Tydzień 252 – Długoterminowa strategia kontraktowa

Trzy tygodnie temu wartość naszego portfela po raz pierwszy przekroczyła 50.000 zł. Rosnący kapitał stwarza nam coraz większe możliwości inwestycyjne, pozwalając sięgać po „niedostępne” dotąd aktywa. Jednym z nich są kontrakty, których do tej pory staraliśmy się unikać. Należą one bowiem do grupy szalenie ryzykownych instrumentów pochodnych, które potrafią w bardzo szybkim tempie wyczyścić stan naszego konta 🙂 Wszystko przez zawarty w nich mechanizm dźwigni finansowej. Ale czy tylko? Ostatnio „pobawiliśmy się” trochę kontraktami i mamy na ich temat kilka przemyśleń 🙂 To właśnie dzięki nim powstał bohater dzisiejszego wpisu, czyli długoterminowa strategia kontraktowa 🙂 Wartość naszego portfela wynosi 57.513,15 zł. Nasz zysk netto to +113,01%.

Ok to na początek czym jest kontrakt? Mówiąc najprościej kontrakt jest „zakładem”, pomiędzy kupującym, a sprzedającym. Pierwszy z nich stawia, że kupowany przez niego instrument za jakiś czas będzie droższy i w ten sposób będzie mógł zrealizować zysk. Drugi z nich stawia, że cena jest już wystarczająco wysoka i sprzedaje swój instrument, licząc na odkup po niższej cenie. Tym samym również liczy na zysk wynikający z korzystnej różnicy pomiędzy kupnem, a sprzedażą. Jak to wygląda na liczbach? Przyjmijmy, że mamy kontrakt bazujący na kursie akcji spółki KASA i odwzorowujący go w 100% (w rzeczywistości kurs akcji i kontraktu minimalnie się różni, ale nie komplikujmy). Kurs ten wynosi 100 zł. A żeby było weselej to dźwignia wynosi x100. Czyli:

Pan Zenek kupuje 1 kontrakt po 100 zł x dźwignia 100 = wartość 10.000 zł

Pan Mietek sprzedaje 1 kontrakt po 100 zł x dźwignia 100 = wartość 10.000 zł

Kolejnego dnia kurs kontraktu wynosi 103 zł i obaj inwestorzy (dla uproszczenia) zawierają między sobą transakcję kupna-sprzedaży (zamykają swoją pozycję).

Pan Zenek sprzedaje 1 kontrakt po 103 zł x 100 = wartość 10.300 zł. Pan Zenek kupił taniej, sprzedał drożej, zaksięgował zysk +300 zł.

Pan Mietek kupuje 1 kontrakt po 103 zł x 100 = wartość 10.300 zł. Pan Mietek sprzedał nie wierząc w dalsze wzrosty, a gdy nie wszystko poszło zgodnie z jego planem odkupił szybciutko (wydając 10.300 zł), zanim mu pociąg odjedzie po wyższej cenie, księgując stratę 300 zł. Kolejnego dnia zapewne kurs runie w dół, gdyż Pan Mietek działał pod wpływem silnych emocji. A te, o ile na akcjach są złym doradcą, to na kontraktach są prawdziwym zabójcą 😀 No ale wrócimy do tego później 😀

Wróćmy więc jeszcze na chwilę do teorii, gdyż poza powyższym, czyli dźwignią i możliwością zarabiania zarówno na spadkach, jak i wzrostach, na kontraktach mamy jeszcze coś takiego jak depozyt. Jak on działa? Otóż depozyt pozwala nam:

  • inwestować nie swoją kasę. Zwróćcie uwagę, że w powyższym przykładzie inwestorzy, by dokonać transakcji musieliby posiadać 10.000 zł gotówki. Depozyt nam ten problem rozwiązuje, gdyż kontrakt blokuje ok 10-20% wartości transakcji. Przykładowo depozyt na kontrakcie spółki KASA wynosi 15%. Czyli by rozegrać powyższy scenariusz Pan Zenek i Pan Mietek musieliby posiadać „zaledwie” 1.500 zł.
  • jest naszym aniołem stróżem, gdyż w przypadku niepomyślnego dla nas scenariusza i braku wystarczających środków na koncie automatycznie zamknie nam pozycję i być może uchroni nas w ten sposób przed dalszymi stratami. Podejmuje więc za nas decyzję w sytuacji, gdy sami nie potrafimy tego zrobić.

To teraz znowu popatrzmy na liczby. Pan Zenek i Pan Mietek przed otwarciem pozycji mają po 1600 zł gotówki. Tym razem nie zamykają swoich pozycji, a czekają na rozwój wypadków. Jak wygląda stan ich rachunku na zakończenie kolejnego dnia (kurs KASA = 103 zł)?

Pan Zenek miał 1600 zł. Po zakupie kontraktu miał 1500 zł w depozycie i 100 zł gotówki. Kolejnego dnia ma 1.545 zł w depozycie (15% x 10.300 zł) i 55 zł w gotówce (45 zł poszło na depozyt), do której w godzinach wieczornych dopisane zostało 300 zł zysku. Czyli ostatecznie Pan Zenek dzień kończy z 1.545 zł w depozycie i 355 zł gotówki. Łącznie wartość rachunku wynosi 1.900 zł.

Pan Mietek miał 1600 zł. Po sprzedaży kontraktu miał 1500 zł w depozycie i 100 zł gotówki. Kolejnego dnia ma 1.545 zł w depozycie (15% x 10.300 zł) i 55 zł w gotówce (45 zł poszło na depozyt), od której w godzinach wieczornych odpisane zostało 300 zł straty. Czyli ostatecznie Pan Zenek dzień kończy z 1.545 zł w depozycie i 0 zł gotówki. Do uzupełnienia ma 245 zł (zaległość wobec domu maklerskiego). Jeśli tego nie zrobi do godzin przedpołudniowych (tak jest w DM BOŚ), to jego pozycja zostanie automatycznie zamknięta po aktualnym kursie. Czyli następnego dnia Pan Mietek nie uzupełnia depozytu, a kontrakt zostaje kupiony (zamknięty) po 104 zł. Tak więc Panu Mietkowi wraca depozyt w postaci 1.545 zł, a jego zaległość wobec domu maklerskiego wynosi 345 zł (245 zł z wczoraj i 100 zł z dzisiaj ((103-104) x 100)). Na koniec dnia nastąpi rozliczenie i Pan Mietek ostatecznie straci 400 zł. Na rachunku zostanie mu 1200 zł gotówki. Ale być może dzięki „automatycznemu STOP-LOSSOWI” zaoszczędzi posiadany kapitał 🙂

To na koniec ćwiczenie dla tych, którzy chcieliby sprawdzić, czy cokolwiek zrozumieli z powyższej lekcji 😀 Żeby było ciekawiej zrobimy je na prawdziwym przykładzie 11 bit studios:

Zakup kontraktu 11BH20 po kursie 400 zł. Dźwignia (mnożnik) wynosi x 10.

Pytanie Odpowiedź (przeciągnij)
1. Obecny kurs kontraktu? 415,00 zł
2. Wartość kontraktu? 415 x 10 = 4.150 zł
3. Depozyt zabezpieczający na koniec dnia 10.01.2020 r. (do sprawdzenia tutaj)? 842 zł
4. Depozyt zabezpieczający w procentach (w stosunku do wartości kontraktu)? 20,29%
5. Jaki zysk/strata? (cena zakupu 400,00 zł) ((415,00 – 400,00) x 10) = 150 zł
6. Jaka stopa zwrotu? 150 / 842 = +17,81 %
7.* Przy jakim kursie kontraktu dom maklerski zamknie naszą pozycję z powodu braku środków na utrzymanie depozytu? Obecny kurs 415,00 zł. Obecny depozyt podany w odpowiedzi nr 3. Przez cały czas trwania inwestycji zakładamy stały procentowy depozyt zabezpieczający podany w odpowiedzi nr 4. Posiadana przez nas gotówka na rachunku kontraktowym wynosi 3.657,87 zł. 0,2029 * (10x) > 3657,87 + [10 * (x – 415,00)] – [(0,2029 * 10x) – 842]

2,029x > 3657,87 + 10x – 4150 – 2,029x + 842

-5,942x > 349,87

x < -58,88

Pytanie było podchwytliwe. Max strata to 4.150 zł, a posiadana gotówka + depozyt są od tej kwoty większe. Tak więc dom maklerski nigdy nie zamknie naszej pozycji z powodu braku gotówki na uzupełnienie depozytu. Kurs kontraktu musiałby spaść poniżej zera. 

Fundamentalista vs kontrakty

To teraz jak już znamy podstawy to możemy przejść dalej 🙂 Otóż w tej części artykułu chciałbym przedstawić Wam swoje przemyślenia (IJ-Kamil), przemyślenia fundamentalisty, na temat gry na kontraktach. W ostatnich miesiącach poświęciłem temu zagadnieniu troszeczkę więcej czasu i kapitału. W efekcie powstała strategia długoterminowej gry kontraktowej. No ale od początku.

Kontrakty początkowo kojarzyły mi się głównie z analizą techniczną. Wyłapanie dobrego momentu, otwarcie pozycji, krótki termin i zamknięcie (najlepiej z zyskiem). Tak też początkowo podchodziliśmy do nich w swoich transakcjach blogowych. Efekty były jednak katastrofalne. Transakcje na PKO BP, JSW, CCC kosztowały nas łącznie ok. 3.600 zł. Wszystkie były stratne. Postanowiłem więc, jako fundamentalista, spędzić z kontraktami troszeczkę więcej czasu, by uczynić z nich pożyteczne dla nas narzędzie zarabiania. Oto moje najważniejsze przemyślenia.

  1. Emocje na kontraktach są ZABÓJCZE. Rano masz plan, że trzymasz, ale w ciągu dnia kurs idzie w niekorzystnym dla Ciebie kierunku. Wkrada się zwątpienie i bardzo szybko zapominasz o swoim planie – zamykasz pozycję. A później tego żałujesz 🙂 Dlaczego?
  2. Odniosłem wrażenie, że na kontraktach doskonale widać psychologię inwestowania. O ile wcześniej, w długim terminie, nie zwracałem uwagi na sposób w jaki układa się arkusz zleceń i jak zachowuje się kurs w ciągu dnia, to tutaj widziałem emocje jakie odczuwają inwestorzy. Euforia, strach, zwątpienie, nadzieja, panika. I doszedłem do wniosku, że najlepsze rezultaty osiągałem kupując na spadkach i sprzedając na wzrostach. Oczywiście reguły nie ma, ale jest to pewien schemat, który starałem się wykorzystywać.
  3. Na kontraktach bardzo ważny jest STOP-LOSS. Na akcjach z niego zrezygnowaliśmy na rzecz odpowiedniego zarządzania kapitałem. Wysokie ryzyko ograniczało nam niskie zaangażowanie. I to od jakiegoś czasu sprawdza nam się bardzo dobrze. Na kontraktach jednak gramy już ciężką artylerią. Tutaj nawet mnożnik x10 (jak w przypadku 11B) daje transakcję wartą 4.000 zł. W przypadku CDR, czy PLW (x100) są to już kwoty rzędu 20.000-30.000 zł, tak więc stanowiące nawet 40-50% naszego kapitału. W takim wypadku ciasny stop może uratować nam 4 litery. Jego brak bardzo często uruchamia tak zgubny dla inwestora proces: straciłem już tyle, że szkoda sprzedawać, lepiej uśrednić itd. Często kończy się poważnymi stratami. Ciasny stop pozwala zaksięgować stratę, szybko zapomnieć i działać dalej bez wchodzenia w niekomfortowe sytuacje. Efekty złamania tej zasady mogliście zaobserwować w przypadku naszego kontraktu na CCC.
  4. Depozyt na kontraktach może być wykorzystany jako pozyskanie darmowego kapitału. I jest to coś co prawdopodobnie będziemy coraz częściej stosować. Tak jak napisaliśmy tutaj: „Wykorzystujemy lewar do zwiększenia zaangażowania w 11B do ok 10.000 zł, jednocześnie zachowując 3200 zł gotówki, której nie musimy wydawać na akcje.” Za 800 zł kupiliśmy coś, co jest warte 4.000 zł. 3.200 zł zostało w kieszeni na kolejne inwestycje 🙂
  5. Kontrakty wcale nie muszą być rozgrywane tylko w krótkim terminie! Doskonale sprawdzają się one jako narzędzie inwestora długoterminowego. Mało tego. Tego typu podejście pozwala uniknąć nam wymienionego wyżej niebezpieczeństwa pod nazwą emocje i zmiana planu. Kontrakt traktujemy po prostu jak akcje. Oczywiście nie dadzą nam one dywidendy oraz w pewnym momencie wygasną i trzeba je będzie nabyć na nowo, ale.. są to wady, z którymi stosunkowo łatwo możemy sobie poradzić.
  6. Kontrakty znacząco rozwijają umiejętność podejmowania szybkich decyzji oraz uczą sprzedawania 🙂 Sam kiedyś miałem z tym spory problem. Potrafiłem kupić, nie potrafiłem sprzedać. Wydaje mi się, że kontrakty pozwoliły mi rozwinąć się w tym aspekcie inwestycyjnego rzemiosła.

W wyniku powyższych przemyśleń powstała w mojej głowie długoterminowa strategia kontraktowa, czyli jak wykorzystać kontrakty, by na nich zarobić, zoptymalizować zarządzanie kapitałem oraz dobrze się w tym wszystkim czuć jako fundamentalista 😛 Efekty będziecie mogli śledzić obserwując chociażby kontrakt F11BH20. Z czasem z dużym prawdopodobieństwem dojdą kolejne, bardziej mięsiste, typu PLW, czy CDR. Ale to jeszcze trochę musicie poczekać 😀 A na ten moment spróbujemy dalej rozwijać tę strategię i obserwować skutki jej stosowania. Obecnie wciąż jesteśmy jeszcze na początku, więc nie chcemy wysnuwać pochopnych wniosków.

A Wy macie może jakieś swoje doświadczenia i przemyślenia odnośnie kontraktów? Jeśli tak, to dajcie znać w komentarzach!

P.S. Wnioski z pkt. 2 oraz 3 widoczne były w transakcji zakupu/sprzedaży FMILZ19. Zakup na spadkach (strach przed wyrokiem TSUE) i szybki STOP-LOSS pozwalający wyjść z inwestycji bez straty. Ba! Nawet udało się zaksięgować 11,60 zł zysku 😛

Wnioski z pkt 4 oraz 5 to zakupy kontraktu F11BZ19 (zysk +444,00 zł) oraz F11BH20 (wciąż w portfelu).

Analiza techniczna dla Czytelników – 11 Bit Studios

11 Bit Studios wygląda na mocną spółkę nie tylko w ujęciu fundamentalnym, ale również technicznym. Mam tu na myśli obraz rynku, który kryje się za zmiennością kursu. Potwierdzać to może również fakt wydania, aż 4 rekomendacji typu „kupuj” w grudniu 2019 roku, ale o tym później.

11 Bit StudiosPierwszy obraz siły na wykresie 11B ujawnił się już w 2018 roku, kiedy to w trakcie raptem 4 tygodni kurs akcji urósł z okolic 240 zł do poziomu blisko 550 zł ustanawiając tym samym historyczne maksima notowań. Kolejne miesiące przyniosło powolne schłodzenie nastrojów i powrót do pułapu 220~240 zł. Od tamtego momentu cena akcji, mimo okresów horyzontalnych, pnie się ponownie w stronę 500 plus 😀 Czy jej się uda? Wiele wskazuje na to, że tak. Aktualnie brak jest sygnałów świadczących o przewadze podaży na rynku lub dystrybucji akcji. Potencjalny zasięg wzrostów wykreślony na podstawie zniesienia Fibonacciego pokrywa się ze strefą historycznego oporu.

Teraz wróćmy do wspominanych wcześniej rekomendacji. Na uwagę zasługują dwie rekomendacje, które zawierają więcej informacji poza suchym hasłem „kupuj”.

Istotne informacje z raportu Domu Maklerskiego BDM S.A, cena docelowa 437,90 zł:

  • Wyniki za 4Q’19 powinny okazać się drugim najlepszym okresem w historii spółki
  • Rok 2020, pomimo braku premier własnych produkcji, powinien być „gorącym” okresem w spółce. W 2Q’20 rozpocznie się marketing związany z „Projektem 8”, który może przełożyć się na znaczną poprawę wyników w 2021 roku. Prognozowany termin premiery gry to 2Q’21.
  • W cały 2019 roku prognozuje się 78,6 mln PLN przychodów, 31,2 mln PLN EBITDA oraz 22,6 mln PLN zysku netto.

„11 bit studios jest jednym z najważniejszych producentów i wydawców gier w naszym kraju. Od samego początku, zarząd stawia sobie ambitne cele produkcyjne, tworząc nieszablonowe gry, za każdym razem podnosząc poprzeczkę coraz wyżej. Wszystkie wydane tytuły studia są oceniane na portalu Metacritic bardzo wysoko, co świadczy o dużej jakości i pozytywnym odbiorze przez graczy na całym świecie.”

Istotne informacje z raportu Domu Maklerskiego Noble Securities, cena docelowa 479,20 zł:

  • W całym 2019 roku przychody na poziomie 72,6 mln zł, EBIT 22,2 mln zł, zysk netto 18,5 mln zł
  • Od kilku kwartałów regularny wzrost liczby pracowników, a do końca roku powinno wynieść ok. 140 osób (vs 106 na koniec 4Q18). Cel osiągnięcia zatrudnienia 200-250 osób, co pozwoli spółce na równoległą produkcję 3 gier własnych.
  • Nieznacznie zmienione założenie dot. terminu premiery gry „Projekt 8” (3Q21 vs 2Q21).

Wyszukane w internetach:

Podsumowując, nasze pozytywne nastawienie do spółki pokrywa się z rekomendacjami w/w Domów Maklerskich. Mimo tego, iż w pewnych kwestiach są pomiędzy nimi różnice (prognoza przychodów wraz z zyskiem netto oraz data premiery „Projekt 8”), to nie powinny one wywołać wzmożonej podaży akcji. Już niebawem pojawi się kolejny dodatek do Frostpunka, który jest mocno wyczekiwany przez rynek. Spółka stale się rozwija (rosnące zatrudnienie), nawiązuje kolejne współprace wydawnicze, w perspektywie średnio / długoterminowej z naszej strony wydajemy więc pozytywną opinię.

Kurs: 418,50 zł

C/Z: 50,24

C/WK: 9,02

Kapitalizacja: 957,2 mln zł

EM-Score Altmana: 11,7 (ryzyko bankructwa: prawie żadne)

F-Score: 

Analizę techniczną jakiej spółki chciałbyś zobaczyć?
 

28
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
23 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
InvestJourneyKoartInvestJournojowy KMateuszDominik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wolny
Użytkownik
wolny

Pamietam ze troche mnie te spready na 11bit i plw odstraszaly. Dalej sa duze roznice?

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@wolny Nadal są spready. Płynność na polskich kontraktach, a zwłaszcza 11B, czy PLW faktycznie pozostawia wiele do życzenia. No, ale przy tego typu transakcjach te 1% więcej, które musimy zapłacić nas aż tak nie odstrasza, gdyż.. nie gramy na krótki termin i wierzymy tu w dużo wyższe poziomy cenowe 😛 Zauważ, że pomiędzy sprzedanym kontraktem Z (po 390 zl), a kupionym H (po 400,00 zł) uciekło nam po drodze 100 zł 🙂 Czekaliśmy na niższe poziomy, ktore nie nadeszły, więc postanowiliśmy wejść „wyżej”. Ale do kontraktu nie podchodzimy na zasadzie „muszę mieć jak najniższą cenę”, najlepiej niższą albo równą cenie… Czytaj więcej »

wolny
Użytkownik
wolny

Na dluzszy termin to faktycznie ma sens 🙂

oli
Gość
oli

To przymusowe zamknięcie kontraktu przez dom maklerski to jest twardy „stoploss”, czyli tracisz tylko depozyt, czy może mogą ci jeszcze kazać dopłacić? Co by się stało przy bardzo mocnym ruchu jak np kiedyś na franku?

oli
Gość
oli

To jest ważna kwestia na gamedevie, bo spółki potrafią otwierać się 30% procent poniżej ceny zamknięcia po nieudanej premierze 😉

Dominik
Użytkownik
Dominik

@oli po pierwsze nie na wszystkie spółki są dostepne kontrakty. Takie cuda jak małe studia Boombit, Bloober, czy nawet CiGames nie mają kontraktów, a to własnie dlatego że są za duże ‚jazdy’ na ich kursach. Jedyne spółki growe na które są kontrakty w tym momencie to CDProjekt, 11Bit oraz Playway. Tak jak pisze investjourney – w 99,9% przypadków nie stracisz więcej niż depozyt. Jakby jednak było super tąpnięcie i nie masz stop lossa, to owszem możesz wyjść na debet.

wolny
Użytkownik
wolny

TSG chyba tez sa.

Cahir
Użytkownik
Cahir

Zgadza sie. Poza wspomnianymi wyzej z gamingu jest jeszcze TSG i CIG. Ogolnie wszystkie wchodzace w sklad WIG-Games.

Dominik
Użytkownik
Dominik

Mój błąd, czyli CDProjekt, 11Bit, Playway, TSG, CIG. Te ostatnie od niedawna są dostępne. Są też różne mnożniki można je znależć tutaj: https://www.gpw.pl/standard-kontraktow-terminowych-na-akcje-spolek

wolny
Użytkownik
wolny

TSG nie jest od niedawna. Wchodzil razem z PLW jeszcze w 2018 r.

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@oli Depozyty i kontrakty są ustalane tak i na takich spółkach, by do takich sytuacji nie dochodziło 🙂 Jeśli jednak by do niej doszło to na pewno zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności 😀 Nie wyobrażam sobie żeby Twój dług został sobie ot tak umorzony 😀 Jeśli depozyt nie wystarczy na pokrycie strat to po prostu będziesz miał na rachunku zaległość, która będziesz musiał wcześniej, czy później uregulować. No ale zauważ, że po to właśnie ustalany jest ten depozyt 10-20%, żeby „absorbować” tego typu gwałtowne ruchy. Na przykładzie 11B – kurs musiałby spaść 1 dnia o ponad 20%, by depozyt nie wystarczył… Czytaj więcej »

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

.

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Gralem_w_Gwenta To jakiś ukryty przekaz, czy błąd i mogę usunąć? 😛

DarekP
Użytkownik
DarekP

Takie pytanie na marginesie ww. kontraktów, a zahaczające bardziej o strategię portfela, trochę albo nawet bardzo nawiązujące do kwestii realizacji zysków, nauki jaką dała inwestycja w Farm51 itd. itp., czy czasem nie przesypiacie sytuacji na Jujubee, Platige i obym się mylił RainbowT. ? Zaznaczę, że zastanawiałem się nad tym wpisem już w poprzednim tygodniu, a dzisiejsze kursy mnie po prostu przekonały, że warto je zadać.

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@DarekP No i co my możemy odpisać 😛 patrząc na historię kursu to jasne – przespaliśmy, bo mogliśmy mieć więcej 😀 Tylko, że ciężko tak trafiać w górki. W przypadku PLI, JJB i RBW spółki nadal nam się podobają i cały czas widzimy tu wycenę wyższą niż obecnie. Nie zapominajmy, że my weszliśmy w te spółki fundamentalnie i nadal widzimy potencjał wzrostów. I na wszystkich trzech jesteśmy na plusie. Więc nie gdybamy, a konsekwentnie realizujemy swój plan. Gdybyśmy tak za każdym razem chcieli łapać maxy to byśmy zwariowali 😀 Preferujemy bardziej spokojne podejście, oparte na „komforcie bycia ze spółką”, a… Czytaj więcej »

DarekP
Gość
DarekP

Zgadzam się co do fundamentów RBW i ew. PLI. Bardziej pił bym tu do JJB, które pokazało świetny trailer i w zasadzie tyle. Inwestycja przypomina mi zagranie z Bloobera i zastanawiałem się czemu nie powtórzyliście tej sztuki. Ostatnio na mniejszych spółkach z gamedevu w zasadzie powtarza się jeden schemat. Wysoki spekulacyjny skok pod info, plotkę, czy premierę i zjazd. W tym przypadku sami przyznaliście w jednym z komentarzy, że szybkość i skala wzrostu Was zaskoczyła. Czy nie powstaje wtedy taka myśl „realizuj” bo +100% w tydzień pod takie info to przegięcie??

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@DarekP Pomiędzy JJB a Blooberem była zasadnicza różnica w kapitalizacji. Poza tym tam widzieliśmy już gameplay Blair Witch, który ocenilismy przecietnie, więc nie spodziewaliśmy się szału sprzedażowego. A presja kapitalizacji już była. W przypadku JJB mamy bardzo ciekawy materiał na grę , premierę w tym roku i kapitalizację 15-20 mln zł. Więc celujemy tu w raczej w trzycyfrowe stopy zwrotu. Oczywiście naszą chytrość może zostać skarcona, ale działamy tutaj w zgodzie ze sobą 🙂 Po prostu nie czujemy, że to jeszcze czas sprzedaży. A czy słusznie? Rynek jak zawsze zweryfikuje 😀

Maciek
Gość
Maciek

Może to jego wersja słynnego Beep.

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

ta, w końcu 10 stycznia minęło 2 lata od słynnego beepa :-P.

Nie, trochę nie do końca obudzony byłem rano i napisałem coś, co wymagało natychmiastowej edycji :-P, a nie miałem już czasu na poprawianie.

Mateusz
Gość
Mateusz

W poście skorzystaliście z przykładu konta w BOŚ. Szukałem dziś u siebie na koncie, żeby sprawdzić jak wyglądają takie kontrakty, poszperać na platformie, ale nie mogę znaleźć, ktoś może podpowiedzieć gdzie szukać? Dodatkowo nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, bo kiedyś czytałem o tym instrumencie i depozyt kazało zapłacić w ciągu 24h. Nie wiem, czy to chodziło o te kontrakty, bo wiedziałem, że nie mam wolnej gotówki, ale jeżeli nie pobierze z automatu, albo jeżeli sprzeda po cenie na jakiej z automatu, to nie jest taka zła opcja dla mnie, bo w ciągu dnia zabiegany jestem i po podjęciu decyzji, nie… Czytaj więcej »

Dominik
Użytkownik
Dominik

Zalezy gdzie masz konto maklerskie i czy to osobne konto w domu maklerskim czy połączone z kontem bankowym. Depozyt musisz miec od razu na otwarcie pozycji, nie wiem czemu w 24h? Może uzupełnic depozyt jesli nie masz środków na koncie a inwestycja poszla nei po twojej mysli? To ma wiekszy sens. Dodatkowo musisz miec aktywowana mozliwosc handlowania ‚instrumentami pochodnymi’, cos takiego zwykle wymaga zaznaczenia dodatkowego kwadracika w umowie z domem maklerskim lub osobnego aktywoania przez serwis – stąd możesz nie widzieć takiej opcji. Najczęściej w usludze maklerskiej masz pole gdzie mozesz wpisac co chcesz kupic – np wpisuje AL i… Czytaj więcej »

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Mateusz Dominik już sporo wyjaśnił. Ja tylko dodam od siebie, że do kontraktów potrzebujesz rachunku kontraktowego. W BOŚ masz możliwość otwarcia go online w 5 min, bez wychodzenia z domu, co jest bardzo wygodne 🙂 I jak masz już taki rachunek to chcąc dokonywać transakcji po prostu się pomiędzy swoimi rachunkami (akcyjny/kontraktowy/zagraniczny) przełączasz. I tak jak napisał Dominik nie kupisz kontraktu nie.majac na koncie kasy na depozyt. Czyli odnoszac się do przykładu 11B z artykułu – jeśli depozyt wynosi 842 zł to musisz mieć na rachunku kontraktowym min 842 zl + prowizja (w BOŚ w standardzie 3 zł). W innym… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Dzięki Dominik i ekipo IJ. Jeszcze tylko jedno pytanie, jeżeli idzie w dół i sam sobie pobiera, to autamatycznie rozumiem, że jeżeli idzie w góre to z automatu nie sprzeda, skoro i tak są do przodu i tak można budować długi termin? 🙂

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Mateusz jak rośnie to nie sprzeda tylko będzie Ci dopisywał zyski do rachunku. To jest fajne bo codziennie w razie zysków masz gotówkę wolną na koncie i możesz z nią zrobić co chcesz. I tak do momentu aż kontrakt wygaśnie.

Koart
Użytkownik
Koart

Cześć;) Jak oceniacie ostatnie wzrosty w branży fotowoltaiczne, Mlsystem który mi pięknie odbił wydaje się ciekawą teraz inwestycją. To może być dlugotrwala tendencja wzrostowa chyba warto się jej teraz przyjrzeć lepiej. Generalnie nakłady finansowe w 2020 na fotowoltanikę mogę iść w mld wiec chyba warto mieć coś w portfelu z tej branży. Jak myślicie?