FORUM

Certyfikaty na spadki z dzwignia (na przykladzie CCC)  

  RSS

Dominik
(@dominik)
Spóźniony na pociąg Analityk
Dołączył: 10 miesięcy temu
Posty: 165
02/02/2019 1:50 pm  

 

Granie na spadkach jest możliwe za pomocą instrumentów strukturyzowanych. Takie instrumenty to certyfikaty, oraz kontrakty. Aby grać na giełdzie używając tych instrumentów należy mieć założone konto w domu maklerskim, lub jeśli używamy zwykłego konta bankowego z dodatkową opcją maklerską (np eMakler w mbanku) możemy nie mieć dostępu do takich instrumentów. Akurat mbank ma możliwość rozszerzenia oferty dla klientów indywidualnych korzystających z usługi eMakler o możliwość zakupu certyfikatów (ale już nie kontraktów), inne banki też coraz częściej oferują rozszerzenie oferty inwestycyjnej o certyfikaty. Opisze tutaj tylko skrótowo jak działają certyfikaty: Po pierwsze kupujemy je tak samo jak akcje - wystawiając zlecenie na kupno - certyfikaty które tutaj kupujemy to RCFS3CCC, czyli:

RCF - czyli emitentem i właścicielem certyfikatów jest raiffeisen bank

S - czyli SHORT, gramy “pozycję krótką” czyli spadki. Jeśli zamienimy literkę na L od LONG, certyfikat będzie rósł wraz ze wzrostem waloru bazowego.

3 - to jest dźwignia, skoro już gramy na certyfikatach możemy wykorzystać mnożnik względem waloru bazowego. Czyli jeśli CCC spadnie o 1%, my zarobimy 3%, jeśli natomiast walor tak bardzo spadnie że mielibyśmy stracić powyżej 100%, wtedy cała pozycja jest zamykana i pieniądze włożone w certyfikaty przepadają.

CCC - walor którego dotyczy certyfikat.

 

Bardzo ważne w przypadku certyfikatów to nie patrzenie na obecny kurs certyfikatów! Ta informacja nie ma dla nas żadnego znaczenia, bo kurs certyfikatów zmienia się tylko po dokonaniu jakiejkolwiek transakcji na giełdzie, a certyfikatami handluje się niezwykle rzadko. Kupując i sprzedając certyfikaty liczymy na tak zwanego animatora rynku - czyli w tym przypadku kupujemy i sprzedajemy bankowi Raiffeisen. To z kolei oznacza że zawsze ceny kupna i sprzedaży są niekorzystne, ale przy ruchu już o ponad 4% instrumentu bazowego mimo niekorzystnych ofert banku już możemy wyjść lepiej niż jakbyśmy kupili zwykłe akcje, nie mówiąc już o tym że możemy grać na spadkach, czego się nie da w przypadku zwykłych akcji. W przypadku certyfikatów trzeba zawsze sprawdzać jakie są aktualne oferty wystawione na rynku, a jeśli usługa maklerska nam tego nie oferuje - od biedy można po prostu dawać cenę bardzo na wyrost. Jedynie trzeba pamiętać - aktualny kurs certyfikatu nie jest dla nas sensowną informacją, nie sprzedajemy i nie kupujemy certyfikatów po aktualnym kursie ale według ofert banku.

 

Ostatnia ważna informacja - trzymanie pozycji w certyfikatach kosztuje. Zazwyczaj koszt ten jest wliczony w kurs/ oferty dostępne na rynku. To znaczy że jeśli kurs waloru bazowego stoi w miejscu, wartość certyfikatów spada. Warto o tym pamiętać, ale nie warto się tym faktem przejmować - ta niewidzialna opłata nie jest duża i nawet w perspektywie inwestycji trwającej rok można wciąż więcej zarobić za pomocą dźwigni związanej z certyfikatem. Słuszność zamiany certyfikatów na akcję pojawia się dopiero w perspektywie 5 i więcej lat.


OdpowiedzCytat
Share: