanse na sukces są więc spore. – W ubiegłym roku wyszedł Thronebreaker (Wojna Krwi), czyli kampania single player. Niestety okazała się ona, mimo bardzo dobrych ocen, sporym rozczarowaniem sprzedażowym. Zdecydowanie nie na takie wyniki liczyliśmy. Prognoza na czerwono.

CyberPunk 2077 – kiedy premiera?

No to teraz przejdźmy do CyberPunka 2077. W 2016 roku pisaliśmy: Daty premiery wciąż nie znamy. Spółka jest bardzo oszczędna w wydawaniu jakichkolwiek komunikatów na temat gry. Na oficjalnym forum firmy widnieje stanowisko: „Lubimy zaskakiwać, nie możemy więc podać konkretnej daty.” 🙂 My prognozujemy końcówkę 2018 roku. Dzisiaj już wiemy, że nasz typ był błędny. I to bardzo! 😀 Mamy połowę 2019 roku, a gra wciąż nie została wydana. Ba! Nie została podana nawet jej data premiery 😀

Źródło: cdprojekt.com

Ale, ale! Zgodnie z tym źródłem (jarock.pl) możemy ją poznać już za miesiąc na targach E3! Jest nawet wskazane potencjalne okienko – „Spring 2020”. My pójdźmy nieco dalej i zaprognozujmy dokładny miesiąc. Może nie do końca będzie to zgodne z plotką powyżej, ale my stawiamy na luty 2020 r. Dlaczego? Patrzcie na grafikę obok. Podesłał nam ją na forum nasz Czytelnik terrorblade. A tu nasze „dochodzenie” (link do posta): Bombka – hmmm, zupełnie nie poszlibyśmy w naszych rozważaniach, że tą grafiką i tekstem chcą nam przekazać, że za rok będzie CP2077. Bardziej na zasadzie: „Spoko, robimy swoje, dajcie nam czas, zaufajcie nam. Trochę to potrwa, ale będzie warto!”. Jeśli doszukiwać już się takich ukrytych smaczków to bardziej naszą uwagę przykuł pasek ładowania 😀 I chcąc snuć teorie spiskowe zmierzylibyśmy jego długość i czas pozostały do załadowania i odnieśli do jakichś kluczowych dat typu targi E3 (gameplay) – życzenia świąteczne (ok 6 msc). Pasek ma z 30% na oko więc zostało jeszcze z 14 msc (licząc od 21 grudnia) do „premiery spiskowej” 😀 Czyli Panie i Panowie wychodzi nam luty 2020 r.! 😀

Głupie? Być może. Ale CD Projekt lubi przekazywać takie „ukryte wiadomości”, a do tego gra nam to z pozostałymi komunikatami, jakie docierają do nas ze świata 😛 Przykładowo tutaj (strefainwestorow.pl) w wywiadzie z Neilem Camplingiem analitykiem Mirabaud Securities padają słowa: Chcę zwrócić uwagę, że jeśli popatrzymy w kalendarz dużych premier, to zobaczymy, że stworzyło się obecnie swego rodzaju okno w okresie wrzesień 2019 – kwiecień 2020. Naprawdę, na ten okres nie ma w tej chwili zaplanowanych wielu dużych premier. To okno jest szansą dla CD PROJEKT na szybką i skuteczną kampanię reklamową.

A tak swoją drogą wydaje nam się, że to okienko i brak wielkich gier w tym okresie nie jest przypadkowe. Najwięksi gracze na rynku na bank mają swoje źródła i wiedzą kiedy CP pojawi się na rynku. A konkurowanie z tą grą byłoby po prostu samobójstwem. Lepiej więc w najbliższym otoczeniu premiery Cybera siedzieć cicho i się ze swoimi produkcjami nie wychylać. 

CyberPunk 2077 – jaka sprzedaż?

No ok to datę premiery mamy ustaloną, to teraz czas na sprzedaż 😀 Oto nasz komentarz z forum (link tutaj): Dla nas premiera będzie w 2020 r., a 15 mln to będzie na przystawkę 😀Dlaczego tak uważamy? Bo zgadzamy się ze stwierdzeniem z wywiadu, że CP to obecnie najbardziej wyczekiwana gra na świecie. Zresztą widzieliśmy hype na ujawnieniu gameplaya (300k live viewers) i to już pokazuje z czym mamy do czynienia. A biorąc pod uwagę, że RDR2 zrobił 15-tkę w tydzień, to tutaj 15-tka nie powinna zając dużo więcej. Wiedźmin miał chyba 4 mln w 2 tygodnie jak dobrze pamiętamy. A rynek rośnie i rośnie, a CP to też już inny poziom niż W3. Tak więc dziennikarz w wywiadzie mówi, że 15 mln w roku debiutu to optymistyczne założenia. Dla nas to czarny scenariusz 😀

No i tutaj zapewne wielu z Was ma swoje typy. Niektórzy się z nami zgodzą, niektórzy nie. Natomiast niezależnie od tego jesteśmy bardzo ciekawi Waszego zdania. Dlatego dajcie nam znać w ankiecie odpowiadając na pytanie: Jaka będzie sprzedaż CyberPunka 2077 w 3 dni po premierze? Wyniki omówimy w następnym podsumowaniu tygodnia 🙂

CD Projekt – nowa gra na E3?

No i przechodzimy do kolejnego gorącego tematu, czyli nowej gry CD Projektu. Plotki głoszą, że na tegorocznym E3 zostanie ujawniony jej teaser. No więc pojawia się pytanie cóż to może być za projekt? No i czy w ogóle Redzi faktycznie szykują takową niespodziankę na targi w Los Angeles? Naszym zdaniem jest na to spora szansa. Sam Prezes mówił, że „przygotowaliśmy niespodzianki na E3„. Natomiast jak to z CDR – nic nie jest podane na talerzu, trzeba kombinować i snuć domysły. No ale wiemy jedno: Nie będzie współpracy z Lady Gagą i to już zostało oficjalnie potwierdzone 😀 Jak ktoś nie wie o co chodzi to odsyłamy tutaj.

No, ale wróćmy do sedna sprawy. Nas zastanowiły słowa Prezesa Adama Kicińskiego, że najbliższe E3 będą najważniejszymi w historii spółki, a firma szykuje na nie mocne show. To skłania nas do myślenia, że zostanie podana data premiery CP2077. I zapewne do tego dojdzie. Ale czy coś jeszcze? Nowy gameplay? Nowa gra AAA? A może coś jeszcze innego? Ciekawie brzmi stanowisko spółki wyrażone na jej oficjalnym forum, w którym czytamy: Plany dotyczące wydania drugiego projektu AAA do końca 2021 nie uległy zmianie. Od koncepcji kanibalizacji rynkowej bliższa jest nam koncepcja synergii. Dodatkowo na konferencji dowiadujemy się, że nowa gra wcale nie będzie potrzebowała aż takich nakładów jak W3, czy CP. A mimo to będzie to ścisły TOP! Hmmmm. Biorąc powyższe pod uwagę chyba musimy zacząć skłaniać się ku teorii, w którą początkową nie wierzyliśmy, i którą to z automatu odrzucaliśmy. O co chodzi? CyberPunk Online. Ewentualnie coś innego, ale w klimacie CyberPunka. Tyle, że Prezes powiedział: „Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków, to nie musi być gra typu CyberPunk, czy Wiedźmin 3”. No więc tutaj jest ciężka sprawa 😀 Chyba pozostaje cierpliwie poczekać na więcej wskazówek.

Natomiast jest jeszcze jedna rzecz, która nas zastanawia. Prezes mówi o wielkim show. Mówi również o niespodziance. Zakładamy więc, że to może być coś zaskakującego. Dodatkowo na sam koniec konferencji padły bardzo ciekawe słowa na pytanie odnośnie spółki Spokko i tego czy zajmuje się ona Gwintem mobilnym: „Nie. Spokko robi zupełnie co innego”. A co robi Spokko? Nowy, nieogłoszony jeszcze projekt na urządzenia mobilne. Oparty jest on na jednej z marek CD Projekt i jest on dla spółki zupełnie nowym obszarem twórczym. I jak się okazuje nie jest to Gwint mobilny. No to co? I w takim razie na co? To może w końcu czas się dowiedzieć? A jeśli tak, to wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że na E3 może zostać ogłoszony… 🙂

Mamy swój typ, dodatkowo wzmocniony pewną odpowiedzią przedstawicieli Redów na ich forum. Ale jak macie swoje pomysły to dawajcie w komentarzach. Po targach wrócimy do tego tematu 🙂

CD Projekt – aktualna wycena

W 2016 roku pisaliśmy: Wiedźmin 3 przeniósł spółkę na zupełnie inny, nieporównywalnie wyższy, poziom biznesowy. Do największych Activision BlizzardElectronic Arts, czy Konami wciąż jeszcze trochę brakuje, ale CyberPunkiem 2077 i stałym comiesięcznym dochodem płynącym z Gwinta, CD Projekt otworzy sobie furtkę do światowych gigantów rynków. W związku z powyższym podtrzymujemy naszą prognozę wydaną w sierpniu 2016 roku i spodziewamy się wzrostu kursu akcji CD Projekt do ceny 211,61 zł (do roku 2021 roku). Wycena spółki sięgnie wtedy ponad 20 mld zł.

Kurs spółki wynosił wtedy 40,00 zł, a jej kapitalizacja 3,91 mld zł. Nasza prognoza była więc pewnie dla wielu „kosmiczna”. No ale taka właśnie potrafi być giełda. Dzisiaj kurs CD Projektu wynosi 212,10 zł, tak więc 0,50 zł więcej niż prognozowaliśmy. Mamy jednak rok nie 2021, a 2019… Tak więc zbierając wszystkie nasze myśli przedstawione powyżej obstawiamy, że cena jednej akcji CDR zaraz po premierze CyberPunka, a więc nawet jeszcze w 2020 roku może sięgnąć 300,00 zł.

P.S. To jest właśnie super na giełdzie, że każda spółka ma swoją historię, a my poprzez swoje inwestycje stajemy się jej częścią 🙂 A taki przykład CD Projektu jest materiałem na piękną baśń dla każdego przeciętnego Kowalskiego na dobranoc 😀 

P.S. #2 Jak coś to nie zdziwimy się jak zaraz po tych słowach zaczniemy mega przecenę. Typowa, nasza kochana, złośliwa giełda 😀

WIG20 – Przewaga dzięki statystyce

W podsumowaniu z 28 kwietnia podzieliliśmy się z Wami naszą analizą WIG20 w oparciu o wykres kontraktów na ten indeks. Dziś już wiemy, że wsparcie na wysokości 2290,00~2340,00 pkt. zostało dosłownie zmiażdżone. Wyprzedaż WIG20 w minionym tygodniu sięgnęła ponad 5%. Sprawdziliśmy co o takich spadkach mówi statystyka 😀 Przeanalizowaliśmy dane od stycznia 2009 roku. Cała próba zawiera 536 tygodni.

Przewaga na rynku

Powyższa analiza pokazuje jak się zachowywał indeks WIG20 w sytuacji kiedy pojawił się spadek w trakcie tygodnia o więcej niż 3% i 5%. Przeanalizowano wynik po 1 tygodniu takiej wyprzedaży oraz po 2 i 3.

Tak naprawdę, w każdym z przypadków (najmniej z wynikiem 53,57 %) statystycznie mamy przewagę i indeks zaczął rosnąć. Zdecydowanie lepsza przewaga statystyczna pojawia się po spadkach sięgających więcej niż 5%. Kolejny tydzień na giełdzie po takiej wyprzedaży w 62,5 % przypadków zamknął się na poziomie wyższym niż z tygodnia spadkowego, po 2 tygodniach w 68,75 %, a po 3 tygodniach w aż 81,25%! To jeszcze nie wszystko 😀

Co jeżeli w najbliższym tygodniu rynki zamknął się na plusie, a co kiedy dalej będą nurkować.

Spadkii na wig20

Jak się okazało, można osiągnąć nawet 100% skuteczność dla inwestycji zakładającej wzrost indeksu WIG20, jeżeli tylko najbliższy tydzień zamknie się na plusie. Po ponad 5% wyprzedaży i odreagowaniu w kolejnym tygodniu, aż w 100% przypadków indeks WIG20 po 3 tygodniach był wyżej niż w tygodniu spadkowym !!!

Statystyka jest więc po naszej stronie, ale na sukces wpływa wiele czynników.

Wykres pokazuje, że rynek bardzo gwałtownie spada, pojawiła się panika. Cena jednak sięgnęła poziomów długoterminowego wsparcia. Dodatkowo zasięg spadków (2) jest prawie identyczny jak zasięg poprzedniej, najmocniejszej wyprzedaży (1). Aktualne poziomy mogą więc zachęcić inwestorów do odreagowania. Wzrost kursu przyczyni się więc do zbudowania założenia bazującego na statystyce, że w terminie około 3 tygodnia zwyżka będzie kontynuowana lub spadki nie pogłębią się.

Analiza techniczna dla Czytelników – KRUK

Perpetuum mobile – czyli KRUK po sfinalizowaniu przejęcia WONGA 😀 Skojarzenie na szybko po krótkiej analizie dwóch podmiotów. Ale więcej o tym w dalszej części podsumowani.

Zacznijmy od analizy wykresu w ujęciu dziennym.

Od historycznych szczytów, które miały miejsce w sierpniu 2017 roku i sięgnęły poziomów ~340,00 zł za akcję minęło już trochę czasu. Od tamtej pory kurs ciągle znajduje się w trendzie spadkowym. Długoterminowy jednak trend, od momentu debiutu, można ocenić jako wzrostowy. Wiele czynników wskazuje na to, że mamy do czynienia z korektą. Pytanie czy przed nami jej koniec i próba powrotu do wzrostów.

W okolicach ~165,00 zł, zachowanie rynku wskazuje na mocne skupowanie akcji. Mimo tego iż poziom ten został w późniejszym okresie przełamany, to uważamy że są to kluczowe poziomy wsparcia cenowego. Potwierdzeniem na niższych poziomach, w których utworzył się dołek cenowy, jest przedział pomiędzy 146,00~152,00 zł. Mamy więc strefy cenowe, które będą odgrywać ważną rolę na przełomie kilku najbliższych tygodni, a nawet sesji ponieważ podczas zakończonego właśnie tygodnia doszło do ponownego testu ~165,00 zł. Ostatni czas to również publikacja kilku informacji, które mogą mieć wpływ na dalszy rozwój spółki. Najważniejszą z nich jest komunikat z 30 kwietnia o przejęciu firmy WONGA.

„Zaczynamy nowy rozdział w naszej historii. Chcemy intensywnie się rozwijać, docierać do klientów zainteresowanych pożyczkami ratalnymi na wyższe kwoty i dłuższe okresy. Tworzymy nowe produkty, nasze plany są bardzo ambitne. Znalezienie się w Grupie Kapitałowej KRUK daje nam możliwość szybkiego rozwoju” – powiedział Tomasz Fedyna, członek zarządu wonga.pl sp. z o.o.

Wonga działa w Polsce od 2012 roku. Od początku działalności udzieliła ponad 1,5 mln pożyczek, a baza klientów przekroczyła 1,1 mln. W 2017 roku przychody firmy wyniosły 100 mln zł. Wonga oferuje produkty dla wszystkich segmentów rynku, wybierając klientów o najbezpieczniejszym profilu ryzyka w porównaniu do całego sektora. Z wcześniejszego komunikatu dowiadujemy się, że spółka będzie wymagała finansowania ze strony Kruka na przełomie nawet kilku najbliższych lat. Potem firma już powinna radzić sobie samodzielnie.

Rynek pożyczek krótkoterminowych

Firmy pożyczkowe udzieliły finansowania na poziomie 7,2 mld zł w 2018 r., co oznacza wzrost o 41% r/r. Dostępne analizy rynku wskazują na coroczny wzrost wartości udzielanych pożyczek.

Źródło: https://chwilowo.pl/prasa/jak-zmienil-sie-rynek-pozyczek-pozabankowych-w-polsce/

Firmy te korzystają z możliwości zgłaszania do Rejestru Dłużników BIG osób, które nie spłacają swoich zobowiązań na czas. Najwięcej osób – prawie 96 tys. – które zaciągają pożyczki, a potem nie radzą sobie z ich spłatą jest między 25 a 34 rokiem życia. Najwyższa wartość zadłużenia należy jednak do osób w wieku 35-44 lata. Rekordzista to 45-letni mężczyzna z województwa śląskiego, który nie spłacił pożyczek na kwotę 1,5 mln zł.

Z drugiej jednak strony, firmy pożyczkowe w głównej mierze celują właśnie w konsumentów w wieku od 18 do 34 lat. Osoby te często nie mają historii kredytowej i pracują na umowach cywilnoprawnych, a nawet bez jakichkolwiek umów. W efekcie nie zawsze są wiarygodne w oczach banków, a w sytuacji braku umowy o pracę, firmy udzielające pożyczek są jedynym źródłem dodatkowego finansowania.

To właśnie dlatego pojawiła nam się w głowie myśl, że Kruk stanie się samonapędzającą machiną, która w pewnym stopniu dzięki przejęciu Wonga będzie generować dodatkowych klientów w zakresie zarządzania wierzytelnościami 😀

Prognozy na 2024 r., są wysokie. KRUK planuje osiągniecie skonsolidowanego zysku netto grupy kapitałowej Kruk na poziomie 700 mln zł. Dodajmy, że w raporcie za 2018 r. skonsolidowany zysk netto wyniósł 330 mln zł. Mamy więc prognozę podwojenia zysku w okresie 5 lat.  

Duże plany więc pojawią się również inwestorzy, którzy zaczną w te plany inwestować. A może już zaczęli. Wróćmy więc do wykresu. Do wcześniejszych stref akumulacji dodajmy jeszcze poziom 1 i 2, który jest mocno intrygujący. Bardzo silna świeca wzrostowa która znajduje się na jego początku wygenerowana została przez mocną aktywność inwestorów. Czy więc od lipca 2018 roku trwał proces „wchodzenia” dużych graczy?

W naszej ocenie, potwierdzeniem zakończenia spadków będzie wyjście ceny ponad poziom ~200 zł. Jest to pierwszy target cenowy, który powinien zostać zrealizowany. Kolejne istotne poziomy to zasięg zniesień Fibonacciego 50-61,8% liczony od historycznego szczytu do ostatniego dołka (247,00~271,00 zł).

Kurs: 169,50 zł

C/Z: 9,52

C/WK: 1,75

Kapitalizacja: 3,2 mld zł

EM-Score Altmana: 11,17 (ryzyko bankructwa: prawie żadne)

F-Score: 

 

47
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
41 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
InvestJourneyMaciekGohanGohanGrigori Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Slawek
Gość
Slawek

Witam, Dziękuję bardzo za Kruka. Nie śledziłem wyników sondy na bieżąco i tym bardziej jestem miło zaskoczony, że Kruk znalazł się w opisie. Widzę również, że pokusiliście się o szerszy komentarz co mnie akurat bardzo cieszy. Spółkę obserwuję już bardzo długo . Pamiętam jak 8 lat temu pakiety przelatywały przez parkiet a ja patrzyłem i nie wiedziałem o co chodzi ( wtedy startowałem). Po jakimś czasie przetarłem oczy widząc Kruka po 250. Pierwszy zakup mój był na korekcie po 200 i trochę zarobiłem jakoś mi się udało dojechać do 330 i widziałem że coś może być nie tak. Teraz wszedłem… Czytaj więcej »

Arti
Gość
Arti

Myślę że prezes sprzedał bo potrzebował trochę kasy

Waldi
Gość
Waldi

trochę kasy potrzebował… hmmm
https://stooq.pl/n/?f=1295987&search=kruk

Maciek
Użytkownik
Maciek

„Najwięksi gracze na rynku na bank mają swoje źródła i wiedzą kiedy CP pojawi się na rynku.” No tutaj to pojechaliście. Redzi mieliby oddawać jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych i nie pilnować takich danych ? Założę się, że niewielka liczba osób w CDR znających datę premiery bardzo strzeże owego info.

Gralem_w_Gwenta
Gość
Gralem_w_Gwenta

ankieta z preorderami czy bez?

Maciek
Użytkownik
Maciek

A kto podaje sprzedaż bez preorderów ? Nikt. To żelazna zasada w branży gamedev.

Maciej
Gość
Maciej

Hej. Nie piszę na forum, ale jestem stałym czytelnikiem. Uważam, że wasze prognozy są przesadzone co do sprzedaży gry CD-Projektu i to z prostej przyczyny. Filmy, gry osadzone w uniwersum „cyberpunk” nie cieszą się popularnością taką jak fantastyka. Porównajmy np BladeRunnera do „Władcy pierścieni”. Albo sprzedaż książek sf do fantastyki (fantastycznych sprzedaje się x3 więcej), bądź systemów RPG: D&D do Cyberpunk 2020. Takie rzeczy są domeną fanów popkultury „nerdów”. Aczkolwiek nie wątpie, że gra będzie wyśmienita i na pewno zagram ;). Pozdrawiam.

balrog
Użytkownik
balrog

No, pisanie o CD Projekcie to ja rozumiem 😀 Podzielę się swoimi przemyśleniami. Wiem, że CD Projekt lubi zaskakiwać i bardzo dobrze, ale zdziwiłoby mnie ogłoszenie kolejnej gry podczas targów E3. Sam początkowo twierdziłem, że mogą to zrobić, choć raczej nie obstawiałem E3, a raczej liczyłem na niespodziankę nie związaną z jakimikolwiek targami, tam samo jak to było z samym CP2077 w czasie prac nad W3. Na E3 sens byłoby jedynie pokazać wspomniany Cyberpunk Online, bo to jedyna gra, która nie „kanibalizowałaby” się z CP2077, a idealnie z nim uzupełniała. Po podsumowaniu wszystkich danych: tego, że sam Kiciński kiedyś wspomniał… Czytaj więcej »

Gohan
Gość
Gohan

Z tego co pamiętam to prezes Kiciński wspominał, że nowa gra AAA będzie nowym IP, czyli nie będzie pochodzić z uniwersum Wiedźmina ani Cyberpunka. Ciekawą teorię wysnuli redaktorzy z gram.pl, którzy zasugerowali, że REDZI mogli zabrać się za grę AAA taką jak chociażby Baldur’s Gate hmmm… po dłuższym zastanowieniu ma to swoją logikę, chociażby fani serii nadal są i oczekują nowej części. Sami Redzi kiedyś na samym początku swojego istnienia jako firmy dokonali dystrybucji tejże gry i polonizacji, jeśli mnie pamięć nie myli. Prezes wspominał na ostatniej konferencji o liczbie osób zaangażowanych w ten nowy tytuł i jest rząd mniejszy… Czytaj więcej »

wolny
Użytkownik
wolny

To samo caly czas mam z tylu glowy, ze to nowe IP wiec odrzucam uniwersum Wiedzmina i CP. Na obecna chwile tez sklaniam sie do Baldur’s Gate. Nic innego nie przychodzi mi na mysl.

balrog
Użytkownik
balrog

@Gohan, czegoś takiego Kiciński na pewno nie powiedział. Trąbiły by o tym wszystkie media growe a spekulacjom nie byłoby końca. Ja też dość dokładnie śledzę newsy o CDR czy wypowiedzi członków zarządu. Kwestią jest, czy CDR ogranicza się w tej chwili jedynie do swoich IP, czy nie, ale na pewno nie było mowy o innym uniwersum jako czymś pewnym. O, zresztą znalazłem https://www.gry-online.pl/newsroom/nowy-wiedzmin-w-planach-cd-projekt-red/ze1ae5b „Kiciński otwarcie stwierdził, że Wiedźmin ma być jedną z dwóch marek, na których będzie opierać się rozwój studia”. W tym artykule jest odesłanie do wywiadu z parkietu, który jest jednak za paywallem https://www.parkiet.com/Technologie-i-IT/307109979-Adam-Kicinski-z-CD-Projekt-Mamy-mnostwo-szczytow-do-zdobycia.html?template=restricted& , ale przez pewien… Czytaj więcej »

terrorblade
Użytkownik
terrorblade

„…dałbym sobie rękę uciąć, że kiedyś Kiciński wspominał, że nowa gra będzie grą z którejś z ich dwóch marek- Wiedźmin lub Cyberpunk, ale teraz za cholerę nie mogę znaleźć źródła i już sam nie jestem pewien, czy rzeczywiście tak mówił…” Może chodzi Ci o wypowiedź, na pytanie jednego z dziennikarzy obecnych na konferencji, żeby traktować ich jak ludzi myślących i oni oczywiście nie porzucają zupełnie wiedźmińskiego świata. Mogło to zabrzmieć tak, że kolejną grą po CP77 będzie Wiedźmin 😉 Miło mi, że o mnie wspomnieliście w artykule, korzystając z okazji i przypomnienia sobie świątecznej bombki, chciałbym napisać, że podtrzymuję swoją… Czytaj więcej »

Adam
Użytkownik
Adam

No to konkretny wpis w tym tygodniu. Ktoś tu czuje hype przed E3 😀 A może tą rewelacją będzie Cyberpunk dostępny na VR? To by było ciekawe. Albo jakiś mobile związany z CP, coś w stylu Pokemon GO. Albo jeszcze inaczej, kolejna gra karciana tylko, że w uniwersum CP, tylko że tym razem przygotowana wcześniej i lepiej, bazując na doświadczeniach z Gwinta. Każdy ma tu jakąś teorię, a ja polecę z fantazją. Według mnie Kiciński powie, że CP jest już gotowy 😀 Na zewnątrz stoją ciężarówki dla graczy, które przewiozą zainteresowanych do hali za miastem z przygotowanymi stanowiskami z CP.… Czytaj więcej »

Grigori
Użytkownik
Grigori

„Mamy swój typ, dodatkowo wzmocniony pewną odpowiedzią przedstawicieli Redów na ich forum. Ale jak macie swoje pomysły to dawajcie w komentarzach. Po targach wrócimy do tego tematu ” – czy ta odpowiedź dotyczy wspomnianego wyżej efektu synergii? 🙂