Tydzień 231 – S.O.S.

Dzień dobry, tu polska giełda, toniemy, wyślijcie nam jakąś pomoc – powiedziała polska giełda. -Ok, wysyłamy Wam fundusz Św. Barbary – powiedział członek Rady Polityki Pieniężnej Eryk Łon. Polska giełda przez kolejne kilka dni spada o ok. 5%. I ponad poziom wody wystają jej już chyba tylko palce. W ten oto trochę humorystyczny sposób, mimo, że raczej nam do śmiechu nie jest, kontynuujemy nasze rozważania dotyczące obecnej sytuacji na rynkach, a zwłaszcza na naszym krajowym podwórku. A tutaj nie jest zbyt wesoło. Przez ostatni miesiąc: 5 sesji wzrostowych i 14 spadkowych. Wynik -8,52%. Do tego od 4,5 roku indeks WIG praktycznie stoi w miejscu (+4,45% w 231 tygodni). Na domiar złego ostatnio inwestorami wstrząsnęła informacja o odwróconej krzywej rentowności obligacji USA. Czy i tym razem przewidzi ona bessę? A może to już się dzieje? W dzisiejszym wpisie spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie. Wartość naszego portfela wynosi 44.925,89 zł. Nasz zysk netto to +84,88%.

Być może tego nie widać po wynikach naszego portfela, ale ostatnie 1,5 roku było bardzo trudnym okresem do inwestowania na polskiej giełdzie. 5 stycznia 2018 r. zaczynaliśmy z wynikiem WIG-u na poziomie +23,53%. Obecnie praktycznie całe zyski wyparowały, zostawiając marne +4,45% jako nagrodę pocieszenia. Do tej pory jednak robiliśmy swoje, ciesząc się tym co jest. No, ale ostatnie tygodnie były na naszym parkiecie tak słabe, że postanowiliśmy troszeczkę „pomędrkować” 😀

Wydawać by się mogło, że nasza giełda jedzie jakby na oparach 😀 A bez Ameryki to w ogóle nie jedzie, a śpi. Widać to doskonale po obrotach w dniach, kiedy USA ma „wolne”. U nas wtedy jest tak leniwie i nic się nie dzieje, że giełda równie dobrze mogła by być zamknięta. A jak reaguje WIG na dni „pracujące” w Stanach Zjednoczonych? Mamy wrażenie, że gdy za oceanem są spadki, to u nas są jeszcze większe spadki. A gdy są wzrosty, to u nas są spadki. Jak to głoszą piłkarskie memy „raz się przegrywa, a raz się przegrywa” 😀 Nie może więc dziwić wynik za ostatnie 5 lat: 46,50% vs 5,86% na korzyść rynku amerykańskiego. Kapitał więc od nas stopniowo odpływa. Gdzie jest przyczyna?

Jak mówi były prezes GPW Wiesław Rozłucki „- Na giełdzie i z systemem emerytalnym ciągle kręcimy się wokół tematu zaufania. Buduje się je latami, nawet dekadami.” A u nas zaufanie do rynku kapitałowego buduje się aferami, takimi jak Amber Gold, OFE, KNF, Getback, polisolokaty. Nie zapominajmy też Prezesa NBP, który swego czasu nazwał giełdę kasynem, a tym samym inwestowanie na niej hazardem. Na pewno uszczęśliwił swoją wypowiedzią miliony Polaków i ich miliardy zł, które siłą zostały im zabrane i ulokowane w OFE. Czy może więc dziwić, że my jako naród jesteśmy na samym dole, jeśli chodzi o zaufanie do instytucji finansowych? Na szczęście są ludzie, którzy mają pomysły, jak to zmienić!

Fundusz Św. Barbary przybywa na pomoc!

W ostatnim czasie bardzo aktywny w mediach jest członek RPP – Pan Eryk Łon. Oto kilka z jego propozycji na poprawę sytuacji na polskim rynku kapitałowym.

„Rozwój polskiego rynku kapitałowego ma dla naszego kraju wielkie znaczenie. Dobrze, że on się już rozwinął. Warto jednak rozwinąć go bardziej. Można pomyśleć o likwidacji tak zwanego podatku Belki. Można chociażby zlikwidować opodatkowanie tym podatkiem zysków z tytułu lokat długoterminowych na przykład lokat 5-letnich i dłuższych” – zaproponował.

„Chodziłoby tu o zniesienie opodatkowania zysków zarówno z lokat terminowych w bankach, jak również zysków z tytułu zmian cen obligacji korporacyjnych oraz akcji spółek giełdowych. Wspominam o tym dlatego, że prawdopodobnie znów przyjdzie nam żyć w okresie ekstremalnie niskich stóp procentowych” – wskazał ekonomista.

Nie bardzo rozumiemy, jak likwidacja podatku z tytułu lokat miałaby być korzystna dla giełdy? Przecież wtedy mielibyśmy jeszcze więcej lokat. Co do likwidacji podatku z inwestycji giełdowych, to oczywista oczywistość. Z badań przeprowadzonych przez portal bankier.pl wynika, że jest to największa słabość polskiego rynku kapitałowego. Fajnie byłoby więc ten słaby punkt usunąć, tym bardziej, że polski budżet jakoś specjalnie by tego nie odczuł (3 mld zł w 2017 r., czyli 1% dochodów budżetowych). Niestety brakuje konkretów jak to zrobić 😀 W najbliższym czasie raczej nie mamy co liczyć, by rząd zobaczył w inwestorach elektorat, o który warto zadbać 😛 Ale co tam podatek, skoro możemy mieć nowe fundusze!

W ocenie Łona w rozwoju polskiego rynku kapitałowego mogłoby też pomóc pojawienie się w ofercie dla inwestorów strategii dotychczas w Polsce niestosowanych, na przykład funduszy działających zgodnie z zasadami katolickiej nauki społecznej.

„Polska jest krajem, w którym zamieszkuje ogromna liczba katolików, do których sam się zaliczam. Według danych portalu Aleteia blisko 90 procent Polaków przyznaje się do katolicyzmu. Nadal jesteśmy najbardziej katolickim państwem Europy. Z tego powodu warto rozważyć wykorzystanie katolickiej nauki społecznej przy tworzeniu nowych funduszy inwestycyjnych” – napisał.

„W USA działa fundusz inwestycyjny Ave Maria. Jest to fundusz, który swoją politykę inwestycyjną stara się realizować w zgodności z zasadami katolickiej nauki społecznej. (…) Może warto w przyszłości utworzyć w naszym kraju fundusz Świętej Barbary? Fundusz ten mógłby prowadzić swą działalność przy wykorzystaniu wiedzy jakiejś rady społecznej, która mogłaby określać konkretne kryteria doboru spółek do funduszu – dodał.

TAK! To jest właśnie to czego nam trzeba! A zarządzającym funduszu mógłby zostać ktoś, kto potrafi dostać samochody od bezdomnego. Nic tylko inwestować!

Jedyne co nam pozostaje w obecnej sytuacji to chyba czekać na Pracownicze Plany Kapitałowe z nadzieją, że będą one miały pozytywny wpływ na polską giełdę.

Czy to już bessa?

No i na koniec naszych rozważań, jeszcze jedna rzecz, o której ostatnio zrobiło się bardzo głośno, nawet w mediach „mainstreamowych”. Otóż rentowność 10-letnich obligacji skarbowych na rynku amerykańskim stała się niższa od obligacji 2-letnich. W ekonomii to zjawisko nazywa się odwróconą krzywą rentowności i jest uważane za jeden z sygnałów zapowiadających recesję. Co ciekawe jest to sygnał bardzo skuteczny, gdyż na podstawie danych sięgających końca lat 60. wynika, że po każdym odwróceniu krzywej, bez wyjątku, w ciągu najpóźniej dwóch lat nadchodziła bessa na Wall Street (Źródło: Polityka.pl). A tej bessie towarzyszyła recesja. Powiało grozą? Na rynku również 😀 Na wieść o wystąpieniu tego zjawiska rynki się zaczerwieniły, spadając w ciągu dnia o 2-3%. Na szczęście w piątek przyszło odreagowanie. 

Czy mamy więc się czego obawiać? Czy faktycznie do bessy pozostało nam już zaledwie od 1 roku do 2 lat? My stawiamy, że to jeszcze nie jest czas spadków. W związku z tym stajemy po stronie byków i z naszym 94-procentowym zaangażowaniem w akcje walczymy dalej. Miejmy nadzieję, że jesteśmy po dobrej stronie rynku 😛 Ale w obecnych czasach już niczego nie można być pewnym 😀 A Wy jak stawiacie? Co nas czeka w perspektywie najbliższych 12 miesięcy? Dajcie znać w ankiecie! Jej wyniki przedstawimy w najbliższym podsumowaniu. Obecny poziom WIG = 55.227,60

This poll is no longer accepting votes

Analiza techniczna dla Czytelników – JSW

Jastrzębska Spółka Węglowa, największy w UE producent węgla koksowego i znaczący wytwórca koksu. Największym producentem na świecie pozostaną Chiny. Chińska produkcja w tym roku wg prognoz może wynieść 536 mln t, a w 2028 r. nawet 551 mln t. Trzy razy mniej wydobędą kopalnie drugiego pod względem wielkości producenta (Australii) – 184 mln t. Trzecim największym dostawcą węgla koksującego na świecie w 2026 r. może zostać Rosja, która wyprzedzi Indonezję. Jak JSW wypada na tle światowych liderów? W 2018 roku kopalnie wchodzące w skład Jastrzębskiej Spółki Węglowej wyprodukowały 15 mln ton węgla, w tym 10,3 mln ton koksowego oraz 4,7 mln ton węgla do celów energetycznych. Jest to wynik zdecydowanie niższy od światowych producentów. Jednak nie jest to jeszcze zagrożeniem dla funkcjonowania JSW oraz ewentualnej konkurencyjności. Głównie ze względu na fakt, że największym eksporterem węgla koksowego na rynku lokalnym czyli w UE jest właśnie JSW.

„Prezes przypomniał, że Unia Europejska importuje rocznie około 40 mln ton węgla koksowego, którego największym producentem jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Węgiel koksowy i koks to surowce wykorzystywane także w tworzeniu infrastruktury „zielonej” energetyki wiatrowej.” źródło: http://biznesalert.pl/jsw-liczy-na-wiekszy-popyt-na-wegiel-koksowy-i-koks/

Prof. Jerzy Buzek, który szefuje Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii prognozuje, że JSW w niedługim czasie może zostać jedynym producentem węgla koksowego w UE. Aktualnie zajmują się tym jeszcze Czesi, ale w perspektywie ok 2 lat JSW może zostać sama. Spółka ma więc szansę zostać kluczowym graczem na rynku lokalnym.

„Muszę przypomnieć, że obecnie Unia musi sprowadzać ok. 50 proc. koksu. Dlatego JSW jest szczególnie ceniona i uzyskała 1 miliard złotych kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na działania ekologiczne w swoich koksowniach.” – prof. Jerzy Buzek

Bez węgla koksowego nie byłoby farm wiatrowych na morzu i lądzie. Aby zbudować jeden duży wiatrak, potrzeba ponad 400 ton stali. Aby ją wytopić, potrzeba około 140 ton koksu, a do tego należy zużyć 200 ton węgla koksowego”- prezes JSW

To w odniesieniu do ogólnego trendu i haseł, które zakładają odchodzenie od produkcji węgla. Na pewno istnieje duży nacisk na jego ograniczenie oraz propagowania działań pro ekologicznych, ale na ten moment całkowite wyparcie węgla z rynku jest raczej niemożliwe.

W analizie potencjału wzrostu kursu akcji JSW należy koniecznie zwrócić uwagę na cenę węgla koksowego, która mocno spada. W ciągu ostatniego miesiąca, ceny węgla koksowego spadły średnio o kilkanaście procent. Prezentowany poniżej wykres przedstawia kurs kontraktu na australijski surowiec zapadający we wrześniu tego roku. Podaż w dużej mierze może wynikać również z przedłużającej się niepewności konfliktu handlowego na linii Chiny-USA.

Cena węgla koksowego

Spadek cen surowca pochodzącego z Australii w ostatnich dniach lekko wyhamował. Tendencja jednak nadal pozostaje spadkowa. Warto zwrócić uwagę na mocną konsolidację kursu w okolicach 125~150 $, która miała miejsce w połowie 2017 roku. Może być to rejon cenowy, który zatrzyma lub przynajmniej na chwile wyhamuje zniżkę.

JSW

Wykres JSW w ujęciu tygodniowym podkreśla znaczenie poziomów cenowych ukształtowanych w 2016 roku. Są to historyczne minima oraz czas wzmożonej aktywności inwestorów. Jeżeli wiec mielibyśmy szukać okazji da zajęcia długiej pozycji to właśnie w tych okolicach. Ciężko powiedzieć dokładnie na jakim poziomie zatrzyma się podaż, ale na pewno w dużym stopniu wpływ na to będzie miała cena węgla koksowego, z którą widać pozytywną korelację. W naszej ocenie warto więc mieć w obserwacji ten walor.

Co ciekawe, wiele domów maklerskich wciąż utrzymuje lub wydaje nowe rekomendacji dla tej spółki na dużo wyższym poziomie kursu niż aktualny.

Prognoza JSW

Źródło:https://www.biznesradar.pl/rekomendacje-spolki/JSW-JASTRZEBSKA-SPOLKA-WEGLOWA

Nawet około 160 % potencjał wzrostu kursu został ogłoszony przez Łukasza Prokopiuka, analityka BOŚ DM w lipcu tego roku. Zwracając uwagę na wysokość procentową potencjalnego wzrostu kursu, raczej warto jedynie mieć na uwadze ten „duży” potencjał aniżeli szansę na tak mocny wzrost cen akcji. Raporty analityków wskazują również na fakt, że większość ryzyk powinna być już w cenie.

Wniosek: JSW do obserwacji 😊

Kurs: 33,64 zł

C/Z: 2,85

C/WK: 0,47

Kapitalizacja: 3,95 mld zł

EM-Score Altmana: 7,3 (ryzyko bankructwa: niskie)

F-Score: 

Analizę techniczną jakiej spółki chciałbyś zobaczyć?
 

15
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
12 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
InvestJournojowy KGrigoriTomaszAdamrosek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grigori
Użytkownik
Grigori

Zbliżają się wybory. Zobaczymy, czy ktoś się wychyli z propozycją likwidacji podatku belki.. PIS raczej woli nakładać nowe daniny na „bezwzględnych” kapitalistów, więc tym bardziej doceniam prof. Łona za podjęcie tematu. Inne propozycje są mocno dyskusyjne np. zakup akcji spółek giełdowych przez NBP ale chyba większość z nich dotyczy właśnie próby odbudowy zaufania do instytucji finansowych. Dziwię się, że w dobie tak niskich stóp i rosnącej inflacji sama GPW nie prowadzi szeroko zakrojonej kampanii marketingowej w celu pozyskania drobnych inwestorów.

Grigori
Użytkownik
Grigori

Przy okazji gratuluję świetnego wyniku portfela w zestawieniu z tak słaba giełdą. Branża gier jest wyjątkowa w takich czasach i na razie nie ma alternatywy.

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Grigori Dzięki 🙂 W skali ostatnich 20 miesięcy faktycznie wypadamy nieżle, no ale mamy tez i swoje wpadki, jak chociażby zjazd portfela ze 120% spowodowany czekaniem na 11B. No i pamiętne 50 zł F51 😛 No ale takie błędy również sa potrzebne, nie wstydzimy się ich, to nasze blizny wojenne 😀 No a gamedev ciągnie portfel. Staramy się też szukać perełek w innych sektorach, ale ciężko o drugą tak mocną i perspektyeiczną branżę jak branża gier 🙂 Polacy są w tym po prostu dobrzy. Grzechem więc byłoby z tego nie skorzystać 😛 Co do Pana Łona to dla nas jego… Czytaj więcej »

Grigori
Użytkownik
Grigori

Niestety w kraju, w którym przez lata panowała/panuje tzw katokomuna posiadanie gotówki/akcji itp jest równoznaczne z byciem oszustem i złodziejem. Powoli się to zmienia ale prawdziwa zmiana może nadejść dopiero z wymianą pokoleń i elit politycznych.
Dla nas takie powiązanie inwestowania z kościołem wydaje się śmieszne ale jak się głębiej nad tym zastanawiam, to może jest jakiś pomysł żeby trafić do starszego pokolenia. Statystyczny polski inwestor jest nadal dużo młodszy i mniej doświadczony od np niemieckiego inwestora i popularyzacja giełdy wśród seniorów mogłaby zaktywizować kapitał trzymany do tej pory w „skarpecie”.
https://forexclub.pl/obi-2018-statystyki-polski-inwestor-jak-niemiecki/

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Grigori A udało Ci się kiedyś przekonać swoją babcię/dziadka do swoich racji? Mi nie 😀 Starsi ludzie są już tak mocno osadzenia w swoich finansowych przyzwyczajeniach, że raczej marne szansę, że to zmienisz 😛 Trzeba raczej siać na młode pokolenie i edukować je od najmłodszych lat.

Poza tym jak byś widział działanie takiego funduszu? Bo jak dla mnie osobiście to ekonomia i religia nie do końca mają ze sobą po drodze 😛

Grigori
Użytkownik
Grigori

Okazuje się, że na świecie działa już coś w takim połączeniu https://pl.wikipedia.org/wiki/Bankowo%C5%9B%C4%87_islamska Ciekawy jest akapit o odporności na kryzys takich instytucji. Z jednej strony starsi ludzie są bardzo łatwowierni i często stają się ofiarami różnych polisolokat, czy Amber Goldów. Może brakuje dla nich takiej niszy na rynku, w której mogliby poczuć się komfortowo. Takie instytucje mogłyby zadziałać pozytywnie na wielu polach np.: odbudowy zaufania, edukacji, zanegowania ideałów katokomuny (dobry obywatel to biedny obywatel) itp. Żeby było jasne – dla mnie też jest to pewna abstrakcja ale interesuje mnie dyskusja na ten temat 😉 W ramach ciekawostki dodam, że giełdą zainteresował… Czytaj więcej »

Adam
Użytkownik
Adam

Co stalo sie z akcjami? Czy akcje sa dziedziczone?

Grigori
Użytkownik
Grigori

Babcia tym dysponowała. Sprzedała wszystko żeby się tym nie stresować. Akcje Redów były jedynymi zyskownymi

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Grigori No to jest ciekawe „Kluczową cechą bankowości islamskiej jest więc rezygnacja z oprocentowania oraz odsetek. Źródłem zysku w takim modelu bankowości nie są odsetki ani kreacja długu kredytowego, ale produkcja dóbr i udział w zyskach z ich sprzedaży. Instytucje finansowe przekazują środki na rozwój sektora produkcji oraz usług. Tym samym pieniądze inwestowane są bezpośrednio w gospodarkę realną i w założeniu nie dochodzi do „sztucznej” kreacji pieniądza oraz do działań spekulacyjnych. […] Zgodnie z bankowością islamską bank i klient działają razem, dzieląc między siebie zarówno zysk oraz ryzyko straty, jak i samą stratę.” Tylko, że u nas znowu odbijemy się… Czytaj więcej »

Grigori
Użytkownik
Grigori

Kraje islamskie generalnie nie należą do najprężniejszych ale te ich instytucje finansowe sprawiają wrażenie dużo bardziej opartych o zdrowy rozsądek niż w krajach zachodu. Różnica jest też taka, że tam panuje dużo większy szacunek dla religii, co tak jak piszecie nie koniecznie ma przełożenie na polskie warunki. Liczne w ostatnim czasie ataki na kościół (czy zawinione, czy nie to już odrębna sprawa) mogłyby skutecznie ograniczyć klientelę funduszu Św. Barbary 😀 Z drugiej strony jak czytam o tych wielotysięcznych pielgrzymkach energetyków, czy górników na Jasną Górę (było o tym nawet na stooq), to wyobrażam sobie jakie tony gotówki marnują się tam… Czytaj więcej »

Slawek
Użytkownik
Slawek

Witam, jeśli chodzi o WIG 20 i ewentualny krach na rynkach to najciekawsza sprawa jest trochę inna. Patrząc od 2008 roku to u nas nie było żadnej hossy wykres wygląda raczej jak czkawka.Obecne poziomy około 2000 punktów to raczej żart ostatnich 10-ciu lat. Jeszcze do waszej wyliczanki dorzucę podatek miedziowy, czyli zażynamy kurę znoszącą złote jajka. A co nam kto zrobi? Tu raczej nasuwa się pytanie jeśli giełdy bazowe spadną to ile nasza spadnie 20-30 % ? To znowu nie taki krach. Przy spadku 30 procent mamy poziomy sprzed ponad dziesięciu lat. Jeśli spadnie jeszcze niżej to chyba będzie można… Czytaj więcej »

rosek
Użytkownik
rosek

Ja to KGHM pamiętam po 18, wcale nie tak dawno, jakieś 10 lat temu. Całkiem możliwe że znów tam zajdzie, JSW po 8zł, itd. Trzeba akumulować kapitał żeby móc wykorzystać sytuację. Akcje poruszają się od skrajnego niedowartościowania do przeszacowania. A swoją drogą, teraz rynki to czysta manipulacja, gospodarki w recesji, wojny handlowe, a giełdy trzymają się jak gdyby nigdy nic, ( bez gpw oczywiście), banki pompują góry pieniędzy. Kiedyś to szaleństwo chyba musi się skończyć, wtedy będzie prawdziwy krach i pewnie długie lata szorowania po dnie. Nigdy tego jeszcze nie było i nikt nie wie jak się skończy, raczej nie… Czytaj więcej »

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Slawek @rosek No właśnie najgorsze jest to, że przerabiamy teraz bardzo nietypowy przypadek i ciężko przewidzieć jak to dalej będzie wyglądało. To, że polska giełda spadła już 20% w 1,5 roku to podejrzewam, że i tak jej nie pomoże, gdy zacznie się bessa w USA 😛 Najważniejszy będzie odpowiedni timing, żeby wyskoczyć przed spadkami i poczekać tylko na mega promocje. Jak uda się wyczuć moment to jesteśmy w domu. Niestety jest to bardzo trudne zadanie, bo wcześniej chociaż troszeczkę teoria pomagała, a teraz jest freestyle na całego 😀 Jak się jednak nie uda złapać górki, bo pewnie się nie uda,… Czytaj więcej »

Tomasz
Gość
Tomasz

Panowie jak widzicie wyniki 11 bit? Będzie pozytywne zaskoczenie?

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Tomasz Nie pytałeś już nas o to? 😛 Jak nie Ty to ktoś niedawno zadał podobne pytanie. Udzielimy więc podobnej odpowiedzi: nie widzimy wyników 11B, bo nie pod nie gramy. Ale szału to raczej się nie spodziewamy. Bo niby co miałoby ten szał zapewnić? 😛