Tydzień 262 – Koronawirus – realne zagrożenie czy początek rewolucji gospodarczej?

Koronawirus zdominował ostatnio nie tylko światowe media i rynki, ale również i naszego bloga. Tak więc kolejny, czwarty już raz z rzędu, poruszamy ten temat w podsumowaniu tygodnia. Dzisiejszy wpis jest autorstwa Michała, który postanowić przelać na ekran monitora swoje „koronawrisuowe” przemyślenia. Trochę statystyki, trochę psychologii, trochę polityki 😀 Dla każdego coś ciekawego! Zapraszamy do lektury. Wartość naszego portfela na dzień dzisiejszy wynosi 50.337,81 zł. Nasz zysk netto to +86,44%.

Temat bardzo trudny. Ponieważ dotyka tego co każdy z nas chce zapewnić sobie na pierwszym miejscu, czyli bezpieczeństwa. Aktualnie „bezpieczeństwo” rozsypało się chyba na wszystkich poziomach. W wielu przypadkach brak pracy, lęk przed chorobą i niepewna przyszłość powoduje, że nasze życie tak naprawdę jest jednym, wielkim znakiem zapytania. Uzależnieni jesteśmy od decyzji Władz. Temat tym bardziej trudny, że obraz „koronawirusa” głównie przedstawiony jest, jako globalna pandemia zabijająca tysiące ludzi. Nie jestem specjalistą w dziedzinie medycyny, ale postanowiłem przedstawić swój punkt widzenia na temat obecnej sytuacji w aspekcie geopolitycznym bazując na różnych źródłach wiedzy oraz własnych przemyśleniach.

Koronawirus – dane liczbowe

Tak naprawdę dostrzegam ogromy problem w ocenie realnego zagrożenia wirusem COVID-19. Wynika on z następujących kwestii:

  • Wirus ciągle ewoluuje, mam tu na myśli jego rozprzestrzenianie w ujęciu światowym. Każdy kraj posiada inną strukturę demograficzną ludności, inny stan służby zdrowia oraz inne warunki klimatyczne. Te czynniki mają ogromny wpływ zarówno na sam rozwój wirusa, jak również możliwość określenia rzeczywistej „umieralności” – zagrożenia.
  • Publikacje, z którymi spotykamy się w internecie najczęściej nie są jeszcze „naukowymi” wynikami badań, lecz aktualną statystyką wirusa. Stąd ciężko tak naprawdę odnaleźć wiarygodne źródło informacji na temat samego patogenu oraz tego jaki ma on wpływ na nasze zdrowie.
  • Brak faktycznej liczby zarażonych wirusem. Pomijając już fakt, że wiele osób chorobę przechodzi bezobjawowo, to żaden z krajów nie przeprowadził na tyle masowej liczby badań, aby można było realnie określić stan zagrożenia. W Polsce osoby zgłaszające się z objawami często odsyłane są (bez badania) do domu z zaleceniem obserwacji.

Według Włoskiego Instytutu Zdrowia na obecną chwilę (raport ciągle jest aktualizowany), ryzyko śmierci wzrasta przy współistnieniu innej choroby.

„Tylko 1,2 proc. zbadanych przypadków śmiertelnych było wyłączną winą koronawirusa. Pozostali ludzie mieli jeszcze inne choroby w liczbie od 1 do 3. One mogły przyczynić się do obniżenia odporności i tragicznych skutków infekcji. (…) U 23,5 proc. zmarłych wykryto jedną współistniejącą chorobę, u ponad 26 proc. – dwie. Pozostałe 48 procent zbadanych chorowało w tym samym czasie na trzy inne choroby lub więcej. Ponadto niewiele ponad jeden procent zmarłych miało mniej niż 50 lat.” – Źródło.

Można więc powiedzieć, że wirus w największym stopniu jest realnym zagrożeniem dla osób nie tyle starszych, co borykających się z innymi schorzeniami. Co ciekawe, ta sama instytucja WHO na konferencji pod koniec stycznia powiedziała, że współczynnik śmiertelności dla nowego koronawirusa oszacowano na około 2%. Podkreślając jednak, że nie wiedząc ile osób zostało zarażonych za wcześnie jest, aby móc określić procent wskaźnika śmiertelności (źródło).

Bardzo często koronawirus porównywany jest z sezonową grypą. Nie chodzi tu o samego wirusa, ale o m.in. liczbę zachorowań i zgonów. Czy słusznie? Oto artykuł Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z grudnia 2017 roku, hucznie zatytułowany:

„Up to 650 000 people die of respiratory diseases linked to seasonal flu each year”- „Każdego roku umiera na choroby układu oddechowego związane z grypą sezonową do 650 000 osób”.

Z tej publikacji możemy dowiedzieć się m.in. o tym, że:

  • Jest to liczba, która uwzględnia tylko bezpośrednie zgony spowodowane grypą!!!
  • Już w tamtym okresie podkreślono znaczenie zapobiegania grypie sezonowej, a także konieczność przygotowania się na wystąpienie pandemii !
  • Większość zgonów występuje wśród osób w wieku powyżej 75 lat oraz w najbiedniejszych regionach świata.
  • Grypa sezonowa to ostra infekcja wirusowa, która łatwo rozprzestrzenia się między ludźmi i krąży po całym świecie. Większość osób wraca do zdrowia w ciągu tygodnia bez konieczności pomocy medycznej. Typowe choroby układu oddechowego związane z sezonową grypą, które mogą powodować śmierć, to zapalenie płuc i zapalenie oskrzeli.

Już wtedy zwrócono uwagę na konieczność organizacji szczepień oraz współpracy wielu krajów w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się grypy oraz określeniu możliwych konsekwencji ekonomicznych w sytuacji nadzwyczajnych zagrożeń. Co więc poszło nie tak 😊? Czy nie można było zapobiec pandemii? Czy to tylko „medialny” wirus?

A nie, przepraszam 😊 Narodowy bank światowy perfekcyjnie się przygotował na możliwość wystąpienia pandemii, emitując w 2017 roku obligacje pandemiczne, zbierając od inwestorów kwotę 500 mln USD! 

„Bank Światowy przygotował się finansowo na wypadek wystąpienia pandemii śmiertelnych wirusów. Ma już 500 mln dol., żeby szybko reagować na nowe zagrożenia. „Obligacje pandemiczne” znalazły kupców, którzy otrzymują wysokie oprocentowanie, ale ryzykują utratą całego kapitału, jeśli w biednych krajach pojawią się nowe ogniska chorób.”

Przypadek…?! Ciekawa jest jednak konstrukcja tych obligacji. Z jednej strony kusi wysokim oprocentowaniem, ale w sytuacji jeżeli zrealizuje się czarny scenariusz, inwestorzy nie dostaną ani grosza. Cała kasa przepada – zyskuje światowy bank. Aby ten scenariusz się zrealizował, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) musi ogłosić wybuch pandemii Covid-19, a to już mamy za sobą.

Na koniec tej części rozważań, mam pytanie. Czy tak naprawdę jesteśmy w stanie określić dokładnie od kiedy koronawirus „żyje” wśród nas ? Nagłośnione to zostało pod koniec 2019 r., ale czy to faktyczny początek COVID-19? W styczniu, pojawiły się u mnie objawy, które w 99% odpowiadają objawom koronawirusa. Mam raptem 31 lat, ale nigdy nie przechodziłem tak długiego suchego „kaszlu”, który trwał około 2 tygodnie. Po wizycie u lekarza dowiedziałem się, że to wirusowe. Co ciekawe, wiele moich znajomych, osób z bliskiego otoczenia również przechodziło coś podobnego. Czy więc nie możemy tego uznać za chorobę spowodowaną koronawirsuem skoro wtedy nie przeprowadzano żadnych badań lub brak było medialnej nagonki?

Aspekt psychologiczny – strach

Manipulacja psychologiczna, psychomanipulacja to rodzaj wpływu społecznego, którego celem jest zmiana zachowania lub postrzegania osoby lub grupy ludzi za pomocą pośrednich, podstępnych, pokrętnych metod. W przeciwieństwie do perswazji, która może być etycznie neutralna lub dobra, manipulacja z reguły odbywa się kosztem zmanipulowanego bez jego świadomości i/lub zgody.

Skuteczność manipulacji zależy od wielu czynników, jednak kluczowe zdają się być bezwzględność manipulującego i podatność ludzi na atak. Im agresor bezwzględniejszy, tym bardziej skłonny będzie do podstępnego wykorzystania słabości ofiary, np. jej zależności emocjonalnej, finansowej lub trudnej sytuacji bytowej. Ofiara z kolei, im bardziej nieświadoma intencji agresora, z tym większą łatwością wpadnie w sidła nawet nie zdając sobie sprawy z bycia zmanipulowaną.” – Źródło.

To że skrajne emocje rządzą giełdą, znane jest już od dawna. To one są odpowiedzialne w dużej mierze za popyt i podaż. Budowanie poczucia strachu istnieje od narodzin 😊 Kto z nas nie słyszał w dzieciństwie sformułowań typu „nie biegaj z kijkiem bo się potkniesz i wbijesz sobie w oko”, „nie wystawiaj języka, bo Ci krowa nasika”. Dziś śmieszy, ale jeżeli taki tekst trafi na podatny grunt (dziecko, które nie posiada dużego doświadczenia życiowego) to może on wywołać właściwe zachowanie z perspektywy osoby wypowiadającej sformułowanie. Dziś, choć jesteśmy już dorośli, nadal jednak łapiemy się na podobne „pułapki”. Największą z nich jest manipulacja ze strony rządzących nie tylko krajem, ale i światem.

W książce pod tytułem „Anatomia strachu – strach, lęk i oblicza we współczesnej kulturze” (Redakcja naukowa, B. Bodzioch-Bryła, L. Dorak-Wojakowska, Kraków 2017 r.) znalazł się rozdział pod tytułem „Strach i polityka” napisany przez polskiego polityka Jana Rokitę.

Tak naprawdę już sam wstęp tłumaczy to co chciałem przekazać w tym rozdziale 😊

„Strach i politykę łączy związek wiecznotrwały. W tej kwestii nie pozostawił wątpliwości choćby wiek XX, który dopiero co minął, a w czasie jego trwania miliony niewinnych ludzi zostało zmuszonych przez politykę do życia w nieustannym strachu, z premedytacją wywoływanym w celu zniszczenia, najmniejszego choćby, przejawu – właściwego naturze ludzkiej – dążenia do wolności.”

Pozwolę sobie jednak przytoczyć kilka istotnych kwestii.

„Dla Monteskiusza główną funkcją władzy despotycznej jest „przyprawianie o drżenie” tych, którzy jeszcze nie postawili jej jakiegokolwiek oporu, bo skoro nie zrobili tego dotąd, to tym bardziej stanowią dla despotii potencjalne zagrożenie na przyszłość. Strach jest tu środkiem prewencyjnym, który ma z góry zdusić wszelką myśl o hipotetycznym oporze. (…) Jednak w politycznej praktyce bardzo często władza nie jest w stanie obejść się bez strachu, jako kluczowego narzędzia polityki. Tak więc istnieją różne rodzaje „politycznego strachu”, niekoniecznie tak „absolutnego” jak ten, o którym zaświadczyła Nadieżda Mandelsztam.”

Na współczesnym Zachodzie wystarczyło pięć poważnych zamachów terrorystycznych dokonanych w ciągu piętnastu lat, aby społeczeństwa niezwykle chętnie zaczęły wyzbywać się swoich dotychczasowych gwarancji swobód, jakie co najmniej od pół wieku wydawały się niezbywalne. Przyjmowane w większości zachodnich krajów ustawy o totalnej inwigilacji jednostki przez państwo, czasem przekraczającej to, co zdołały w tej mierze osiągnąć reżimy najbardziej despotyczne, mają niemal powszechne, przygniatające poparcie obywateli. A partie, które zapowiadają jeszcze dalej idące antyliberalne restrykcje, rosną w siłę niemal wszędzie. Trudno dziś w ogóle wyobrazić sobie jakąkolwiek kampanię wyborczą w Europie albo Ameryce, w której kandydaci nie prześcigaliby się – jakby to absurdalnie nie brzmiało – w obietnicach wprowadzenia kolejnych restrykcji i limitów wolności. Zaś źródłem politycznego poparcia bywa nawet strach przed zagrożeniem niemal całkowicie wyimaginowanym, czego egzemplifikacją może być polityczna rola, jaką dziś pełni w Polsce rosnący strach przed „zalewem kraju przez muzułmanów”. Strach przed utratą dobrobytu, przed imigrantami i terrorystami, przed cięciami emerytur i dłuższym czasem pracy – podmywa porządek polityczny dzisiejszej Europy tylko dlatego, że polityka przestała dostarczać w wystarczającej ilości dobra, jakim jest bezpieczeństwo. Ludzie są gotowi wyprzedać własną wolność, ale cóż z tego, kiedy nawet za tę cenę nie mogą już nabyć bezpieczeństwa w pożądanych przez siebie rozmiarach.

Czy byśmy tego chcieli czy nie, nigdy nie byliśmy w 100% wolni. W dużej mierze jesteśmy samodzielni, możemy decydować o swoi losie, ale w wielu kwestiach nasze życie uzależnione jest od ustanowionych norm prawnych. Ich kształtowanie często powstaje na bazie strachu. Dlaczego? Ponieważ zastraszonym społeczeństwem łatwiej się steruje. W obliczu tak ogromnego zagrożenia, w którym zostaliśmy pozbawieni można powiedzieć, że prawie wszystkiego, zamknięci w 4 ścianach, głównym źródłem informacji są media. A te zalewają nas informacjami na temat koronawirusa. Ciężko więc jest się wyłączyć z tego, stanąć z boku i zastanowić się jak to z nim jest naprawdę?

Co dalej ze światową gospodarką i normalnym życiem?

Całe rozważania tak naprawdę nadają się na napisanie książki, ale spróbuję jak najlepiej przejść do moich wniosków.

Polski Rząd.

Jestem maksymalnie załamany, zły (tutaj najlepiej opisałyby to wulgaryzmy) na to co w obecnej sytuacji robi Polski Rząd. Budżet Państwa uzależniony jest od wpływów z różnego typu danin. Głównie są to wszelkiego rodzaju podatki i opłaty. Myślę że stosując zasadę Pareta, za około 80% wpływów odpowiedzialnych jest 20% społeczeństwa (przedsiębiorcy). Dziś, Państwo daje możliwość zawieszenia składek ZUS, wzięcia pożyczki i inne durnoty, które nijak mają się do ratowania Państwa poprzez ratowanie przedsiębiorców. Formularz ZUS, wymaga wprowadzenia danych za 3 ostanie lata, które w mojej ocenie są podstawą do jawnej inwigilacji obywateli. Już teraz dowiaduję się o masowych zwolnieniach w wielu firmach. Sam niestety zostałem również na kilka miesięcy uziemiony. Sytuacja nie poprawi się za 2-3 miesiące. Proces ten będzie dłuższy. Więc działania zaproponowane przez Władzę idealnie przedstawia poniższa grafika.

Patrząc jednak szerzej na to co się dzieje dochodzę do wniosków, że „wybuch” pandemii nie jest przypadkowy. W mojej ocenie, jest to zdecydowanie za mocno nagłośnione przez media, a ma na celu wprowadzenie wszechobecnej paniki w tle której rozgrywają się losy globalnej gospodarki. Pomijając możliwość funkcjonowania grupy Bilderberg (tajna grupa rządząca światem), to musimy być świadomi tego, że jednak ogromną rolę na świecie odgrywają Chiny, USA, Rosja oraz UE. Dziś jednak widać, że np. UE leży (obstawiam, że jeszcze kilka lat i UE całkowicie się rozpadnie). Każdy z krajów walczy osobno. Można jednak dostrzec pewne zachowania, które mogą mieć znamiona przyszłych zmian na arenie gospodarki międzynarodowej. 

Pomoc Chin dla Włoch.

„Na pokładzie samolotu znajdowała się ekipa dziewięciu chińskich ekspertów medycznych – to specjaliści do spraw intensywnej opieki medycznej, pediatrzy i pielęgniarki. Przewiózł także zaopatrzenie medyczne: leki antywirusowe, respiratory, maski ochronne i inny sprzęt – łącznie 31 ton. Chińczycy chcą podzielić się swoimi doświadczeniami w zwalczaniu epidemii.

To nie wszystko. Jak podaje portal China Daily, także w czwartek do Rzymu miała dotrzeć ciężarówka ze sprzętem z szanghajskiego szpitala Ruijin. Według lecznicy, w 24 godziny zebrano ponad 230 pudeł od producentów wyposażenia medycznego.”

Pomoc Chin dla Serbii. 

„Prezydent Vucic poinformował, że wysłał list do swojego chińskiego odpowiednika Xi Jinpinga z prośbą o pomoc po tym, jak Unia Europejska wprowadziła limity na eksport sprzętu medycznego w związku z szalejącym na świecie koronawirusem.

– Wysłałem list do prezydenta Xi, w którym po raz pierwszy oficjalnie nazwałem go nie tylko drogim przyjacielem, ale i bratem; nie tylko moim osobistym przyjacielem, ale i przyjacielem oraz bratem całej Serbii – mówił Vucic, który poprosił Chiny o wysłanie na Bałkany „wszelkiej pomocy”. – Chodzi nawet o lekarzy, bo nasi są już zmęczeni.”

Jeżeli myślicie, że to przypadek, jesteście w błędzie. To jest już kreowanie przyszłych relacji politycznych oraz nowych układów sił gospodarczych. Nowy Jedwabny Szlak staje się faktem?

Co więcej, Chiny również bardzo chwalą sobie pomoc Polski

„Strona chińska nigdy nie zapomni o pomocnej dłoni wyciągniętej przez rząd polski i Polaków w stronę Chin, gdy te walczyły z epidemią. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie – przekazała cytowana przez Rzeczpospolitą ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce. Strona Chińska zaoferowała Polsce pomoc w ramach dostaw sprzętu potrzebnego do walki z koronawirusem. W lutym polski producent maseczek firma ZARYS przekazał stronie chińskiej 100 tys. maseczek.”

Podsumowanie

Mam nadzieję, że chociaż częściowo udało mi się przekazać to co tak naprawdę jest opracowaniem na setki stron. Obecną sytuację można wykorzystać na wiele sposobów. Po pierwsze to, że Rządy będą przepuszczać niewygodne ustawy w tle jest raczej pewne. Nie zapominajmy jednak, że od nas również zależy los kraju. Możemy m.in. zadecydować o nim podczas najbliższych wyborów oraz rozprzestrzeniając liczne akcje w internecie, jak np. petycja w sprawie umorzenia składek ZUS.

Przygotujmy się na najgorsze.

W mojej ocenie, najgorsze jeszcze przed nami. Zarówno jeśli chodzi o giełdy, jak i gospodarkę. Całe zawirowanie w mojej ocenie potrwa do 2021 roku. Aktualnie zmagamy się z opanowaniem rozprzestrzeniania się wirusa. Jedynym sposobem jest izolacja ludzi. Gospodarki „stoją”. Goldman Sachs zredukował PKB Chin do minus 9%!!!  Jeżeli takie problemy będzie miała jedna z największych gospodarek Świata, to Europę czeka jeszcze większe tąpnięcie. Najgorsze w tym kryzysie jest to, że dotyka totalnie każdą dziedzinę życia i ekonomii. Leży zarówno strona popytowa, jak i podażowa. Lecą masowe zwolnienia, które przerodzą się w gigantyczną liczbę osób bezrobotnych starających się o zasiłki. Ich powrót do pracy nie nastąpi za miesiąc, dwa. Firmy będą znacznie wolniej wracać do swoich maksymalnych sił przerobowych. Pojawią się liczne bankructwa i to prawdopodobnie na ogromną skalę. Odbędą się spore przejęcia w wyniku których powstaną nowi monopoliści i liderzy branż. W perspektywie myślę około 3 lat pieniądze znikną całkowicie z obiegu. Wtedy władzę nad nami będą mieli bankierzy.

Jak to rozegrać?

Według mnie, jest to najgorszy czas na inwestowanie dla osób, które dopiero zaczynają lub mają krótką historię z giełdą. Mówię to z pełną świadomością, zróbcie sobie przerwę na jakieś pół roku. Teraz jest raj dla spekulantów. Prawdopodobnie jesteśmy na półmetku spadków, jeśli nie jego początku. Nie patrzmy na polską giełdę, która i tak już jest „tania”. Niemiecki DAX i Amerykański S&P500 mają jeszcze sporo miejsca do spadków. W perspektywie długoterminowej warto zainteresować się złotem oraz srebrem. Ale to też nie jest proste ponieważ nastąpiło chwilowe odwrócenie korelacji safe haven z głównymi rynkami. Z drugiej strony, prognozowanie dziś czegokolwiek to trochę wróżenie z fusów. Każdego dnia zapadają decyzje, które odwracają rynki do góry nogami.

Choć zawodowo jestem w lekkich tarapatach, to postanowiłem wykorzystać ten czas na opracowanie strategii gry na rynku kapitałowym i nieruchomościowym na przestrzeni 1-2 lat. Uważam, że to jest dobry czas na to aby poszerzać wiedzę w tych dziedzinach, które pozwolą Wam wrócić do „normalności” z dodatkową porcją wiedzy i siły na rynku. Niestety, ale przetrwają najlepsi.

 

61
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
42 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
ŁUkaszReksioAdamSlawekTomek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ŁUkasz
Gość
ŁUkasz

Panowie 4mass wypuścił roczny raport w piątek, jakiś komentarz i widoki na przyszłość w obecnych ciężkich czasach ?

teka
Gość
teka

Ten komentarz pieknie pokazuje jak male jest zrozumienie czytajacych. Liczy sie tylko spekulacja.

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

@Łukasz Ja analizowałem. I mi się nie podoba to co widzę ;D zaczyna mi to już trochę przypominać mydlenie oczu ala Infoscan. No ale tutaj obrót jest katastrofalny, więc ciężko coś ustalić, bo nie wiemy jakie będą oferty kupna/sprzedaży. A Tobie jak się podobał raport?

ŁUkasz
Gość
ŁUkasz

Bardzo się nie zagłębiłem więc cieżko mi się wypowiedzieć, była strata ale mniejsza jak wcześniej, rok na minusie.

ŁUkasz
Gość
ŁUkasz

Obrót katastrofalny, a dziś info wydane i szał na spółce. Zobaczymy czy to 2 dniowy wzrost i znowu spadki.

Olga
Gość
Olga

Jaki fatalistyczny obraz rzeczywistości przepełniony strachem i teorią spiskową. Nie mówię że nie będziecie mieć racji, ale może napiszecie cos więcej o swoich planach sprzedaży lub kupna akcji? Będziecie redukować portel akcyjny? A jeśli tak to według jakiego klucza?

Jan Nowak
Gość
Jan Nowak

Co za bełkot. Mniej pij człowieku. I wytrzezwiej.

Koart
Użytkownik
Koart

Witam! Michał, mimo obecnych zawodowych trudności życzę wytrwałości i szybkiego rozwiązania problemu. Z wieloma teoriami mogę się zgodzić;) Czas dla inwestycji giełdowych jest mega trudny, sam mam w portfelu teraz prawie -20% ale jeszcze nie peniam:) warto chyba wyznaczyć sobie długoterminowe podejście do inwestowania z solidnymi spółkami o fundamentach na przyszłość. Te rozchwianie w gospodarce rzeczywiście będzie trwało min. 1-2 lata ale myśle że utoruje to solidnym odbiciem w przyszłości. Pozdrawiam

helvetia
Gość
helvetia

Hmmm,
nie będę komentował, myślę, że za kilka miesięcy przeczytasz ten tekst i się uśmiechniesz 🙂

Robert
Gość
Robert

Z racji pracy w domu na którą jestem skazany zawodowo mam więcej czasu i czytam starą prasę, którą miałem poodkładaną po całym mieszkaniu i przeczytaną wybiórczo. Dzisiaj trafiłem na artykuł o koronawirusie w tygodniku Angora z lutego. Ciekawie czyta się przypuszczenia dziennikarzy znając już trochę przyszłość i dokladnie teraźniejszość, ale do czego zmierzam:) Koronawirus był tam porównywany z największymi pandemiami i scenariusz negatywny to np. rozwój w stylu dżumy Rok 1347-1351 100 mln ofiar, wymarło 30 % Europy odbudowa populacji i gospodarki zajęła 200 lat. Scenariusz pozytywny to AIDS czyli zarażone 40 mln ludzi, ale leki pozwalają na życie i… Czytaj więcej »

wolny
Użytkownik
wolny

Kto pojdzie na wybory w obecnym stanie? 😛 Sami emeryci chociaz najbardziej powinni siedziec w domu.

Olga
Gość
Olga

Ty się nie martw o wybory. Biznesmen z Torunia nada moherom przez radio, że w tą jedną jedyną niedziele powinni dać świadectwo a baranek wygładzi im za to wszystkie grzechy. … i pójdą. Zwarci i gotowi :).

wolny
Użytkownik
wolny

O tym wlasnie mowie Olga 🙂 i wiadomo czyje jest wygranko 🙂

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

wy tutaj to rozumiem sami „młodzi, wykształceni, z wielkiego miasta”?
Nie wszyscy emeryci to mohery, powiedziałbym, że mniejszość. I coś wam powiem – wy kiedyś też będziecie starzy, no chyba, że wcześniej zapoznacie się z pewnym wirusem 😛 i okaże się, że wcale nie jesteście tacy nieśmiertelni, jak się wydawało.

wolny
Użytkownik
wolny

Albo nie zrozumiałeś o czym piszemy z Olga albo ja juz 10 raz czytam Twój wywód i nie wiem do czego odpowiadasz a jestem młody, wykształcony i z dużego miasta 😛

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

@wolny – właśnie dlatego nie wiesz 😛

wolny
Użytkownik
wolny

To nie mam wiecej pytan 🙂 zdrowka zycze 🙂

Tomasz
Gość
Tomasz

W punkt….

nowy57
Gość
nowy57

W PUNKT !

teka
Gość
teka

Koronawirus wplywa pozytywnie na ten blog. Nie widze juz u Was slepego optymizmu, ze rosnac bedzie zawsze, redukujecie spekulacje, a ten wpis jest najbardziej jakosciowy i doglebny z tych, ktore sie u Was ukazaly. I choc nie musi sie wszystko sprawdzic to podejmuje kwestie, ktore warto chociaz przemyslec. Patrzac na komentarze raczej wiekszosc nie zrozumie i uzna to za jakies czarnowidztwo. Co do rynku akcji moglibyscie podjac temat spojrzenia na obecna sytuacje spolek. Z tego co widze ludzie szukaja tanich aktywow (ci ktorzy zechcieli poswiecic chociaz pare na nauke fundamentow zamiast myslec tylko o kursie) jednak malo kto zwraca uwage… Czytaj więcej »

wolny
Użytkownik
wolny

Jesli chodzi o CCC to powaznie zastanawiam sie czy to nie jest koniec tej spolki…

Justynian_Wielki
Użytkownik
Justynian_Wielki

Nie doceniacie bestii. Pierwszy przykład z brzegu: „Pomijając już fakt, że wiele osób chorobę przechodzi bezobjawowo […]”.

I to jest w tej chorobie najgorsze, Ci ludzie nie wiedząc, że są chorzy, roznoszą ją dalej. Jeżeli jeden z czołowych Brytyjskich epidemiologów pracujący w zawodzie od ćwierćwiecza, badający SARS, MERS i Ebolę, nazywa COVID „najbardziej przerażającą chorobą z jaką się spotkał” to tak, ludzie mają prawo się bać.

Zgadam się jednak z puentą. Początek powrotu do normalności na rynkach finansowych nastąpi za rok.

pogodno
Gość
pogodno

Po co ta agitacja polityczna? Rozumiem, że autor cierpi na syndrom anty-pis, ale trzeba przyznać, że ta władza razi sobie w obecnej sytuacji całkiem dobrze, wprowadziła pewne rozwiązania szybciej niż inne kraje i mamy stosunkowo mało zarażonych. Pomijając obecną sytuację powinni jednak obniżyć ZUS już dawno kosztem mnożenia 14 czy 15 emerytur. Ale i tak należy Bogu dziękować, że nie rządzą nami ci, którzy twierdzili, że ” piniendzy ni ma i nie bedzie”. Co do Chin, myślę, że ten wirus im się wymknął z laboratorium w Wuhan. Autor sugeruje, że wszystko było celowe i zaplanowane. Chińczycy tworzą nowy jedwabny szlak,… Czytaj więcej »

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

„Niestety, ale przetrwają najlepsi.”

Nah – przetrwają najzdrowsi 😛

Pucek
Użytkownik
Pucek

Tak czytam ten wpis Michała i nie wiem czy nie jest aż nazbyt przyprawiony teoriami spiskowymi. Zgadzam się z parom wątkami – sterowanie poprzez strach, przebudowanie całych branż, przyzwyczajeń, zniknięcie gotówki. Ale kurcze, nie wiem czy trochę nie za bardzo foliarskie. Wirus zaatakował wszystkich po równo (przyklad z Angelą Merkel wskazuje że nie oszczędza nikogo). Wirus stanie się katalizatorem zmian ale z pewnością nie powstał „specjalnie”, a taki wniosek wyciągnąłem z wpisu.
Nie oceniam – zastanawiam się czy przystoi na blogu o inwestowaniu snuć teorie spiskowe.

Kicek
Gość
Kicek

Witajcie, Mój pierwszy wpis na tym blogu zazwyczaj stałem z boku i się przyglądałem jak większość niestety. Ale przyszedł czas w którym się ujawnić. Śledząc poczynania na świecie tak jak autorzy tu już opisali dobrze tego nie widzą i niestety też się z tym zgodzę. Uważam, że najgorsze przed nami. W pierwszej kwestii rozszerzający się wirus i nie jest to istotne, że na grypę umiera więcej i na inne schorzenia. Chodzi tu o coś innego coś co jeszcze nie zostało przebadane, nie ma na to antybiotyku, szczepionki nie wiadomo jakie są skutki nawet jak się wyzdrowieje to jest wirus który… Czytaj więcej »

Sebastian
Gość
Sebastian

W tym tygodniu rozczarowaliście mnie. O giełdzie prawie nic, tylko miks teorii spiskowych z żalami do rządu. A może lepsze byłoby „weź kredyt, zmień pracę” – dla tych, którzy nie mogą prowadzić teraz swojej działalności albo „piniendzy nie ma i nie będzie” (pisownia zamierzona) – dla całej reszty, ze służbą zdrowia na czele.
Jedynie przedostatni akapit jest nieco w temacie.

TomJed
Użytkownik
TomJed

jaki piękny dzień dziś na giełdzie.
Farm 51 +90% – pewnie jakąś dobrą grę robią,
Infoscan +50% – czyżby kontrakt na respiratory dla Afryki?

balrog
Użytkownik
balrog

Jak tak się patrzy na tę zmienność, to człowiekowi aż serce się kraja, że nic na tym nie skorzystał. Odbijania od dołka nawet po kilkanaście % dziennie, echh, ja jestem za głupi na to 😉

Kalistenics
Użytkownik
Kalistenics

Przed południem w górę, po południu w dół. Jak w wesołym miasteczku 🙂

wolny
Użytkownik
wolny

Za duzo kombinujesz i chcialbys wszystko zlapac i na wszystkim zarobic 😛

greg
Gość
greg

Posłuchajcie sobie tego komentarza na temat koronawirusa, trochę wam się punkt widzenia rozjaśni:
https://youtu.be/b5xlL-C53f8

Tomek
Gość
Tomek

Bawicie się w politykę na forum inwestycyjnym, piszcie o tym co należy kupić a co należy sprzedać, jakie ustrzeliliście okazje a na czym wtopiliście. Polityka to syf i im mniej jej w życiu człowieka to lepiej dla wszystkich. Czas najwyższy zdać sobie z tego sprawę że żaden polityk nie zadba o Was jezeli sami tego nie zrobicie.

Slawek
Gość
Slawek

Popieram Tomek . IST ciekawy nowy szkic do umowy tak to w biznesie bywa, CCC może jednak nie upadnie bo podobno umowy najmu będą wygaszone a to sporo zmienia, KRU j/w plus ostatnia krótka zamknięta , JSW tu też może być ciekawie bo zielone certyfikaty podobno pospadały. BML może coś z boku im wpadnie z okazji pandemii ( ale byłaby jazda), ostatnio nawet prezes pobrał 0,5 mln akcji co oczywiście nie musi nic znaczyć, CLD liczę na to ,że obracając danymi może właśnie teraz połapią ciekawe kontrakty, jakoś tak słabo spadali ostatnio , ECC może być naprawdę ciekawe w odróżnieniu… Czytaj więcej »

Adam
Użytkownik
Adam

@InvestJourney Czymże jest 500 mln USD dla Banku Swiatowego?