Tydzień 230 – Ćwierkająca giełda

W ostatnim czasie polska giełda nas nie rozpieszcza. -6,45% w miesiąc, -6,85% w rok i zaledwie +6,51% w 4,5 roku. To właśnie wtedy, dokładnie 16 marca 2015 r., zaczęliśmy prowadzić bloga. Cel jaki nam wtedy przyświecał to pokazać, że regularne oszczędzanie i inwestowanie ma sens i można dzięki temu zbudować spory kapitał. Chcieliśmy pokazać Polakom, że da się to zrobić zaczynając z kwotą 1.350 zł w kieszeni. I o ile wynik naszego portfela jako tako wygląda, to już wykres giełdowy WIG-u „przeciętnego Kowalskiego” do zmiany swoich finansowych nawyków raczej nie przekona. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że przykładowo rynek amerykański wzrósł w tym okresie o ok. 40%. A my stoimy w miejscu. I ciężko powiedzieć jak długo taki stan rzeczy się utrzyma. Nastały bowiem czasy „inwestowania w nowoczesnym wydaniu”, w którym trzeba się liczyć z „prezydenturą w nowoczesnym wydaniu” i nowoczesnym narzędziem kształtowania nastrojów rynkowych – ćwierkaniem 😀 Wartość naszego portfela wynosi 44.473,69 zł. Nasz zysk netto to +83,02%

Ćwierknijmy sobie

Podejrzewamy, że większość z Was doskonale wie co, i kogo, mamy na myśli pisząc o ćwierkaniu. Dla tych jednak, którzy nie są w temacie to szybciutko wyjaśniamy, że „to twitter” znaczy po angielsku „ćwierkać, świergotać, szczebiotać, trajkotać” itp. Istnieje również serwis społecznościowy o tej samej nazwie, na którym bardzo się lubi udzielać prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump.  Robi to już od 2009 r. i przez ten czas zdążył już nazbierać ponad 43 tys. tweetów. Jego wpisy śledzi 63 mln osób. Tyle tytułem wstępu. To teraz jak to się ma do naszej giełdy? A no ma się i to bardzo, a najlepszym tego przykładem niech będą dwie sytuacje z ostatnich kilkunastu dni. 

Pierwsza z nich to cięcie, pierwszy raz od 2008 r., stóp procentowych w USA. Obniżka o 25 punków bazowych do przedziału 2,0-2,25 proc. była zgodna z oczekiwaniami analityków i wielkiego poruszenia nie zrobiła. Wtedy jednak do akcji wkroczył Donald Trump i jego ćwierkanie 😀 Dzień po decyzji FED-u poinformował on na Twitterze, że 1 września nałoży kolejne, 10-procentowe cła na towary z Chin o wartości 300 mld USD. Amerykański prezydent oświadczył również, że będzie nakładał cła na chiński eksport do USA dopóki obydwa kraje nie podpiszą umowy handlowej. Jaka była reakcja rynku? Chyba najlepiej opiszą ją dwa słowa: gwałtowna i czerwona. Prezydent Stanów Zjednoczonych w ten sposób chciał okazać swoje niezadowolenie ze zbyt skromnych działań w kontekście luzowania polityki pieniężnej. Nie od dziś bowiem wiadomo, że Donald Trump krytykuje amerykański bank centralny i zarzuca mu brak aktywności, w sytuacji, w której Europa i Chiny liberalizują politykę monetarną. Dobitnie świadczą o tym jego słowa wyćwierkane na Twitterze 2 sierpnia 2019 r.: – Rynek chciał usłyszeć od J. Powella, że Rezerwa Federalna rozpoczyna długi i agresywny cykl cięcia stóp procentowych, aby dotrzymać kroku Chinom, Unii Europejskiej i innym krajom. Jak zwykle, Powell nas zawiódł, jednak przynajmniej zakończył zacieśnianie ilościowe, którego w ogóle nie powinno się rozpoczynać (brak inflacji). Wygramy i tak, ale z pewnością nie dostaję zbyt wielkiego wsparcia od Fed.

Tak więc tłumacząc na nasze: „Moja cierpliwość się skończyła. Chcecie się tak bawić to proszę bardzo. BAM! Cła na Chiny! Dziękuje, dobranoc.”

Druga sytuacja dotyczy tak licznie reprezentowanej w naszym portfelu branży gier komputerowych. Otóż na początku ubiegłego tygodnia Donald Trump „zaćwierkał”, że jedną z przyczyn strzelaniny w El Paso i Dayton, w których łącznie zginęło 30 osób, był internet i gry wideo. – Musimy sobie uświadomić, że internet otworzył autostradę do radykalizacji. Musimy przestać gloryfikować przemoc w naszym społeczeństwie. Tyczy się to także przerażających i makabrycznych gier wideo, które są tak powszechne. Współcześnie zagubiony młody człowiek zbyt łatwo może otoczyć się kulturą celebrującą przemoc – stwierdził Trump. – Musimy to ukrócić, a przynajmniej to ograniczyć. W Ameryce nie ma miejsca na nienawiść – dodał. Jaka była reakcja rynku? Akcje Take Two Interactive potaniały o blisko 7%, Electronic Arts o prawie 5%, Ubisoft o 3,4%, a naszego CD Projekt o ponad 6%, The Dust o prawie 12%, Bloober Team o 3,5%, The Farm 51 o 2%, a 11 bit studios i PlayWay o ponad 1%. Inwestorzy w ten sposób wyrazili swoje obawy o dalsze kroki Donalda Trumpa mające zapobiegać podobnym tragediom, jak ta wspomniana powyżej. Boją się oni, że na producentów gier mogą zostać nałożone jakieś ograniczenia, które mocno uderzyłyby w całą branżę. W kolejnych dniach wprawdzie mieliśmy lekkie odreagowanie, ale niepewność cały czas pozostała.

Jak więc sami widzicie przyszło nam inwestować w bardzo ciekawym i nietypowym okresie 😀 Już dawno do kosza mogliśmy wyrzucić teorie książkowe, które nijak się mają do obecnej rzeczywistości. Rozjechały nam się polityki największych banków centralnych, mamy absurdalną sytuację na rynku obligacji skarbowych, wojnę handlową dwóch największych światowych gospodarek, amerykańskie akcje zostały rozgrzane do czerwoności podczas trwającej właśnie jednej z najdłuższych hoss na tym rynku, a cena złota i srebra została sprowadzona na samo dno. A teraz jeszcze dochodzi nam nowy element – ćwierkanie. Tak więc trzeba przyznać jest wesoło. Szkoda tylko, że nie wszyscy mogą się w tych warunkach bawić równie dobrze.

Mimo tak nerwowej i nieprzewidywalnej atmosfery cały czas utrzymujemy bardzo wysokie, bo ponad 90-procentowe, zaangażowanie w akcje. Wydaje nam się, że to jeszcze nie jest czas na bessę. Tej spodziewalibyśmy się bardziej po roku 2020. W związku z tym na razie nie robimy żadnych cięć, a ryzyko ograniczamy poprzez bardzo dużą dywersyfikację. Na ten moment mamy aż 11 spółek. A wiele wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec 😛 Ostatnio mocno rozważaliśmy zakup nowego „zawodnika”. Być może finalizacja transferu nastąpi już w tym tygodniu. Jesteście ciekawi? Obserwujcie naszego bloga 😀

Panika na rynkach?

Ostatnie tygodnie na światowych rynkach nie należą do najciekawszych. Większość indeksów zanotowała mocne spadki. Powodów tej wyprzedaży może być wiele. Jedni powiedzą, że zawiniły tweet’y Trumpa (choć te faktycznie sporo namieszały), a inni że to wynik realizacji zysków. Część inwestorów aktualną wyprzedaż uargumentują pogarszającymi się danymi z gospodarek (np. Niemiec). My w naszej strategii staramy się być na bieżąco z rynkiem, ale nie widzimy jeszcze powodów do mocnej paniki. Zwróćmy uwagę na fakt, że nawet jeżeli wypowiedzi prezydenta USA wprowadzają zamęt na rynkach to nadal jest to tylko „ćwierkanie”.  

Sprawdziliśmy sytuację na niemieckim indeksie DAX, który w największym stopniu w naszej ocenie mógł ujawnić zamiary graczy wobec złych danych z gospodarki. 

Wykres przedstawia analizę FDAX (kontrakty) w ujęciu tygodniowym. Początek minionego tygodnia był zdecydowanie negatywny. Do wtorkowych godzin porannych widać było mocną przewagę podaży. Potem jednak kupujący wrócili na rynek i indeks odrobił część spadków. W naszej ocenie zmagamy się aktualnie z poziomami 11000~17000 pkt. W tych rejonach doszło jeszcze nie tak dawno do mocnej aktywności inwestorów oraz „fałszywego” wyłamania. Powrót ceny nad tą strefę świadczy więc o sile rynku. Nasze założenie średnioterminowej jest więc pro-wzrostowe. Scenariusz ten ulegnie zmianie jeżeli rynek pokona poziom ok. 10500 pkt. 

S&P 500 Future saisonal

DAX Future saisonal

Jeżeli rynek się wybroni w najbliższych tygodniach, czyli wyprzedaż nie będzie większa niż ok 10% to możliwe, że na przełomie września i października z dużym prawdopodobieństwem rozpocznie się marsz na północ. Podyktowane jest to sezonowością, którą można zauważyć zarówno na indeksie DAX, jak i S&P 500 co przedstawiają dwie powyższe grafiki. 

Analiza WIG20 w oparciu o rynek kontraktów terminowych również potwierdza możliwość realizacji pozytywnego scenariusza. Zielone strzałki wskazują na moment wyprzedaży, któremu towarzyszyła duża aktywność inwestorów. Jeżeli na rynku w nadchodzącym tygodniu pojawi się popyt lub będzie on neutralny to zwiększa się prawdopodobieństwo wzrostów. W tym miejscu warto przypomnieć wynik analizy statystycznej WIG20, którą przeprowadziliśmy w maju. Po tak dużej wyprzedaży, jeżeli kolejny tydzień zamknie się na plusie to statystycznie istnieje prawdopodobieństwo ponad 70%, że następne tygodnie będą wzrostowe. 

Punkty X na wykresie wskazują moment gry psychologicznej. Przebicie wsparcia 2050~2100 pkt będzie taką wisienką na torcie w „czyszczeniu” rynku. Ostatni moment paniki. Pewne sygnały płyną również z nieudanych prób ukształtowania się trendu wzrostowego, które obrazują linie trendu. Popyt nie miał wystarczająco siły, aby utrzymać wzrost ceny. Kolejne podejście może więc doprowadzić do mocnej reakcji rynku w górę albo w dół. Wynik kumulacji sentymentów. 

Analiza techniczna dla Czytelników – VRG

W lipcu poznaliśmy dwie rekomendacje domów maklerskich z ceną docelową ok 5,10~5,20 zł. Jest to więc poziom o ok. 20% wyższy niż aktualny kurs akcji. Okolice ~5,10 zł to również lokalne maksima. 

W naszej ocenie, jeżeli nastąpi kontynuacja ruchu wzrostowego, który zapoczątkowany został w okolicach ~3,80 zł to maksima z dużym prawdopodobieństwem będą pokonane. Spółka już powoli odczuwa pozytywne wyniki synergii z Bytomiem, a to dopiero początek. Widać również większe zainteresowanie inwestorów, które ujawnia zwiększony obrót. W długim terminie poziom około 3 zł za akcję powinien być broniony. 

Kurs: 4,26 zł

C/Z: 19,56

C/WK: 1,24

Kapitalizacja: 998 mln zł

EM-Score Altmana: 7,6 (ryzyko bankructwa: niskie)

F-Score: 

 

4
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
3 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
InvestJourneyjarek1111InvestJournojowy Kwolny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wolny
Użytkownik
wolny

Z ta cena zlota sprowadzona na samo dno w ostatniej dekadzie to chyba lekko przesadzacie 🙂 Ja widze ze zloto calkiem niezle wyglada na wykresie i blizej mu do maksow historycznych niz minimow 🙂

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@wolny Masz rację, w długim terminie (ostatnie 10 lat) złoto może nie wygląda tak źle na wykresie. Srebro trochę gorzej. Chyba za bardzo sie skupiłem na własnych odczuciach, że ostatnio (lata 2016-2018) te metale szlachetne zachowują się trochę dziwnie i w obliczu tak niepewnej sytuacji na rynkach – wciąż są mocno niedoceniane. No i od 7 lat nie można było na nich za dużo zarobić. A na srebrze wręcz można było stracić i to bardzo dużo. Ale przyznaje, może „dno” to faktycznie za mocne określenie patrząc w dłuższej perspektywie i zbyt pochopnie go użyłem 😛

jarek1111
Użytkownik
jarek1111

z trampkiem to jest tak ze polityk z niego zaden i bardziej mu do showman-a prowadzacego telewizyjne show 🙂 co do gospodarczych uwarunkowan na swiecie to fakt faktem z tej strony naglej bessy bym sie teraz nie spodziewal ale trump nie tylko z tej strony moze swiat zaskoczyc .wystarczy ze zaogni sytuacje z iranem lub korea (a znajac jego nastawienie moze nastapic to w jeden dzien) i nastapi diametralna zmiana w ocenach sytuacji rynkowych .pozdr

PS . a propo polecam serial The Loudest Voice z R.Crowe 🙂