Tydzień 264 – Jak długo to potrwa?

Jak długo to potrwa, czyli jedno z najczęściej zadawanych dzisiaj pytań. Medialnie jesteśmy uspokajani, że wszystko jest pod kontrolą, że Państwo dba o to, aby przedsiębiorstwa przetrwały ten trudny okres, a w szpitalach niczego nie brakuje. Prawda jaka jest, każdy widzi. W dobie takich zawirowań, gdzie nie cierpi jeden kraj, a cały świat, gdzie zamykane firmy uruchamiają proces domina w całej gospodarce, gdzie szpitale przeżywają niespotykane do tej pory „oblężenie” i trudności, odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna i wręcz niemożliwa. My jednak postaramy się przedstawić jeden z możliwych scenariuszy, w naszej ocenie wysoce prawdopodobny. Wracamy tym samym do rozważań Michała na temat koronawirusa i jego wpływu na światowe gospodarki oraz rynki giełdowe. Wartość portfela na dzień dzisiejszy wynosi 53.578,98 zł. Nasz zysk netto to +88,99%.

Proces rozwoju wirusa COVID-19

Patrząc na świat i to jak wirus rozprzestrzenia się wewnątrz danego kraju oraz to w jaki sposób sobie z nim radzi, nie da się w naszej ocenie określić schematu zakończenia wirusa. Głównie ze względu na brak wiarygodnych danych o liczbie chorych oraz różne sposoby walki z wirusem stosowane w każdym z krajów. To realnie uniemożliwia określenie końca pandemii. Należy więc może zmienić pytanie na to kiedy będziemy w stanie kontrolować pandemię, a nie kiedy będzie jej koniec. Ponieważ raczej końca zachorowań nie doświadczymy.

COVID 19Powyższa krzywa obrazuje prognozowany rozwój wirusa na świecie, według danych na 24 marca 2020 roku. Zarówno w Polsce, jak i w większości krajów znajdujemy się w fazie wzrostu liczby zachorowań. Można więc powiedzieć, że najgorsze dopiero przed nami. Ale jest też pewien plus w tym wszystkim, ponieważ już prawie cały świat znajduje się w fazie „lock down” więc mniej więcej można próbować określić okres powrotu do „normalności”.

„Trzy kluczowe rzeczy, których nauczyliśmy się do tej pory, to to, że COVID-19 może przebiegać bezobjawowo i mieć opóźnienie do dwóch tygodni, a także, że zasoby testowe są ograniczone. Zatem jeśli założymy, że zgłoszone infekcje stanowią tylko około jedną trzecią do jednej czwartej wszystkich infekcji, 0,4-0,5% globalnej populacji może być początkowo narażonych na COVID-19. Biorąc pod uwagę trwający od czterech do pięciu tygodni cykl wirusów i globalne wysiłki zmierzające do ograniczenia nowych kontaktów poprzez silne dystansowanie społeczne i blokadę miast, globalny cykl infekcji, który obecnie wydaje się być w środku gwałtownego wzrostu (przyspieszenia), może stopniowo się poruszać w stadium spowolnienia tempa wzrostu infekcji (kumulacja).” – źródło.

Z informacji, które posiadam, w Włoszech coraz częściej mówi się, że część firm powinna wrócić do funkcjonowania na przełomie kwiecień/maj. Patrząc również na to w jakim terminie Chiny powróciły do pracy zakładam, że realny termin luzowania ograniczeń w Polsce powinien nastąpić na koniec maja. Wpływ na to może mieć jednak wiele czynników.

Po pierwsze, abstrakcyjne w mojej ocenie przepisy, które osobom o największym ryzyku zachorowań pozwalają poruszać się po ulicach/ sklepach, a zamykając młodych (do 18 roku życia) w domu, mogą przynieść tragiczne w skutkach konsekwencje. Naprawdę myśląc racjonalnie, odstawiając politykę na bok, nie rozumiem tego w żaden sposób. Ale to nie miejsce na politykę (przynajmniej w takim ujęciu). Kolejna kwestia to … nawrót wirusa. W Chinach oraz w Korei Południowej, w krajach w których uważano, że wirus został zwalczony, pojawiły się nowe przypadki.

Skąd będziemy wiedzieć, że wirusa nie ma? Nie ma szans, abyśmy się go pozbyli. Jedyne rozwiązanie to obowiązkowe badania wszystkich obywateli. W przeciwnym wypadku, statystyki publikowane przez poszczególne kraje, nie „zatrzymają” rozprzestrzeniania się choroby. Prosta sprawa. Oficjalnie zostają zmienione przepisy i możemy powoli wrócić do pracy, spotykać się z innymi ludźmi. W tym samym czasie wśród nas żyją tysiące osób, które bezobjawowo przechodzą wirusa. Rozprzestrzenianie się więc trwa nadal.

Prognoza giełdowa.

Jak więc w obliczu trudności z pokonaniem pandemii zachowa się Polska giełda, światowe rynki? Na wstępie ponownie przypomnimy, że opinie i analizy prezentowane na blogu nie należy traktować, jako rekomendacji giełdowych. Są to wyłącznie przemyślenia autorów bloga.

To nie jest tylko korekta. Biorąc pod uwagę przemyślenia z poprzednich akapitów, spodziewamy się w najlepszej sytuacji stabilizacji giełdy w okresie 2-3 miesięcy. Poprzez stabilizację rozumiemy okres, w którym giełdy mogą poruszać się w trendzie bocznym. Do 2021 roku zakładamy jednak, że nastąpi pogłębienie spadków. Kilka argumentów za tym scenariuszem:

  1. Bezrobocie, zamykanie firm.

W USA standardowo w cotygodniowych raportach liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oscylowała wokół wartości około 200 tys. osób. Tydzień wcześniej wartość ta skoczyły do ponad 3 mln, a w minionym tygodniu do ponad 6 mln. W Polsce nie mamy tak szybko prezentowanych danych w tej dziedzinie, ale wiemy o lawinowej liczbie zawieszanych działalności.

Choć wielu analityków zakłada, że obecny kryzys symbolicznie przejawi się w postaci litery „V” czyli gwałtownego zahamowania gospodarek, jak i równie mocnego powrotu do stanu normalności to według mnie coś tu nie gra. Po pierwsze nie wiemy jak będzie wyglądał powrót do izolacji. Nie wiemy czy wszystkie firmy będą mogły wrócić do funkcjonowania. Jeżeli nawet ruszy większość z nich to na 99% nie zatrudnią one w trybie pilnym wszystkich osób, które niestety straciły pracę. Tak jak huczne nagłówki o powrocie Chin do blisko 100 % mocy przerobowej fabryk nic nie wnoszą skoro reszta świata stoi. Mamy pierwszy raz w historii do czynienia z efektem domina o niewyobrażalnej skali. Wiele firm już ogranicza w znacznym stopniu wydatki na ten rok. Wszyscy menedżerowie doskonale zdają sobie sprawę, że czeka ich gigantyczne wyzwanie w postaci prze organizacji procesów w firmie. To raczej skłoni ich do zacieśniania pasa niż luzowania wydatków.

  1. Spadek liczby wniosków kredytowych.

„Liczba złożonych przez nas wniosków kredytowych spadła w porównaniu z poprzednim miesiącem o ponad 30 procent. W porównaniu identycznym miesiącem zeszłego roku o ponad 40 procent” – Biuro Informacji Kredytowej.

Nie tylko firmy ograniczają wydatki, zmieniają plany, ale również dotyczy to zwykłych obywateli. Choć z jednej strony spadek ten wynika z ograniczonych możliwości przeprowadzania spotkań/ transakcji na rynku nieruchomości to należy również mieć świadomość, że część osób po prostu wycofuje się z planowanych inwestycji mieszkaniowych. Po pierwsze ze względu na utratę pracy nie spełnią wymogów kredytowych, po drugie wiele banków podwyższa wymaganą wysokość wkładu własnego, a po trzecie po prosto staliśmy się bardziej ostrożni. Nie znamy jutra więc wstrzymujemy się z niektórymi wydatkami.

  1. Wzrost zainteresowania giełdą.

Na forach poświęconych tematyce giełdowej wzmożony ruch. Kilku znajomych (inwestorów) wypowiadało się, że ludzie zaczynają pytać ich „w co warto teraz inwestować”. Potem sam tego doświadczyłem.

„Broker przyznaje, że w marcu założone zostało blisko pięciokrotnie więcej rachunków, aniżeli w styczniu tego roku, z czego ponad 80 proc. w procesach zdalnych. Co więcej, w marcu, w porównaniu do stycznia bieżącego roku, ponad 30-krotnie wzrosła liczba logowań klientów (…).” – źródło.

W mojej ocenie, to zły znak. Patrząc historycznie również na przebieg kryzysów uważam, że jesteśmy w jego połowie.

Podsumowanie

Określenie końca pandemii jest niemożliwe. Dlatego skupiamy się na ustaleniu możliwego przebiegu zdarzeń. Mając na uwadze aktualną sytuację, nawet w przypadku zmniejszenia liczby zachorowań oraz próby powrotu społeczeństwa do „życia”, spodziewamy się jednak nawrotu znaczenia pandemii w okresie jesiennym. W międzyczasie kluczowymi kwestiami będzie to, co wymyślą i wdrożą władze, aby kontrolować (zapobiegać) wzrostowi zachorowań w czasie kiedy będziemy mogli powrócić do codziennych obowiązków. Punktem zwrotnym może być nagłe pojawienie się leku. Ponieważ szczepionkę raczej przewidujemy na okres końca 2020, początku 2021 roku. Stąd też, odbudowa „świata” powinna nastąpić dopiero w 2021 roku. Więc wg naszych założeń okres na zakupy na rynku akcji jest jeszcze przed nami.

Na koniec trochę optymizmu. Odsyłam Was do trochę motywacyjnego wideo, ale jednak z wartościowym przekazem. Życzymy wszystkim siły i odwagi w podejmowaniu działań. Jest to bardzo trudny okres, ale może on spowodować zmiany na plus w naszym życiu. Nie poddawajcie się więc. Z każdej porażki można wyciągnąć jakąś lekcję 😊

 

61
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
47 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
24 Comment authors
VictorneuctTomaszTomekAdamDaniel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
olga
Gość
olga

Kurcze, szkoda że ten blog staje się coraz bardziej społeczny niż inwestycyjny :(.

wolny
Użytkownik
wolny

Spowodowane jest to w prostej linii z obecna sytuacja na swiecie. Wszyscy widzimy jak wirus oddzialywuje na spoelcznosc. Brak ludzi w robocie powoduje hamowanie gospodarki. A ta z kolei wplywa bezposrednio na gielde. Do tego polityka i media.. Akcje spolek reaguja na to wszystko..

Olga
Gość
Olga

Piszesz banaly o których wiedzą o wszyscy. Ja jestem na przyklad ciekawa oceny fundamentalnej i technicznej spółek, które nie hamują teraz. Np. Infoscan, który Investjourney miało jeszcze niedawno w potfelu. Dzieje się mnóstwo fajnych ruchów na parkiecie, a o pandemii i ogólnym jej wplywie na rynki, mogę przeczytać wszędzie.

smentek
Gość
smentek

Ale czy sami jesteście „ostrożni”? Zmieniło się wiele, ale nie wasz portfel. Doszły do niego instrumenty typowo spekulacyjne. Przewidujecie zmiany, ale portfel pozostaje ten sam. Budując go, przewidzieliście możliwość zarazy? Zakładam, że nie. Wobec tego mamy sytuację, gdzie portfel nie tylko pasuje do obecnego kryzysu, ale jeszcze pasuje dobrze do jego pogłębienia, które przewidujecie. Jeżeli tak, to czy nie o tym powinien być powyższy tekst?

smentek
Gość
smentek

Odnośnie portfela. Nie chodzi o to że mieliście przewidzieć wirusa, tylko o fakt, że poza dodaniem instrumentów typowo spekulacyjnych, mających marginalne znaczenie. Nie wycofaliście się z żadnej pozycji. Wniosek: zakładacie, że portfel zbudowany przed pandemią, na czasy pandemii także jest OK. Spodziewacie się pogorszenia, i też zero zmian. I to nie jest żaden „zarzut”. To jest stwierdzenie faktu. Nie ja tak uważam, tylko Wy. Wasz portfel. Nie będę wchodził w argumenty przeciw bitcoin. Ale jeżeli zakup bitcoin, nie jest spekulacją, to jaki jest plan tutaj? W jaki sposób mieli byście na tym zarobić? Kupując akcje „gejmingowe” wykładaliście realne argumenty, jakkolwiek… Czytaj więcej »

wolny
Użytkownik
wolny

Tylko ze to nie jest koncert zyczen. Pewnie 1000 innych czytelnikow chcialoby przeczytac o innej spolce niz infoscan. Panowie juz pare postow wczesniej pisali, ze chwilowo w obecnej sytuacji zawieszaja analizy techniczne i fundamentalne spolek bo to sie troche mija z celem w obecnej sytuacji. Wystarczy czytac uwaznie bloga..

smentek
Gość
smentek

Nie, zauważyłem jedynie, że nie potraficie wytłumaczyć wyboru jednej z ponad setki chyba, krypotowalut. To nie oznacza że nie wiedzieliście co robicie podczas wszystkich swoich transakcji. I „wonly”, ja nie mam żadnych „życzeń”. Byłem jedynie ciekaw motywacji.

wolny
Użytkownik
wolny

Polecam czytanie ze zrozumieniem. A jak to nie pomoze to sprawdzenie godzin dodawania postow… 🙂

smentek
Gość
smentek

Zastosuje się.

smentek
Gość
smentek

Jestem „usatysfakcjonowany” ;). Wasza kasa.

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

@olga – głupie ględzenie, trudno o wydarzenie bardziej wpływające na gospodarkę i giełdę niż obecna epidemia (która zresztą definicji pandemii nie spełnia).

Damian
Użytkownik
Damian

Macie jakieś przemyślenia co się dzieje na Orlenie? Skąd ten wolumen w piątek?

teka
Gość
teka

Niektorzy pisza, ze blog staje sie spoleczny niz inwestycyjny. Ja natomiast mam wrazenie odwrotne – teraz zaczynamy powazniej rozmawiac o inwestowaniu, a nie spekulacji. Do wlasciwego podejscia jest potrzebne spojrzenie na otoczenie – czy to wlasnie nie jest koronawirus i polityka obecnie? Czy zamiast zadawac ‚malo rozwojowe’ pytania o wolumeny nie powinnismy interesowac sie dzialaniami bankow centralnych, wsparciem przedsiebiorcow czy tez panika zamykania wszystkiego? To wlasnie rzeczy, ktore definiuja przyszle miesiace o ten kto bedzie szukal odpowiedzi w wykresach, badz patrzac na modne spolki zwyczajnie nie skorzysta z nadchodzacych szans. Wracajac do wpisu – na oko spadki powinny poglebic sie… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

Weźcie lepiej kupcie coś co przynosi zyski. Dlaczego nie idziecie z prądem i nie kupujecie firm biomedycznych? Co z Wami? Ze spekulacyjne? I co z tego? Z rynkiem się nie dyskutuje. Zakup każdego instrumentu na rynku to czysta spekulacja. Na koniec liczy się wynik

Slawek
Gość
Slawek

Popieram Tomek

balrog
Użytkownik
balrog

Też trochę się dziwię, że nie pisze się o spółkach medycznych. Tutaj można było zostać szybko milionerem 😉 Byle info o COVID-19 pompuje spółki o kilkaset % w górę.
Ja przespałem dobry moment, bo do tej pory inwestowałem tylko w gamedev, ale dzisiaj wziąłem trochę MEDCAMP jak pojawiło się w piątek info o pracach nad szczepionką, sądzę, że spekuła to jeszcze wykręci, mimo że spółka już bardzo wysoko.
Z rana wziąłem jeszcze PLW na otwarciu i niedawno wywaliłem.

balrog
Użytkownik
balrog

Jednak medcamp wywalony praktycznie na zero, nie chcieli puścić wyżej więc spadło 😉

Adam
Gość
Adam

Ja się nie dziwię, że nie piszą a tym bardziej nie wchodzą. Ludzie skupują wszystko co ma w nazwie „med”, w większości nie mające nic wspólnego z koronawirusem. Te gwałtowne wzrosty na med na zwykła spekuła. Można zyskać ale jeszcze więcej stracić, rollercoaster, po euforii przyjdzie czas na zjazd.

wolny
Użytkownik
wolny

Mam wrazenie, ze Ci wszyscy zdziwieni „niewchodzeniem” w medyczne, jakis miesiac temu konta maklerskie zalozyli..

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że coś tu nie gra i bardzo brzydko pachnie, jak mawiają Indianie: „smells fishy”. Cała światowa gospodarka została zatrzymana, nieograniczony dodruk pieniądza, ograniczanie swobód obywateli, inwigilacja na skalę niespotykaną do tej pory, mnie to się nie mieści w głowie.

Owszem, pewien problem ten wirus stanowi, ale został on wykorzystany (inni powiedzą – zaprojektowany…) do resetu światowego porządku i systemu monetarnego.

Wiecie, że dla Chin śmiertelność tego wirusa to 0,6%? To powiedzmy 3x więcej niż zwykłej sezonowej grypy, statystycznie nikt by tego nie zauważył w normalnej sytuacji.

balrog
Użytkownik
balrog

Zgadzam się, to co jeszcze do niedawna nie mieściło się w głowie (śledzenie obywateli za pomocą danych operatorów komórkowych) dziś jest ochoczo popierane przez lud.
Taki kryzys nie może się przecież zmarnować…

greg
Gość
greg

@Gralem_w_Gwenta Mam dokładnie te same przemyślenia co ty.

smentek
Gość
smentek

„Po pierwsze, abstrakcyjne w mojej ocenie przepisy (…)” Tragiczne dla kogo? Dlaczego? Na jakich podstawach wyciągane są te twierdzenia? To, że rezygnujecie z pierwotnego charakteru bloga i przerabiacie go na polityczno socjologiczny, to jedno. Brak argumentów dla takich tez to już gorzej. „Określenie końca pandemii jest niemożliwe” Przewidzenie przyszłości jest niemożliwe. Czy wobec tego wasz blog miał kiedykolwiek sens? Czy nie chodzi czasem o znalezienie tego co najbardziej prawdopodobne? Wasza obecne działania, są wewnętrznie sprzeczne. Spekulacje na Bitconie, przy jednoczesnym zakładaniu czarnych scenariuszy. Jak się wszystko zawali, to co zrobicie z tymi kodami do sieci komputerowych które przestaną działać? A… Czytaj więcej »

Justynian_Wielki
Gość
Justynian_Wielki

W Korei nikt nie ogłosił zwalczenia wirusa. Korea skutecznie go zahamowała (niska ilość przyrostów) dzięki prowadzeniu testów przesiewowych oraz chirurgicznemu zamykaniu miast/regionów. Wczoraj Koreańczycy odnotowali 47 nowych przypadków (względem 81 w niedzielę).

Są to najniższe liczby od początku lutego. Warto nadmienić, że połowa w/w przypadków pochodzi z „importu” poprzez powracających obywateli. Tyle o „nawrocie” wirusa w Korei, o którym piszecie…

Zachęcam Was do lepszego researchu przy wykonywaniu wpisów szczególnie, że bagatelizujcie COVID-19. Nie doceniacie przez to potencjału rynku medycznego (a nie tylko farmaceutycznego).

Podwójny błąd!

InvestJournojowy K
Użytkownik
InvestJournojowy K

Ja może dodam od siebie, że ciężko Wam dogodzić 😀 Był wpis Michała 2 tygodnie temu (koronawirusowy) – źle, bo teorie spiskowe; był moj tydzień temu (w stylu takim co zawsze) – źle, bo się przestraszyliśmy i zbyt łagodny; teraz znów wpis Michała (koronawirusowy) – źle, bo zmieniamy tematykę bloga 😀 My od 5 lat piszemy na blogu to, co nam aktualnie „na sercu leży”. Nie piszemy nic na siłę, a masz styl wyszedł bardzo naturalnie. I nadal się tego trzymamy 🙂 I obecnie moim zdaniem wciąż jeszcze koronawirus ma decydujące znaczenie, a czekając aż to sie wszystko uspokoi staramy… Czytaj więcej »

rosek
Gość
rosek

Zgadzam się z wami, tez jestem w szoku tego co się dzieje na giełdach, wzrosty 30,50, to norma widzę. Gospodarki zamknięte, zwolnienia w firmach, nawet pierwsze bankructwa, obcinanie pensji a giełdy jak gdyby nigdy nic w górę. I jeszcze ten run niedoświadczonych na biura maklerskie. Szok i niedowierzanie. Dokładnie widać gdzie jest kierowany pusty pieniądz. Skończy się to niestety katastrofą i wyzerowaniem wielu.
Też zauważam branze która mocno korzysta na sytuacji – telemedycyna. Może infoscan będzie miał swoje 5 minut?

_Wiarus
Użytkownik
_Wiarus

To co wy piszecie jest kompletnie bezsensowne bo z jednej strony twierdzicie, że czarne chmury gromadzą się nad światem i prawdopodobnie na giełdach będą większe spadki. No i niby w porządku bo to wasza opinia. Ale już z drugiej strony nie tylko, że nie realizujecie zysków, ale i wchodzicie w pozycję krótką na PKN Orlen (przecież to jest chore by szortować strategiczną spółkę, gdy ta spadła od ostatniego szczytu o około 50%!!! To ile ta spółka jeszcze waszym zdaniem powinna spaść, o 70% ?) i potępiacie w czambuł wzrosty na spółkach biotechnologicznych. No to niby jak rozumieć logicznie to co… Czytaj więcej »

DarekP
Gość
DarekP

Oj tam, od razu nie w porządku. Ja to widzę tak. Nadszedł kryzys i sprzedali co uznali za stosowne, a teraz kombinują jak konie pod górę z tymi certyfikatami i innymi cudami bitcoinowymi. Nie jestem zwolennikiem takiej zabawy i sam pozostałem przy akcjach. Nie możesz ich jednak zmusić do analizowania i kupowania akcji skoro chcą wejść w certyfikaty. Sparzyli się na CCC, dostaną po palcach na paru innych, a pewnie kilka trafią, jak np. srebro. Za jakiś czas pewnie wrócą do normalnych akcji – mam nadzieję, gdyż certyfikaty, np. dla mnie są zbyt ryzykowne i nadal nie do końca zrozumiałe.… Czytaj więcej »

_Wiarus
Użytkownik
_Wiarus

Jeżeli ktoś twierdzi, że idzie solidne tąpnięcie to powinien akcje sprzedać, a nie trzymać. Natomiast jeżeli te akcje trzyma to kłamie, że spodziewa się spadków na giełdzie. Ja się nie czepiam błędów inwestycyjnych (bo sam je popełniam), a piszę o braku spójności między tym co się wypisuje, a tym co się robi. Sądząc po czynach, a nie po słowach to oczekują raczej hossy, a w najgorszym razie trendu bocznego, ale piszą o rychłej apokalipsie na giełdach. I o tym był mój komentarz.

Tomek
Gość
Tomek

Czas uderzyć się w pierś … wynik na przestrzeni Waszych lat inwestycji jest mizerny. Mozna oczywiście opowiadać historie o tym że wyniki są lepsze niż indeksy ale operujac tak niewielkimi środkami można naprawdę spodziewać się czegoś więcej. O ile fundusze muszą zagospodarować dziesiątki lub setki milionów złotych to Wy mając kilkadziesiąt tysięcy złotych możecie robić paradoksalnie znacznie więcej. Niewielka kwota jest bardziej mobilna i powinna zarobić więcej czego dowodem są moje wieloletnie doświadczenia. Najlepszym dla mnie przykładem jest zaangażowanie w marcu 30 tyś zł własnego kapitału i podbicie go kredytem 60 tyś aby na obecną chwilę posiadać 257 tyś zł.… Czytaj więcej »

MateuszZ
Gość
MateuszZ

Szanowny Panie @Tomek uważa Pan, że 18% średniorocznie to mało na przestrzeni kilku ostatnich lat? Mam wrażenie, że transakcje z marca to jedyne jakie Pan zrobił w życiu albo jedyne na których udało się zarobić. Niech Pan pogra kilka lat, przejdzie przez przynajmniej 2 cykle koniunkturalne i wtedy powie jak wygląda Pana rentowność.
Życzę spokojnych i błogosławionych Świąt Bożego Zmartwychwstania.

Tomek
Gość
Tomek

Na GPW jestem obecny od początków jej funkcjonowania. Przerabiałem notowania jednolite chodząc codziennie do BM gdzie przesiadywali przed monitorem z telegazetą TVP ówcześni inwestorzy, gdzie skladało sie zlecenia bezpośrednio na stanowisku maklera, hosse wieku niemowlęcego jak i hosse internetową, besse jedną, potem drugą a teraz kolejną i mam za sobą również błędy i bankructwo tak więc to nie kwestia tego co mi się wydaje lecz tego co wiem. Wolalbym nie używać argumentów takich jak to, że kiedy miały miejsce moje doświadczenia sprzed kilkudziesięciu lat z GPW to większość z Was albo zaliczało promocję do 2 klasy podstawówki lub jeszcze ich… Czytaj więcej »

Gralem_w_Gwenta
Użytkownik
Gralem_w_Gwenta

No miszcz po prostu nam się objawił. 😀

Po pierwsze – o ile wiem, Zaorski gra na foreksie, to zupełnie inna bajka.
A co to twojego chwalipięctwa – nawet nie kwestionuję, że tyle wyciągnąłeś w miesiąc, bo jest to wykonalne.
Problem w tym, że to jest dość mocna spekulacja, uda ci się, raz, drugi, piąty, ale w końcu popłyniesz i ty (jak już uwierzysz we własną wielkość 😛 ).

Tomek
Gość
Tomek

Udaje mi się tak od ponad 20 lat. R. Zaorski faktycznie zarabia głównie na transakcjach forexowych jednak to również jest rynek kapitałowy. Kupując lub sprzedając kontrakty na GPW robimy dokładnie to samo, a czy kupując kryptowalutę nie jesteśmy spekulantami? Trudno o bardziej spekulacyjny instrument niż kryptowaluta.

Daniel
Gość
Daniel

Jednego nie rozumiem, skoro masz takie wysokie stopy zwrotu, duże doświadczenie itp. to po co brałeś kredyt? Po tylu latach nie posiadasz wystarczająco dużo własnego kapitału?

Tomek
Gość
Tomek

Taka strategia , GPW to nie wszystko a kredyt jest tani i od lat z niego korzystam gdy zajdzie potrzeba

Tomasz
Gość
Tomasz

Panowie jakie są wasze odczucia po obublikowaniu programu motywacyjnego 11 bit ?pozdr i dzięki za waszą pracę

Victorneuct
Gość
Victorneuct

find out that numerous of these decoy placement reducing symptoms. is there generic cialis Yes No Mutual of.

Victorneuct
Gość
Victorneuct

also liberates plant matter throughout the occlusion and eliminates the. cialis plm Lbxyls jugraj cialis effective cialis 10mg

Victorneuct
Gość
Victorneuct

how you can remove voiced of your smartphone annulus, here. generic cialis online Yabxpt ygrmpm